My Hero Academia: All’s Justice to dynamiczna bijatyka z ogromnym potencjałem, ale też kilkoma rysami. Sprawdźcie nasze spostrzeżenia z ogrywania wersji na PC!
Już drugi raz dane mi było przetestować My Hero Academia: All’s Justice, ale tym razem w wersji na PC i ze znacznie większą ilością zawartości. Wcześniej miałem styczność z tą grą podczas Gamescomu 2025, ale wtedy na konsoli PS5 oddano nam do dyspozycji zaledwie kilka losowych walk.Zachęcam do sprawdzenia tamtego tekstu, aby zobaczyć choćby techniczne różnice pomiędzy platformami. (Naturalnie od tamtego czasu wersja na PS5 mogła ulec poprawie, więc miejcie to na uwadze).
My Hero Academia: All’s Justice
My Hero Academia: All’s Justice na PC
Od stanu technicznego właśnie zacznę, ponieważ ten aspekt irytował mnie najbardziej w wersji na PS5. Spadki płynności, niestabilne animacje czy też problemy z kamerą to był chleb powszedni, jeśli jednak chodzi o My Hero Academia: All’s Justice w wersji na PC, to tutaj byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Po kilku solidnych godzinach intensywnych starć w rozdzielczości 2K na komputerze ACTINA, który jest wyposażony w procesor czternastej generacji Intel Core i5-14600KF 3.5-5.3 GHz, kartę graficzną RTX 4070 TI Super 16 GB i 64 GB pamięci RAM DDR5, mogę potwierdzić, że gra działała perfekcyjnie. Żadnych spadków klatek, ani jakiś mikro przycięć nawet gdy ekran zalewany był totalnie odjechanymi animacjami. W tej sytuacji różnica między ogrywaną przeze mnie teraz wersją, a tą Gamescomową na PS5 jest kolosalna. Chciałbym, żeby konsolowy port działał dokładnie tak samo dobrze jak pecetowy, zwłaszcza że podczas szalenie dynamicznej rozgrywki gdzie liczą się szybkie reakcje gracza, jest to wręcz konieczne.
My Hero Academia: All’s Justice
Jednym z najmocniejszych punktów gry jest liczba dostępnych postaci. Jest ich naprawdę bardzo wiele, ale jeszcze ważniejsze od samej liczby jest to, jak bardzo są one zróżnicowane. To nie jest przypadek, w którym bohaterowie różnią się jedynie animacjami i nazwami ataków. Celowo wspomnę tutaj swojego ukochanego Dragon Balla. Jeśli by wziąć wszystkich wojowników Z i zacząć używać ich mocy, to szybko zauważymy, że generalnie walczy się nimi bardzo podobnie. Oczywiście animacje będą inne, ataki mogą inaczej wyglądać, ale nie ważne czy weźmiecie Goku, Vegetę, czy jakiegoś Frieze, od razu będziecie wiedzieli jak skutecznie walczyć. Tutaj każdą postacią prowadzi się batalię kompletnie inaczej – dosłownie.
My Hero Academia: All’s Justice
Jedni bohaterowie opierają się na agresywnym pressingu i walce w zwarciu, inni dominują na dystansie i to naprawdę działa. Ta różnorodność przekłada się na realne zależności pomiędzy postaciami. Jako, że nasz team często składa się z trzech postaci (w misjach fabularnych jest różnie, ale standardowa walka to zwykle 3 na 3), to dobór odpowiednich bohaterów może być czasami kluczowy. Niektórzy bohaterowie radzą sobie świetnie przeciwko konkretnym rywalom, a zupełnie gorzej przeciw innym o czym nieraz bardzo boleśnie się przekonałem.
My Hero Academia: All’s Justice
Z jednej strony sprawia to, że dobór postaci przestaje być tylko kwestią sympatii do konkretnego bohatera, a zaczyna mieć znaczenie taktyczne. Z drugiej jednak muszę ponarzekać na balans. Podoba mi się to, że jedni bohaterowie radzą sobie lepiej przeciwko innym, przez co nie ma takich absurdów jak we wspomnianym Dragon Ballu, że Kuririn bez problemu rozwali np. Jirena, tylko problem jest taki, że generalnie bijatyki pozwalają graczowi na wygranie pojedynku dowolną postacią, a My Hero Academia ma z tym problem. Gdybym grał z kolegą i wiedziałbym, że wybierze bohatera X, a ja nie mógłbym wybrać swojego ulubionego Y, bo wiem że nie będę miał szans, to byłbym jednak rozczarowany. Zwyczajnie i po ludzku, dobrze byłoby mieć równe szanse w trakcie każdego pojedynku.
