Kiedy nowy Wiedźmin i Cyberpunk? Znamy daty premier – mniej więcej

Mateusz Mucharzewski
2026/03/16 09:00
5
0

CD Projekt ma rozgrzebanych sporo projektów, a ostatnio, nieco dyskretnie, zdradził kiedy chce je wydać.

Kiedy nowy Wiedźmin i Cyberpunk? Znamy daty premier – mniej więcej

Czy Wiedźmin 3 doczeka się w tym roku DLC? Kiedy zagramy w Wiedźmina IV? A kiedy w Cyberpunka 2? Nie zapominajmy też o remake’u pierwszego Wiedźmina i Project Sirius. Mamy odpowiedzi na te wszystkie pytania. Nie dosłowne, a orientacyjne, ale raczej nie będziemy wybrzydzać. Kalendarz premier możemy odczytać z niedawno uchwalonego programu motywacyjnego CD Projektu, który zdradza więcej niż może się wydawać. Takie już uroki spółek giełdowych – publiczny dostęp do informacji pozwala zajrzeć za kulisy.

Zacznijmy od szybkiego streszczenia tego, czym jest program motywacyjny. Spółki używają tego narzędzia jako formy motywowania kluczowych pracowników. Zazwyczaj wygląda to tak, że zarząd ustala jakiś cel, na przykład w formie zysku, a jego osiągnięcie wiąże się z benefitami finansowymi. Zdarza się, że programy motywacyjne wzbudzają kontrowersje (jeśli poprzeczka jest ustawiona zbyt nisko), ale przykład CD Projektu taki nie jest, nawet jeśli liczby nie są tak wysokie jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Nasz wzrok kieruje się na cele programu motywacyjnego CD Projektu z innych powodów – aby go zrealizować, spółka potrzebuje nowych premier.

W tym tekście skupimy się na dwóch celach finansowych. Pierwszy, najważniejszy, dotyczy lat 2026-2029. Niedawno zarząd CD Projektu zaproponował kwotę 5 miliardów złotych w ciągu tych czterech lat. Spółka co roku ogłasza nowe, czteroletnie cele. Dotychczas zwiększały się one o jeden miliard złotych zysku. To jednak w tym momencie mniej istotne. Kluczowe jest to, czy w ciągu najbliższych czterech lat firma zarobi 5 mld zł, nawet jeśli w pierwszym roku tego okresu (a więc w bieżącym) nie planuje wydania niczego nowego. Do tego koniecznie są nowe premiery.

GramTV przedstawia:

W tym momencie możemy zacząć spekulować. CD Projekt to branżowy lider w naszym kraju, a więc niemal wszyscy rynkowi analitycy zawsze odnoszą się do tego, co tam się dzieje. W tym wypadku praktycznie wszyscy uważają, że zysk w wysokości 5 mld złotych nie jest przesadnie ambitny, ani też zaniżony. Sama kwota nie wzbudza wielkiej ekscytacji, chociaż część domów maklerskich prognozuje nawet wyraźnie większe zyski. Aby jednak osiągnąć ten cel, konieczne są nowe premiery. Tutaj najczęściej omawia się dwa scenariusze.

Dwie duże premiery z obu głównych IP

Pierwszy scenariusz zakłada, że w omawianym okresie pojawią się dwie duże premiery – Wiedźmin 4 oraz Cyberpunk 2. Gry musiałyby wtedy wyjść, odpowiednio, w 2027 roku i 2029 roku. Nikt póki co nie uwzględnia potencjalnych DLC do nowego Wiedźmina, chociaż wątpliwe, aby takie nie pojawiło się w ciągu dwóch lat od debiutu. Analitycy są zgodni, że takie dwie premiery powinny wystarczyć, aby CD Projekt zarobił w omawianym okresie 5 mld złotych.

Wiedźmin IV i projekty poboczne

Drugi scenariusz zakłada, że te 5 mld złotych CD Projekt zarobi głównie na marce Wiedźmin. Ponownie najczęściej wskazywana data premiery czwórki to 2027 rok. Analitycy zakładają, że w tym okresie pojawi się też Project Sirius (2027 rok) oraz remake pierwszego Wiedźmin (2028 rok). Taka kumulacja prawdopodobnie też pozwoli osiągnąć cel. W grę nie wchodzi wydanie Project Hadar – nikt specjalnie nie wierzy, że może to się wydarzyć w omawianym okresie.

Komentarze
5
dariuszp
Gramowicz
16/03/2026 17:21

CDPR otarł się o bankructwo więcej niż raz. Wiedźmin 3 był takim sukcesem że dał im margines. Wg studia nawet jakby Cyberpunk 2077 nie wypalił to mieli kasę na kolejny projekt. Tyle zarobił W3.

