Wokół nowych projektów narastają kontrowersje, ale jeden serial wciąż daje fanom powody do radości. Nadchodzi jego czwarty sezon.
Uniwersum Star Trek przechodzi ostatnio trudniejszy okres. Najnowszy projekt kultowej serii science fiction, czyli Starfleet Academy, wywołał sporo mieszanych reakcji wśród fanów, którzy coraz częściej zarzucają twórcom odejście od ducha oryginału i brak spójnej wizji rozwoju serii.
Star Trek
Star Trek: Nieznane nowe światy – zapowiedź czwartego sezonu
Na tym tle szczególnie wyróżnia się jednak Star Trek: Nieznane nowe światy, który od początku cieszył się znacznie lepszym odbiorem. Produkcja uchodzi za jedną z najjaśniejszych punktów współczesnego Star Treka, a wysokie oceny na Rotten Tomatoes tylko to potwierdzają — dla wielu widzów to prawdziwa perełka ostatnich lat.
Podczas wydarzenia CCXP zaprezentowano pierwszy teaser czwartego sezonu. To kolejny materiał promujący nadchodzącą odsłonę, ale jednocześnie pierwszy konkretny zwiastun, który pokazuje kierunek nowych odcinków. Przy okazji ogłoszono datę premiery — sezon 4 zadebiutuje 23 lipca, a kolejne odcinki będą pojawiać się co tydzień aż do września.
GramTV przedstawia:
Nowy sezon ponownie skupi się na załodze U.S.S. Enterprise dowodzonej przez kapitana Pike’a, który wraz z ekipą wyruszy na kolejne misje w nieznane rejony kosmosu. Twórcy zapowiadają mieszankę przygody, emocji i klasycznego klimatu Star Treka — dokładnie tego, czego wielu fanom brakowało w innych projektach. Ciekawostką jest też powrót postaci Jamesa T. Kirka, co jeszcze mocniej zbliży serial do wydarzeń znanych z oryginalnej serii.
Wszystko wskazuje na to, że choć przyszłość Star Treka jako całości pozostaje niepewna, Nieznane nowe światy wciąż trzymają wysoki poziom — i dla wielu widzów pozostaje najlepszym, co spotkało tę markę od lat.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
No, SNW jest bliżej nie tylko ducha oryginału, ale też struktury oryginału. Dlatego też daje podobne odczucia fanom.
Więc np. mamy season arc ale też epizody mają swoje historie. Dostajemy eksploracje, moralne problemy itp.
TNG zawsze będzie wydawał mi się bardziej filozoficzny ale to pewnie też z uwagi na to jak idealnie jako kapitan pasuje Patric Stewart. Nie mniej jednak mamy mniej długich debat moralnych. Widać że SNW jest bardziej pod "nowoczesnego" odbiorce.
To jest taki mix starego i nowego i rzeczywiście to najlepsze, co dostaliśmy w ostatnich dekadach.