Wciąż niejasna jest kwestia filmu Piła 11, ale najnowsze doniesienia dają sporo nadziei fanom.
W sieci pojawiły się doniesienia sugerujące możliwy powrót Jamesa Wana do serii Piła. Choć informacje te wzbudziły spore zainteresowanie wśród fanów horroru, na ten moment należy traktować je wyłącznie jako niepotwierdzone spekulacje.
Piła
James Wan i Leigh Whannell najwyraźniej planują powrót do serii Piła
Wiele portali zdążyło poinformować, że James Wan – współtwórca pierwszej Piły – miałby wyreżyserować kolejną odsłonę cyklu, a scenariusz ponownie napisałby Leigh Whannell, autor tekstów do pierwszych trzech części serii. Twórcy mieli rzekomo ogłosić te plany podczas specjalnego pokazu oryginalnej Piły na festiwalu Sundance. Warto jednak podkreślić, że oryginalne źródło informacji, agencja UPI, miało wycofać swój nagłówek. To sprawia, że całość należy traktować z dużą rezerwą – do czasu jednoznacznego stanowiska ze strony twórców lub studia.
Według krążących relacji, Wan miał podkreślać chęć powrotu do ducha pierwszego filmu – bardziej kameralnego, mrocznego thrillera, który wyróżniał się na tle późniejszych, coraz bardziej rozbudowanych sequeli. Przypomnijmy, że to właśnie Piła z 2004 roku do dziś uznawana jest za najbardziej oryginalną i świeżą część całej serii. W sieci znalazł się jednak cytat Jamesa Wana, który zdaje się uwiarygadniać całą sytuację:
Na tym etapie mogę tylko powiedzieć, że zrobimy jeszcze jedną. Nie chcę zdradzić za dużo. Jest jeszcze bardzo wcześnie. Chcemy odwołać się do ducha oryginalnego filmu. Chcemy zrobić kolejną straszną część Piły. Zamierzamy być uważni i zachować szacunek dla wszystkich operowo-mydlanych elementów, które poznali w międzyczasie fani. Wiemy, że to uniwersum jest bardzo lubiane. Ale my chcemy przywołać ducha pierwszej części.
GramTV przedstawia:
Seria Piła liczy obecnie dziesięć filmów, z czego ostatni – Piła X – trafił do kin w 2023 roku. Wcześniej zapowiadana Piła XI została anulowana mimo zielonego światła od Lionsgate, co miało być efektem konfliktów producenckich. Niedawno ogłoszono również, że Blumhouse Productions przejęło 50% udziałów w marce, pozostawiając drugą połowę Lionsgate.
Powrót Wana, który od czasu Aquaman i Zaginione Królestwo nie stanął za kamerą żadnego filmu, oraz Whannella – dziś uznanego twórcy (Upgrade, Niewidzialny człowiek) – byłby dla wielu fanów sygnałem, że nowa Piła mogłaby być czymś więcej niż kolejnym odcinaniem kuponów. Na oficjalne potwierdzenie tych planów trzeba jednak jeszcze poczekać.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!