Recenzja The Bus - o kilka przegapionych przystanków za daleko...

W tym roku fani “busiarstwa” będą mieli w co grać, a pierwszym przystankiem na trasie jest The Bus… który w wersji konsolowej wypada bardzo przeciętnie

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

Nie ma co ukrywać, że rok 2026 będzie idealnym rokiem dla wirtualnych busiarzy. Okazuje się, że na przestrzeni kolejnych miesięcy będziemy mogli zagrać w cztery gry, w których będziemy mogli bawić się w kierowcę autobusu – czy to takiego miejskiego, czy to liniowego – długodystansowego. Pierwsza gra, czyli The Bus, to przypadek o tyle trudny, że sama gra powstawała już dobrych kilka lat i dopiero niedawno trafiła na wirtualne półki sklepowe. Jedynym problemem jest fakt, że twórcy The Bus również stworzyli inny symulator autokarowy, czyli ocenianego przeze mnie wcześniej Fernbus Simulatora. O nim jednak wolałbym raczej nie wspominać, ponieważ sama w sobie gra była cieniem tego, czym rzeczywiście mogłaby być.

Wracając jednak do miejskich busów, to tutaj mamy do czynienia z jazdą po Berlinie, który to TML Studio starało się odwzorować w stosunku 1:1. A ja sam, chcąc nabrać wprawy w jeździe takimi pojazdami (ponieważ w drodze jest również Bus Bound oraz nowy Bus Simulator), pomyślałem: „Dobra, to na konsoli będzie dobra zabawa, prawda?”.

No niby jest, ale nadal daleka od tego, czego bym sobie wyobrażał.

Berlin Calling

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

Najbardziej egzotyczną kwestią w przypadku The Bus jest fakt, iż gra sama w sobie jest produktem skierowanym głównie na rynek niemiecki. Trudno bowiem przekonać gracza z nadwiślańskiego kraju, że powinien zainteresować się podróżowaniem po ulicach Berlina w skali 1:1. Niemniej jednak trzeba przyznać – gdyby wszystko w The Busie działało tak, jak twórcy sobie tego zażyczyli, to spokojnie można byłoby mówić o naprawdę dobrym symulatorze nie tylko kierowcy autobusu, ale również osoby zarządzającej różnymi tematami związanymi z prowadzeniem własnej zajezdni.

TML Studio, stojące za The Bus, udało się bowiem tę najważniejszą warstwę gry, czyli związaną z jazdą, stworzyć w na tyle przyjemny sposób, że nawet biorąc pod uwagę wszelkie przeciwności, można czerpać z niej pewną satysfakcję. To przypadek podobny do wcześniej wspomnianego Fernbusu, który od strony zarządzania autobusem, wykonania różnych jego elementów oraz podróży wypadał całkiem przyzwoicie. Największy problem jednak pojawia się tam, gdzie pojawiają się różne niedoróbki.

To, co pierwsze rzuca się w oczy, to fakt, że jest to kolejna gra na Unreal Engine 5, która ma spore problemy z optymalizacją na konsolach wraz z dużym natężeniem efektów specjalnych czy charakterystycznych czkawek związanych z dotyczytywaniem różnych elementów otoczenia lub losowymi pauzami. Dodatkowo w przypadku dłuższego ogrywania The Bus osiągi gry spadają, dzięki czemu przeładowanie rozgrywki jest wręcz normą. Gdyby jednak wszystko działało zgodnie z założeniami twórców, to zmienne warunki pogodowe (wraz z możliwością synchronizacji z warunkami w Berlinie) potrafią zaskoczyć. Nawet jeśli pewne niedoróbki są widoczne w przypadku otoczenia.

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

Inną kwestią są natomiast licencje, które w The Bus się pojawiają, ale w ich przypadku zabrakło konsekwencji. Z jednej strony bowiem mamy sporą część licencjonowanych autobusów czy sklepów w różnych lokacjach po to, aby zobaczyć podróbkę marki DHL czy Solarisa nazwaną Galaxisem. Trochę tak, jakby ktoś bawił się w modowanie zawartości The Bus, ale nie do końca był w stanie dokończyć swoją pracę, pozostawiając niedoróbki. Dlatego też nie jestem w stanie określić, czy było to umyślne działanie ze strony twórców, czy też po prostu totalne niedopatrzenie z ich strony. Jeśli to drugie, to pytanie, w którą stronę miało to wszystko rzeczywiście pójść. Prawda jest bowiem taka, że w przypadku Fernbus Simulator współpraca z Flixbusem oraz innymi podmiotami była uzasadniona. Tutaj wyjaśnienie jest o wiele trudniejsze.