Gog to nie źródło pieniędzy. Pamiętam jakie news na ich temat z okresu pandemii - Gog po roku zarobił raptem 10 tysięcy  zł po odliczeniu kosztów. Platforma z uwagi na to że jest DRM free często nie ma nowych premier. To ich ogranicza. 

CDPR zawsze robił jedną grę na raz. zawsze chcieli robić więcej. Musieli urosnąć żeby mieć dwa kompetentne zespoły. I musieli nie  kasę na kilka projektów i zapas na wypadek porażki  to dał im sukces CP zaraz po sukcesie W3.

A co do bycia niezależnym od wydawcy  to zapominacie że grupa CDP czyli CD Projekt to jest wydawca. Założyli studio do robienia gier w ramach swojej struktury o nazwie Red. Po prostu dzisiaj ich biznes to głównie robienie gier ale zaczynali jako wydawca. 

koNraDM4
Gramowicz
16/03/2026 14:09
wolff01 napisał:

No tak, tylko ja się zastanawiam nad jednym - C77 wyszedl 5 z hakiem lat temu. Jaki oni mieli plan B jakby gra się nie sprzedała? :) "Tantiemy" z Wieśka 3? Fakt, kasy mają dużo, rozwijają się itd. Ktoś powie: ale o co ci chodzi? O to że oni nie planowali wydania niczego innego poza C77 przez okres jakiś 10 lat xD (liczę tu czas od Blood & Wine czyli 2016). Poza jakimś tam Gwintem czy coś. Ba, my nawet nie wiemy ile to jeszcze ostatecznie potrwa, kiedy którykolwiek z tych ich "5 projektów" ujrzy światło dzienne...

Mnie naprawdę zadziwia że oni funckjonują w modelu gdzie przez te 5+ lat nie wypuścili nic poza dodatkiem do gry - dobrym, ale jednak tylko to. Pomógł im sukces anime, ale to też było raczej coś losowego, a nie "strategia". Pytanie brzmi czy to oni są niepoważni i jadą na kryzwy ryj, czy rynek gamedev pozwala tak funkcjonować i to firmy takie jak Ubisoft robią coś nie tak skoro ciągle słyszymy o ich "kłopotach". No dobra, mieli też GoGa i zapewne mają inne "aktywa" no ale brak "mięsa" czyli gier. Gdzie tu plan :)

koNraDM4 napisał:

Plan to pewnie "trzymać inwestorów zadowolonych by znowu nie naciskali jak przy CP2077"

wolff01 napisał:

Aha, czyli jeśli dobrze rozumiem wydają content żeby sie cyferki zgadzały... znaczy nie no spoko, na tym polega zarabianie w gamedev z grubsza tylko to wszystko brzmi jakoś tak strasznie cynicznie... "wrzućmy jakiś patch do C77 żeby podpić słupki za 2026" :/ A nie jak jakaś konkretna roadmapa. Ciekaw jestem jakby funkcjonowali gdyby nie jechali cały czas na sprzedaży poprzednich tytułów. Mam tylko nadzieje że tu faktycznie jest jakiś plan...

    No właśnie do niedawna to GoG nie był ich dodatkowym źródłem pieniędzy. Oczywiście pomijając inwestorów. Z resztą CP2077 nie od razu zaczął być tak chwalony jak jest dziś. Anulowali tryb multi czy drugi dodatek więc wydaje mi się, że już masz odpowiedź na to pytanie - nie mieli większego planu, CP2077 miał być ich przyszłością finansową. 

Początkowo jak go ogłaszali przy okazji badając rynek to w którymś wywiadzie przyznali, że to było zbyt wcześniej ale jeszcze wtedy wierzyli, że będą w stanie tworzyć i Wieśka 3 i CP2077 równocześnie. 

    Dlatego teraz zamiast wierzyć po prostu przerzucili środki i będą starać się klepać kilka tytułów równocześnie. Przynajmniej ja tak to widzę.

Być może też liczyli, że kasa od inwestorów pomoże im się w razie czego uratować (i przy okazji trafić całkiem pod czyjś but).

Po za tym musisz na to studio patrzeć jak na studio, a nie wydawcę. Starają się być niezależni od wpływów finansowych wielkich wydawców (z którymi współpracują przy lokalizacjach czy marketingu). Pojedyncze studio z segmentu AAA tyle właśnie teraz klepie grę. Można uznać, że jako iż nie są zależni od wydawcy to jednak większość kasy im wpada plus coś muszą odpalić inwestorom ale pewnie to im więcej daje kasy niż stabilność finansowa pod wydawcą.

