Sam Raimi, reżyser trylogii Spider-Mana powraca ze swoim pierwszym oryginalnym projektem po wielu latach. Oceniamy, czy reżyser znów jest w stanie zafundować widzom ekscytujący horror.
Ryzykanci
Amerykański reżyser znany jest przede wszystkim z trzech części przygód Spider-Mana z Tobeyem Maguirem, czyli obok X-Menów, pierwszymi udanymi filmami na podstawie superbohaterów Marvela, ale również z kultowej serii Martwe zło. Jednak Sam Raimi po drodze gdzieś się pogubił i po zakończeniu historii Peter Parkera, nakręcił tylko mało udany horror Wrota do piekieł oraz równie kiepskie Oz: Wielki i Potężny. Na jego wielki powrót trzeba było czekać aż dziewięć lat, kiedy w 2022 roku ponownie zanurzył się w superbohaterskim świecie udanym Doktorem Strangem w multiwersum obłędu, gdzie tradycyjną komiksową koncepcję ożenił z horrorem z prawdziwego zdarzenia. Kwestią czasu było, aż Sam Raimi w pełni powróci do kina grozy i po czterech latach w kinach debiutuje Pomocy, oryginalne połączenie różnych konwencji thrillera i horroru, który pokazuje, żeby lepiej nie zadzierać z pracownikami marketingu, szczególnie tymi z działu planowania i strategii.
Pomocy
Linda Liddle (Rachel McAdams) to roztrzepana, trochę niechlujna kobieta w średnim wieku, która wyczekuje wymarzonego awansu na wiceprezes w korporacji, w której zajmuje się planowaniem i strategią. Niestety poprzedni szef zmarł, a jego miejsce zajął jego syn, Bradley Preston (Dylan O'Brien), który nie zamierza spełniać obietnic ojca. Awansuje swoich znajomych, z którymi o wiele lepiej dogaduje się, niż ze starszą, pochodzącą z klasy średniej Lindą. Kobieta otrzymuje jednak szansę udowodnienia nowemu szefowi, że jest coś warta, podczas zawierania dużej transakcji w Bangkoku. Podróż przerywa nagła burza, która powoduje katastrofę samolotu. Przy życiu zostaje wyłącznie Linda oraz Bradley, który podczas wypadku zostaje poważnie ranny w nogę. Linda, jako fanka programu Survivor, postanawia wykorzystać wszystkie swoje zdolności i atuty, aby utrzymać siebie i swojego szefa przy życiu. Nie będzie to jednak takie proste, gdyż arogancki Bradley nie zamierza jej ulegać, wciąż traktując ją obcesowo. Wszystko jednak zmienia się, gdy Linda kilkukrotnie ratuje mu życie na niebezpiecznej wyspie. Bradley nie wie jednak, że jego pracownica skrywa wielki sekret, który doprowadzi do jeszcze większej tragedii.
Bohaterka na wyspie w końcu może być w swoim żywiole. Linda od dawna marzyła, aby dostać szansę wystąpienia w kolejnym sezonie Survivor i nagrała nawet swoje zgłoszenie, co nie umknęło uwadze i tym samym szyderczym śmiechom jej kolegów z pracy. Jak często w takich przypadkach bywa: ten się śmieje, kto się śmieje ostatni i Linda jest jedyną osobą, dzięki której Bradley może przeżyć. Kobieta doskonale radzi sobie w nieprzyjaznych warunkach, pozostając spokojną i opanowaną, ale co najważniejsze, doskonale zorganizowaną, dzięki czemu rozbitkowie mają zapasy jedzenia, wody pitnej, a także schronienie przed deszczem. Dla Lindy to prawdziwy raj na Ziemi, gdzie to ona jest panią swojego losu, posiadając kontrolę również nad Bradleyem, dlatego chce ten miraż zachować jak najdłużej tylko może. Preston jest jednak innego zdania i niechętnie zgadza się na współpracę, czerpiąc z tego wszystkie korzyści, aby pozostać przy życiu, zanim ratownicy ich wreszcie odnajdą. Mijają jednak tygodnie, a nikt się po nich nie zgłasza. Nic dziwnego, że oboje mają dość całej tej sytuacji.
