Powiększa się obsada filmu, który ma być nowym otwarciem dla serii. Za kamerą Mike Flanagan, specjalista od kina z dreszczykiem. Znany jest też potencjalny tytuł.
Wygląda na to, że nowy Egzorcysta w końcu zyska magnes, którego tak bardzo brakowało poprzednim próbom wskrzeszenia kultowej marki. Po wcześniejszych informacjach o tym, że motorem napędowym produkcji będzie Scarlett Johansson, teraz potwierdzono kolejne nazwiska, które znacząco wzmacniają obsadę rebootu przygotowywanego przez Mike’a Flanagana.
Egzorcysta
Nowy Egzorcysta z gwiazdorską obsadą
Do filmu dołączył właśnie Laurence Fishburne, kolejny aktor z oscarową nominacją na koncie. Gwiazdor znany m.in. z Matrixa, zasila obsadę, w której znajdują się już Chiwetel Ejiofor, laureat Oscara za rolę w Zniewolony. 12 Years a Slave, oraz Diane Lane, znana z Poradnika pozytywnego myślenia. W obsadzie jest też gwiazda filmów Marvela – Scarlett Johansson oraz młody Jacobi Jupe – aktor, który zachwycił występem w filmie Hamnet.
Choć na razie nie ujawniono oficjalnie, kogo zagra Fishburne, nieoficjalnie mówi się o roli policjanta. Z przecieków wynika również, że Ejiofor wcieli się w byłego skazańca, który zostaje księdzem, natomiast Johansson ma zagrać matkę bohatera granego przez Jupe’a. To wyraźny sygnał, że twórcy stawiają na rozbudowane, dramatyczne tło postaci, a nie wyłącznie czysty horror.
GramTV przedstawia:
Reboot nie będzie kontynuacją filmu Egzorcysta: Wyznawca z 2023 roku. Projekt funkcjonuje jako całkowicie nowe otwarcie dla serii, a roboczy tytuł produkcji to podobno The Exorcist: Martyr, choć Blumhouse i Universal nie potwierdziły go oficjalnie. Premiera zaplanowana jest na 12 marca 2027 roku.
Dla Flanagana będzie to dziewiąty pełnometrażowy film. Twórca Oculusa, Hush, Gry Geralda i Doktora Snu ponownie współpracuje z Ejioforem po zeszłorocznym Życiu Chucka. Przy takiej obsadzie i nazwisku za kamerą nowy Egzorcysta wreszcie zaczyna wyglądać jak projekt z realnym potencjałem na odrodzenie legendarnej franczyzy.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!