Nie zmienia to jednak tego, że tak jak wspomniałem wcześniej, ten system przełożenia kursów oraz realny upływ czasu w trakcie jazdy są pozytywnymi elementami w The Bus. Jeśli więc decydujemy się na wykonanie dwóch czy trzech kursów po trzydzieści minut każdy, to realnie jazda będzie trwała również półtorej godziny. Wliczając w to wszystko również przerwy (które można wykorzystać na zjedzenie kanapki, zrobienie sobie kawy czy walnięcie Monstera), to ta zabawa nabiera całkiem mocnych rumieńców.

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

Oczywiście możecie również pominąć czas na przerwę, ale również zapisać rozgrywkę w każdym miejscu – nie musicie jechać od deski do deski w przypadku kolejnych zleceń.

Z drugiej strony, kwestia ekonomicznego działania w The Bus to mógłby być całkiem porządnym tycoons, gdyby nie fakt dość skomplikowanego poruszania się po menu oraz utrzymania wszystkiego w ryzach, przeklikując się przez dziesiątki okienek, które czasami zwyczajnie nie są responsywne. Do tego dochodzi fakt chodzenia po zajezdni w przypadku zarządzania garażami. Jest to zwyczajnie mało intuicyjne. Tak samo jak edytowanie już istniejących połączeń lub tworzenie nowych.

GramTV przedstawia:

Od pewnego momentu w The Bus nawet zwracanie uwagi na problemy z reputacją właściwie nie ma większego sensu, jeśli naszym celem jest maksymalizowanie zarobku – wystarczy ustawiać zlecenia i przeskakiwać tych kilka dni co jakiś czas uzupełniając paliwo w naszych autobusach (tak, opcja automatycznego odnawiania jakby nie istnieje). Czy jest to poziom, którego oczekiwałem po grze TML Studio? Zdecydowanie nie, i o ile w przypadku zabawy w kierowcę można jeszcze jakoś przymykać oko i po prostu jeździć, tak cała reszta od strony ekonomicznej to tylko pewnego rodzaju element, który ma w pewien sposób dać dodatkową motywację do dalszej zabawy w prosty sposób.

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

Bez większych elementów personalizacji naszych autobusów sprawia to jeszcze mniej ekscytacji, bo o ile w przypadku wersji pecetowej można byłoby się jeszcze pokusić o ewentualne modyfikacje, tak wersja konsolowa nie ma nawet tych podstawowych elementów jak chociażby zmiana malowań – łącznie są trzy, z czego jeden to bazowy biały, berliński i ten związany ze stacją radiową, której możemy słuchać w grze.

Dlatego też nie boję się tego powiedzieć, że gracze konsolowi tracą w The Bus naprawdę dużo z tego ciasta, które mają pecetowcy. O ile inni twórcy jeszcze próbują przenosić modyfikacje na grunt konsolowy i wychodzi to całkiem dobrze (nawet w Project Motor Racing, które pozwoliło na malowanie Rexy dla Porsche GT3), tak tutaj trudno mówić o czymkolwiek dodatkowym.

The Bus po tylu latach we wczesnym dostępie mógł być świetnym symulatorem miejskiego autobusu…

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

The Bus mógł być naprawdę dobrą grą wpasowującą się w ideę „slow gamingu” i to dosłownie. Głównie ze względu na odwzorowanie tras oraz zabawę, w której właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, zrobić godzinny kurs po Berlinie, zrobić sobie dwadzieścia minut przerwy i pojechać na kolejną rundę. Pod tym względem jest to ten tytuł, przy którym głowa potrafi skutecznie odpocząć. Ewentualnie szybkie przypomnienie z matematyki przy wydawaniu reszty rozrusza szare komórki.

Problem w tym, że o ile idea gry jest zacna, a pomysły całkiem dobre, to wykonanie wielu elementów The Bus nadal pachnie wczesnym dostępem lub kolejnym etapem pracy zaliczeniowej z tworzenia gier. Tym bardziej, że gra jednak dobrych kilka lat już powstawała i chciałoby się wręcz liczyć, że w dniu oficjalnej premiery wiele elementów powinno być dopracowanych o wiele bardziej.