My Hero Academia: All’s Justice
GramTV przedstawia:
Tutaj pojawia się jeszcze jeden problem, a mianowicie poziom trudności sztucznej inteligencji. Jest ich 5. Ta dysproporcja w balansie bohaterów sprawiała, że czasem walkę na 4 poziomie wygrywałem w mgnieniu oka, jeśli wybrałem sobie dobry team, a innym razem męczyłem się na 2 levelu, ponieważ moi bohaterowie niedomagali. Było to nieco dziwne uczucie, nawet powiedziałbym, że irytujące. AI ma też dziwną tendencję do uciekania, niezależnie od poziomu trudności. Mapy są otwarte, więc oczywiście nie ma nic złego w wykorzystywaniu całego obszaru areny, ale czasami czułem się jakbym uczestniczył w kreskówce Tom i Jerry, goniąc za przeciwnikiem w kółko, zanim ten wykona jakiś sensowny ruch. Co ciekawe, ta sytuacja nie powtarzała się jakoś często, ale za to była niezależna od wybranego poziomu trudności. To po prostu czasem się działo w losowych momentach.
My Hero Academia: All’s Justice
System walki oferuje dwie możliwości: tryb automatyczny i manualny. Automat pomaga w płynnej zmianie bohaterów podczas combo, ułatwia łączenie ataków i sprawia, że walka staje się łatwiejsza, ale też bardziej widowiskowa. To dobra opcja dla mniej doświadczonych graczy, szukających spektakularnego show na ekranie. W trybie manualnym wszystko zależy od nas. Każda zmiana postaci, każdy combos, każda decyzja musi być w pełni świadoma. To tryb dla tych, którzy lubią wyzwania i są gotowi poświęcić czas na opanowanie mechanik oraz ruchów bohaterów i jak zawsze polecam grać w ten właśnie sposób. Nic tak nie cieszy jak idealnie wykonana seria ciosów, która jest wynikiem naszego skilla, a nie pomocy programistów.
My Hero Academia: All’s Justice
Starcia z bossami są wymagające i satysfakcjonujące. Wymuszają skupienie, dobre zarządzanie zasobami, które przeznaczamy na mocniejsze ataki, a także zachęcają do blokowania i robienia uników – bez tego ani rusz. Swoją drogą, przyjemnie się ucieka przed atakami rywala za pomocą prawej gałki. Na plus należy zaliczyć również rozwalające się mapy, które zwiększają widowiskowość i dynamikę starć. Naturalnie nie uniknięto tutaj wariowania kamery w niektórych sytuacjach, ale nie pamiętam żeby była jakaś dynamiczna bijatyka anime, która nie miałaby z tym problemu. Mimo wszystko starcia są bardzo dynamiczne i widowiskowe co osobiście uwielbiam (pewnie dlatego właśnie kocham wszelkie Dragon Ballowe gierki).
My Hero Academia: All’s Justice
Na koniec chciałbym pochwalić absolutnie kapitalny design bohaterów. Tzn, kto oglądał My Hero Academia ten wie czego się spodziewać, ale jeśli nie mieliście z tym styczności to musicie zobaczyć. Każdy bohater ma swój indywidualny styl, charakterystyczną estetykę i to naprawdę robi robotę. Co więcej, oddano do naszej dyspozycji naprawdę pokaźną ilość możliwości personalizacji. Możemy zmieniać wygląd naszych bohaterów i ich animacje przed walką oraz po jej zakończeniu, ale możemy także zmodyfikować ramki, tła, a także kilka innych elementów. Każdy bohater ma przynajmniej kilkanaście strojów do wyboru, a to całkiem sporo jak na tego typu grę. Na koniec dodam jeszcze, że poruszamy się w grze po takim małym hubie w postaci miasta, w którym możemy wykonywać dodatkowe misje, a także zdecydować co robimy dalej, czy odpalimy szybki pojedynek, czy może tryb Strory Mode. O samej fabule nic nie powiem, żeby nie spoilerować, ale dodam jedynie że udostępniony fragment był dość interesujący. W każdym bądź razie bardzo dużo się działo i nie był przegadany.
My Hero Academia: All’s Justice
My Hero Academia: All’s Justice to gra z ogromnym potencjałem, ale wciąż wymagająca kilku szlifów. Wersja PC pokazuje, że technicznie tytuł jest przygotowany do premiery i oby tak samo było w przypadku wersji PS5. System walki, różnorodność postaci i bogata zawartość potrafią wciągnąć na długie godziny, choć przez ten dziwny balans siły bohaterów czasem bywa to frustrujące. Jeśli twórcy ogarną ten temat do premiery to możemy otrzymać naprawdę dobrą bijatykę anime, która dynamiką nie odbiega od kultowego Dragon Balla (co jeszcze raz podkreślę – bardzo mnie cieszy).
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!