    Ubisoft to jest przecież typowy przykład złego zarządzania, mają ile? 16 tysięcy pracowników? Gdzie CDPR to obecnie bodajże nieco ponad 1200 pracowników. Do tego Ubi klepie gry na jedno kopyto - zagrasz w jedną sztandarową serię to jest spora szansa, że już poznałeś 3/4 mechanik ich innej serii gier. Te gry nudzą niemiłosiernie, są ogromne ale w zupełnie bezsensowny sposób (można zrobić dużą bardziej pustą mapę jeśli to ma służyć immersji i realizmowi tak jak to było w KCD2 ale Ubisoft robi wielką mapę dla zasady bo to według nich się sprzedaje). CDPR aż do CP2077 miał ogromne zaufanie graczy, każda kolejna ich gra to była rewolucja i ewolucja jednocześnie - część mechanik ulegała uproszczeniu w złym tego słowa znaczeniu ale z drugiej strony i tak się przyjemnie w to grało. 

W CP2077 też się nawet przyjemnie gra ale jak dla mnie to jest średniak, ma to co powinien mieć tytuł w takim settingu ale niczym się mocno nie wyłamuje, wszczepy są ale generyczne i głównie dają statystyki, mało rozbudowują gameplay (może to też trochę moje zboczenie przez to jak to działało w Deus Ex), jazda autem jest ale sztywna, mocno arcadowa itd. 

Z kolei gry Ubisoftu tak mnie zraziły swoją powtarzalnością (i jak czytam komentarze czy to na polskim czy to na zagranicznym internecie to nie tylko mnie), że od czasów AC V: Unity ograłem tylko jeden ich tytuł, a było to Far Cry V, które ukończyłem w przeciwieństwie do poprzedniej odsłony czy wspomnianego Unity głównie dzięki temu, że namówił mnie kolega na wspólną grę.

    Warto też wspomnieć, że Ubi od lat forsuje sklep do swoich singlowych produkcji gdzie możemy kupić kosmetykę lub przyspieszyć progres, przecież to są antykonsumenckie zagrywki. Masz więc odpowiedź dlaczego CDPR nadal sobie lepiej radzi - ma do utrzymania mniej pracowników ale za to ich jedna gra sprzedała się prawdopodobnie lepiej niż niejeden tytuł Ubisoftu z ostatnich lat (może nawet trzeba by zsumować ze dwa, trzy tytuły Ubi by wyszła podobna sprzedaż).

wolff01
Gramowicz
16/03/2026 13:39
koNraDM4 napisał:

Plan to pewnie "trzymać inwestorów zadowolonych by znowu nie naciskali jak przy CP2077"

wolff01 napisał:

Aha, czyli jeśli dobrze rozumiem wydają content żeby sie cyferki zgadzały... znaczy nie no spoko, na tym polega zarabianie w gamedev z grubsza tylko to wszystko brzmi jakoś tak strasznie cynicznie... "wrzućmy jakiś patch do C77 żeby podpić słupki za 2026" :/ A nie jak jakaś konkretna roadmapa. Ciekaw jestem jakby funkcjonowali gdyby nie jechali cały czas na sprzedaży poprzednich tytułów. Mam tylko nadzieje że tu faktycznie jest jakiś plan...

No tak, tylko ja się zastanawiam nad jednym - C77 wyszedl 5 z hakiem lat temu. Jaki oni mieli plan B jakby gra się nie sprzedała? :) "Tantiemy" z Wieśka 3? Fakt, kasy mają dużo, rozwijają się itd. Ktoś powie: ale o co ci chodzi? O to że oni nie planowali wydania niczego innego poza C77 przez okres jakiś 10 lat xD (liczę tu czas od Blood & Wine czyli 2016). Poza jakimś tam Gwintem czy coś. Ba, my nawet nie wiemy ile to jeszcze ostatecznie potrwa, kiedy którykolwiek z tych ich "5 projektów" ujrzy światło dzienne...

Mnie naprawdę zadziwia że oni funckjonują w modelu gdzie przez te 5+ lat nie wypuścili nic poza dodatkiem do gry - dobrym, ale jednak tylko to. Pomógł im sukces anime, ale to też było raczej coś losowego, a nie "strategia". Pytanie brzmi czy to oni są niepoważni i jadą na kryzwy ryj, czy rynek gamedev pozwala tak funkcjonować i to firmy takie jak Ubisoft robią coś nie tak skoro ciągle słyszymy o ich "kłopotach". No dobra, mieli też GoGa i zapewne mają inne "aktywa" no ale brak "mięsa" czyli gier. Gdzie tu plan :)




Trwa Wczytywanie