Nawet nie chodzi o fakt graficznych niedoróbek, ponieważ do problemów Unreal Engine zdążyłem się przyzwyczaić, a pewną niekonsekwencję w elementach na licencji lub bez to również element, na który można przymknąć oko. Chodzi o sam fakt tego, że wiele elementów zabawy potrafi nie działać tak, jak powinny. Do tego stopnia, że cały postęp związany z trybem ekonomicznym zwyczajnie zostanie spalony niczym mityczna styrta znana z memów. Nie mówiąc już o tym, że dalsze etapy zabawy to już właściwie głównie zarządzanie z poziomu biurka niż faktyczne jeżdżenie – maksymalizowanie zarobków na stałych zleceniach, kupno kolejnych autobusów i układanie grafików zajmują znacznie większą ilość czasu, a ostateczne przejęcie liniowych kursów stałych to spory grind wychodzący poza zabawę w jeżdżenie.

Graficznie również momentami prezentuje się to wszystko całkiem dobrze, o ile gramy w trybie jakości. Tryb osiągów bowiem skutecznie sprawia, że The Bus prezentuje się zwyczajnie brzydko, a niedoróbki jeszcze mocniej kolą w oczy. Podobnie jak udźwiękowienie, które przypomina sytuacje rodem z prostych gier, w których dotarcie do danego miejsca włącza prosty skrypt uruchamiający melodię z dopiskiem „.mp3”.

The Bus – recenzja gry na PlayStation 5
The Bus – recenzja gry na PlayStation 5

Dlatego też, mimo zacnej idei, która stoi za The Bus, trudno jest grę polecić osobom lubiącym przeróżne symulatory. Szkoda, ponieważ mimo faktu. Iż gra sama w sobie jest skierowana głównie w stronę innego rynku niż polskiego, to jeżdżenie po berlińskich ulicach potrafi sprawić, że człowiek tak jakby się uspokaja. Tylko i wyłącznie za to jestem więc w stanie dać The Busowi te kilka punktów więcej. Natomiast nadal po kilku latach pracy nad produktem jest on w stanie, który nie wychodzi ponad przeciętność – ktoś kupi w poszukiwaniu czegoś do zrobienia, a cała reszta pominie, czekając na coś konkretnego i jakościowo o wiele lepszego.

Nie ratuje tego nawet możliwość przeskakiwania między trybem arcade a trybem ekonomicznym/kariery. Po prostu jak na tego typu tytuł z jednej strony na pierwszy rzut oka widać, iż jest tych elementów dużo, a koniec końców działają one niekoniecznie dobrze.

Czy w takim wypadku polecałbym poczekać na kolejne symulatory autobusowe. Tym bardziej, że będzie z czego wybierać w najbliższych miesiącach. Kolejny przystanek - Bus Bound.

5,0
Przyjemność jazdy po mieście łączy się z goryczą wykonania - The Bus mógł być pierwszym z kilku tytułów, które uszczęśliwią fanów wirtualnego busiarstwa...
Plusy
  • Berlińskie ulice i iinie w stosunku 1:1 robią wrażenie.
  • Wbrew problemom z Unreal Engine 5 to dość "fotogeniczna gra".
  • Mimo braku pewnych licencji na autobusy ich odpowiedniki wyglądaja jak oryginały.
  • Przyjemność z jazdy na dłuższych dystansach momentami jest o wiele bardziej przyjemna, niż mogłoby się wydawać.
  • Tryb jakości wygląda naprawdę dobrze.
Minusy
  • AI, które działa wbrew logice ruchu drogowego.
  • Wszelkie niedoróbki, które momentami potrafią rzucić się w oczy.
  • Unreal Engine 5 po raz kolejny pokazuje, że w złych rękach potrafi być dużym problemem.
  • Tryb ekonomiczny, który mógł być lepiej dopracowany pod wieloma względami.
  • Brak możliwości personalizacji autobusów (poza zabawą modyfikacjami, których nie ma na konsolach).
  • Tryb osiągów to jakaś pomyłka, zwłaszcza w przypadku PlayStation 5 Pro.
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!