Wszyscy korzystają z AI przy produkcji gier. Nawet wielcy producenci jak Capcom

Radosław Krajewski
2026/04/24 11:10
1
0

Nikt jednak nie chce się do tego otwarcie przyznać.

Sztuczna inteligencja od początku budzi skrajne emocje w branży gier, jednak według przedstawicieli największych firm technologicznych jej obecność jest znacznie większa, niż wielu graczy przypuszcza. Podczas konferencji GDC głos w tej sprawie zabrał Jack Buser, odpowiedzialny za sektor gier w Google Cloud. Jego zdaniem AI już dziś jest fundamentem produkcji wielu hitów.

Crimson Desert
Crimson Desert

Deweloperzy nawet przy największych tytułach korzystają ze sztucznej inteligencji, ale boją się do tego przyznać

Gracze nie zdają sobie sprawy, że ich ulubione gry już teraz zostały stworzone z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Buser od lat znajduje się w centrum rozwoju technologii dla gier. Przez ponad dekadę pracował w Sony nad usługami PlayStation, a następnie dołączył do Google, gdzie rozwijał między innymi Stadię oraz rozwiązania chmurowe dla branży. Obecnie odpowiada za narzędzia AI, które mają przyspieszyć produkcję i obniżyć koszty tworzenia gier.

Według niego problem rosnących wydatków jest jednym z największych wyzwań współczesnego rynku. Koszty produkcji znacząco wzrosły, podczas gdy uwaga graczy skupia się głównie na starszych tytułach.

Koszt produkcji gier w całej branży, także mobilnej, niemal się podwoił od 2017 roku.

Ponad połowa czasu spędzanego przez graczy przypada na tytuły mające ponad sześć lat. Wydajesz więc dwa razy więcej, aby dotrzeć do mniej niż połowy odbiorców. I nie odczuwasz tego wzrostu, bo przejmują go inne firmy, chyba że jesteś Robloxem albo chińskim wydawcą. Dla wielu firm sytuacja wygląda dziś dość ponuro.

Rozwiązaniem ma być właśnie sztuczna inteligencja. Narzędzia oferowane przez Google Cloud, takie jak Gemini czy Nano Banana Pro, pozwalają ograniczyć powtarzalne i czasochłonne zadania w procesie produkcji.

Usuwamy żmudną, powtarzalną pracę o niskiej wartości z ciągu produkcyjnego.

Buser przyznaje jednak, że temat AI pozostaje kontrowersyjny. Porównuje obecne reakcje do dawnych obaw wobec grafiki 3D czy rozgrywki online. Jego zdaniem branża mobilna szybciej zaakceptowała zmiany.

Segment mobilny zawsze był o krok przed innymi.

Jako przykład praktycznego wykorzystania AI wskazuje współpracę z Capcomem. Studio korzysta z narzędzi Google do generowania i selekcjonowania pomysłów na elementy świata gry.

Tworzą ogromne światy i muszą wypełnić je treścią. Nawet wymyślenie każdego kamienia przy drodze czy źdźbła trawy to ogrom pracy na etapie preprodukcji.

Wykorzystują Nano Banana i Gemini do generowania niezliczonej liczby pomysłów, a następnie selekcjonują je razem z AI. Spośród tysięcy propozycji wybierane są te najbardziej interesujące dla dyrektora artystycznego.

Dzięki temu zespół kreatywny może skupić się na najważniejszych elementach, takich jak główni bohaterowie, przeciwnicy czy kluczowe sceny.

GramTV przedstawia:

Podobne rozwiązania już teraz rewolucjonizują marketing gier mobilnych. Firmy wykorzystują AI do automatycznego generowania materiałów promocyjnych na podstawie wcześniej zdefiniowanych założeń marki.

Materiały powstają bez niekończących się przeglądów graficznych i biurokracji.

Mimo praktycznych korzyści sprzeciw wobec AI nie słabnie. Buser uważa, że wynika to głównie z obaw graczy przed zmianami.

Gdy pojawiają się technologiczne rewolucje, gracze często reagują niepewnością. Zastanawiają się, czy przyszłe gry będą równie dobre jak te, które już znają.

Jednocześnie podkreśla, że wykorzystanie sztucznej inteligencji jest znacznie powszechniejsze, niż wynika z oficjalnych deklaracji twórców:

Przeprowadziliśmy badanie wśród studiów z całego świata i około 9 na 10 deweloperów przyznało, że korzysta z AI.

Inne raporty mówią o 40 do 50 procentach, ale różnica wynika głównie z tego, czy twórcy chcą się do tego przyznać.

Według przedstawiciela Google Cloud zmiana nastawienia graczy jest tylko kwestią czasu. Kluczowe będą konkretne efekty, czyli szybsze premiery i większa różnorodność projektów.

Gracze zaczną dostrzegać, że ich ulubione gry powstają szybciej, a branża może pozwolić sobie na więcej eksperymentów. Zamiast czekać siedem lat na jeden tytuł, studio może stworzyć pięć gier. Nawet jeśli tylko dwie okażą się hitami, pozostałe mogą być świeże i interesujące, a wcześniej w ogóle by nie powstały.

Gdy to zacznie być widoczne, a już się dzieje, nastawienie graczy zacznie się zmieniać.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 12:08

Gracze muszą zrozumieć że to narzędzie i bedzie używane czy się to podoba czy nie.

Natomiast dalej warto patrzeć twórcom na ręce w kwestiach kreatywnych - pierwsze nowe portrety bogów w Age of Mythology Retold były ewidentnie zrobione na odwal. Gracze podnieśli wrzawe i nawet jeśli gdzieś tam używają w tle AI to dostaliśmy o niebo lepsze portrety na które aż miło patrzeć.