Z uwagi na zapowiedź nowego dodatku uwaga graczy została odsunięta od Wiedźmina 4. I wróciła do Wiedźmina 3.
Tymczasem kolejna odsłona wiedźmińskiego cyklu nadal powstaje. I właśnie padła w jej temacie deklaracja, która może niektórych zasmucić.
Wiedźmin 4
Wiedźmin 4 nie dostanie dodatków
Tuż po ogłoszeniu, iż Wiedźmin 3: Dziki Gon dostanie wyczekiwane trzecie rozszerzenie, CD Projekt RED zabrał głos w sprawie rozszerzeń do Wiedźmina 4. I tutaj szok, bo okazuje się, że pierwsza część trylogii Ciri, według obecnych planów samego studia, nie otrzyma żadnych dodatków. Nie oznacza to oczywiście całkowitego braku popremierowej zawartości, bo przecież ta być może będzie dodawana w ramach małych pakietów. Na ten moment nie ma jednak mowy o nowych przygodach o rozmiarach Serc z Kamienia lub też Krwi i Wina. Ani nawet nadchodzących Pieśni Przeszłości, które skalą mają dorównywać drugiemu z dodatków.
CEO CD Projektu, Michał Nowakowski, ujawnił to podczas prezentacji raportu finansowego firmy:
Jak wspomniano w pytaniu, plany są dość ambitne. Konkretnie, chodzi o wydanie trzech gier z uniwersum Wiedźmina w okresie sześciu lat. Mówiąc zupełnie szczerze, byłoby dla nas trudne dodanie rozszerzenia do nadchodzącej trylogii. W tym miejscu się znajdujemy tu i teraz, jeśli chodzi o tę konkretną kwestię.
GramTV przedstawia:
Wygląda więc na to, że Pieśni Przeszłości będą ostatnimi, przynajmniej na jakiś czas, rozszerzeniem wydanym przez CD Projekt RED. Dla fanów może to być o tyle rozczarowujące, że wydawane w ostatnich latach dodatki spotykały się z naprawdę dobrym odbiorem. Tyczy się to zarówno Serc z Kamienia oraz Krwi i Wina do Wiedźmina 3: Dziki Gon, jak i Widma Wolności do Cyberpunka 2077. Teraz jednak polskie studio zamierza położyć większy nacisk na to, by przyspieszyć cały cykl produkcyjny nowej trylogii. Pozostaje więc mieć nadzieję, że zawartość przekazana nam w Wiedźminie 4 zrekompensuje nam brak dużych fabularnych DLC.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Korpo gadka to typowe dla korporacji i często jest wymuszone. Publiczne ogłoszenia stają się mechaniczne bo właśnie robisz je z inwestorami wziętymi pod uwagę.
Mnie bardziej martwi że 3 zespoły oznaczają rozdzielenie talentów. Co nie zawsze się dobrze kończy.
Yarod
Gramowicz
30/05/2026 09:11
koNraDM4 napisał:
No tak jak wspomniałem śmierdzi mi to ubisoftem, masz rację, że normalnie by się skupili na zawartości w dodatkach ale pewnie tak samo będzie z kolejnymi częściami - mało zmian, skupienie na treści, teoretycznie większa spójność w obrębie trylogii ale kurde bele jak dla mnie to fajnie właśnie było w CDPR, że z części na część potrafili znacząco przebudować jakiś system lub mechanikę jeśli poprzednim razem nie była jeszcze tym co chcieli osiągnąć.
dariuszp napisał:
Warto dodać że poprzednie gry dostały duży overhaul po premierze. Co sprawiło że aż chciało się do nich wracać. Coś co np. teraz robi Pearl Abyss z Crimson Desert.
Trochę się boję że to stracimy przez korporacyjne decyzję. Podobnie jak Cyberpunk 2077 stracił wybory podczas questów bo studio chciało oszczędzić na liniach dialogowych bo dodatkowe tłumaczenia dzięki Jali przyniosły im ekstra kasę. Z jednej strony fajnie że więcej ludzi mogło zagrać ale z drugiej strony smuteczek że sama gra na tym ucierpiała.
Ja sie właśnie tego obawiam. Że CDPR weszło na typową korporacyjna ścieżkę gdzie nie liczy sie tyle dopracowany i świetny produkt co przedewszystkim zadowolenie inwestorów. Wystarczy posłuchać ich wierchuszkę: gęba pełna korporacyjnych frazesow.
koNraDM4
Gramowicz
30/05/2026 08:39
dariuszp napisał:
Warto dodać że poprzednie gry dostały duży overhaul po premierze. Co sprawiło że aż chciało się do nich wracać. Coś co np. teraz robi Pearl Abyss z Crimson Desert.
Trochę się boję że to stracimy przez korporacyjne decyzję. Podobnie jak Cyberpunk 2077 stracił wybory podczas questów bo studio chciało oszczędzić na liniach dialogowych bo dodatkowe tłumaczenia dzięki Jali przyniosły im ekstra kasę. Z jednej strony fajnie że więcej ludzi mogło zagrać ale z drugiej strony smuteczek że sama gra na tym ucierpiała.
No tak jak wspomniałem śmierdzi mi to ubisoftem, masz rację, że normalnie by się skupili na zawartości w dodatkach ale pewnie tak samo będzie z kolejnymi częściami - mało zmian, skupienie na treści, teoretycznie większa spójność w obrębie trylogii ale kurde bele jak dla mnie to fajnie właśnie było w CDPR, że z części na część potrafili znacząco przebudować jakiś system lub mechanikę jeśli poprzednim razem nie była jeszcze tym co chcieli osiągnąć.