Z definicji jestem zwolennikiem ostrożnego podejścia do nowych gier. Lepiej zobaczyć coś więcej, niż oceniać po pierwszym screenie. Mimo wszystko są pewne wyjątki – gry, o których wiemy niezwykle mało, ale i tak powinniśmy być nimi podekscytowani. Powód? Zaraz się przekonacie.
Zapraszam na zestawienie dziesięciu gier, których premiera ciągle jest mocno odległa. Są jednak powody, aby poczuć spore emocje na myśl o tych tytułach. Są tutaj produkcje, które potencjalnie mogą diametralnie odmienić sytuację w swoim gatunku.
10 gier, które powinny nas ekscytować, mimo że nic o nich nie wiemy
10. Project Robot
Są deweloperzy, którzy mają wyjątkowo wolne tempo wydawania gier. Na szczęście jak już coś wypuszczą, jest to gra inna niż wszystko inne. Może nie zawsze najlepsza, ale na pewno ekscytująca. Taki jest właśnie dorobek Fumito Uedy. Japoński designer ma na koncie ICO, Shadow of the Colossus oraz The Last Guardian. Obecnie tworzy nowy tytuł, który finansuje Epic Games. Roboczo nazwany Project Robot został już pokazany na krótkim teaserze, ale klasycznie dla tego twórcy ciężko powiedzieć, co będziemy tutaj robić. Pewna jest jednak sceneria science fiction. Ueda to na pewno gwarancja niepowtarzalnych emocji.
9. Project Awakening
Project Awakening powstaje już tak długo, że wielu miało wątpliwości czy nie został skasowany. Studio Cygames ciągle jednak twierdzi, że prace trwają, chociaż formalnie nadal jest to tytuł na wyłączność dla PlayStation 4. Mimo tego faktu wizualnie wygląda to obłędnie. Może nawet aż nadto. Ma to być fantasty RPG, ale z niezwykłym rozmachem. Tak powinien wyglądać Dragon Age, gdyby miał znacznie większy budżet i ambicje. Mimo że mamy kilka dużych RPG, takiego jak Project Awakening zdecydowanie brakuje. Oby więc finalnie trafił on do sprzedaży.
8. Blood Message
Chiński gamedev znany jest z kilku typów gier - mobilek, singlowych akcyjniaków i free2play. Blood Message wybija się z tego schematu. To będzie przede wszystkim świetnie wyreżyserowany action adventure, nastawiony na emocje i opowieść osadzoną w IX-wiecznych Chinach. Gameplay będzie oferować walkę na miecze, ale też skradanie i elementy survivalowe. Najważniejsze, że za Blood Message stoi NetEase, który w projekt inwestuje ogromne pieniądze. Na rynku bardzo brakuje tak filmowych doświadczeń, a więc na ten tytuł bez wątpienia powinniśmy czekać.