Pomocy
Wydawałoby się, że w połowie film skręci w obsesyjne kino zemsty, gdzie bohaterowie będą się szczerze nienawidzić i pragnąć swojej śmierci, głównie z powodu zmęczenia życiem w trudnych warunkach. Nic jednak bardziej mylnego i Sam Raimi trzyma Pomocy w ryzach, aby historia często wymykała się gatunkowym schematom i oczekiwaniom widzów. Przede wszystkim film nie ma jasno ustalonego bohatera i złoczyńcy. Chociaż ten podział jest zasugerowany w pierwszej połowie, gdzie to Linda jest tą dobrą, a Bradley tym złym, tak z czasem wszystko się zmienia i oboje stają się postaciami odpowiednio zarysowani charakterologicznie i psychologicznie, dzięki czemu Linda traci swoją krystalicznie czystą empatię i altruizm, zaś Bradley wcale nie okazuje się tak demoniczny, żeby życzyć mu śmierci, szczególnie w takiej sytuacji, w jakiej się znalazł.
Królowa wyspy
Aby utrzymać tę fasadę, film często żongluje różnymi gatunkowymi konwencjami. Przede wszystkim to thriller o przetrwaniu, ale również horror z demonami, który na moment przeradza się w slasher, aby zakończyć się niczym produkcją z gatunku home invasion. Raimi wykorzystuje wszystkie sztuczki, aby jak najbardziej uatrakcyjnić tę historię, w czym pomagają również liczne zwroty akcji. Nie są one w żaden sposób przełomowe, ani też nie zmieniają znacząco wydźwięku całości, ale działają przede wszystkim na rzecz rozwoju bohaterów. Szczególnie Lindy, która mało pewnej siebie pracownicy, staje się wyemancypowaną kobietą, niebojącą się stawiać granic, własnych warunków i działać dla swojego dobra, nawet jeżeli oznacza to przekroczenie granic moralności. Tym samym Bradley, który z początku może uchodzić za władczego psychopatę, tak naprawdę staje się ofiarą, choć głównie na własne życzenie.
Pomocy
GramTV przedstawia:
Warstwa psychologicznego thrillera jest w Pomocy na tyle dobra, że horrorowe wstawki nie do końca są tu potrzebne. Szczególnie że Sam Raimi lubuje się w tandecie, a gdy dodamy do tego kiepskiej jakości efekty specjalne, otrzymujemy elementy, które nie pasują do całości. Chociaż nie są one jakieś wybitnie złe, to ciężko nie odnieść wrażenia, że bez nich film byłby po prostu lepszy. Nie wykorzystano też drugoplanowych postaci, na czele z Zuri, narzeczoną Bradley, która mogłaby odgrywać w historii większą, bardziej znaczącą rolę
Trzeba jednak przyznać, że Rachel McAdams świetnie poradziła sobie w roli Lindy. Aktorka znana z Sherolcka Holmesa, czy Doktora Strange’a, tym razem wciela się w mało atrakcyjną, zaniedbaną kobietę z roztrzepanymi włosami i bez makijażu, mogąc w pełni pokazać swój aktorskie umiejętności. McAdams gra tu praktycznie dwie różne postacie, czyli Lindę znaną z biura i Lindę z wyspy, które dzieli cała przepaść, a mimo to aktorka nie traci swojego uroku w żadnej z tych wersji. Doskonałym uzupełnieniem jest Dylan O'Brien, który zalicza kolejną udaną rolę po Rocznicy od Jana Komasy. To postacie do siebie bardzo zbliżone, choć w Pomocy O’Brien jest nieco bardziej psychopatyczny, szczególnie z tym swoim śmiechem, czy groźnie wyglądającym gniewem.
Pomocy to udany powrót Sama Raimiego, nie tylko do oryginalnej historii, ale również do kina grozy. Chociaż film nie jest czystej próby horrorem, to reżyser oferuje tu coś więcej niż zwykły thriller, łącząc oba gatunku w często zaskakujący, a przy tym świeży sposób. Paradoksalnie niektóre horrorowe elementy nie wyszły najlepiej, ale całość opiera się przede wszystkim na dwójce świetnie napisanych i odegranych bohaterów, z którymi widz może przeżyć ich skomplikowaną drogę, nie tylko w walce o przetrwanie na niebezpiecznej wyspie. Warto docenić takie autorskie kino, które w żaden sposób nie przypomina masowo produkowanych tytułów do zalania bibliotek serwisów streamingowych, czy wiecznej sequelozy obecnej w kinie. Może nie są to tegoroczni Grzesznicy, ale to prawie dwie godziny porządnej, emocjonujący rozrywki.
7,5
Pomocy to udane połączenie thrillera i różnych konwencji horroru z dwiema świetnie zagranymi bohaterami.
Plusy
Dwójka niejednoznacznych, a przy tym ciekawych bohaterów
Zwroty akcji, które nie mają szokować, ale działać na rzecz rozwoju narracji i postaci
Udanie łączy gatunki thrillera z różnymi rodzajami horroru
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!