YouTube znów rzuci wyzwanie Netflixowi? Była szefowa platformy przewiduje wielki powrót do seriali i filmów

Jakub Piwoński
2026/06/15 15:10
0
0

To właśnie na YouTubie zadebiutował Cobra Kai. Zdaniem byłej menedżerki platforma może ponownie zacząć inwestować we własne produkcje.

Dziś trudno w to uwierzyć, ale Cobra Kai nie wystartowało na Netfliksie. Kontynuacja kultowej serii Karate Kid była początkowo jednym z flagowych seriali YouTube Originals, gdy platforma próbowała swoich sił na rynku własnych produkcji.

Cobra Kai
Cobra Kai

YouTube może wkrótce wrócić do oryginalnych seriali, tak jak to było z Cobra Kai

Eksperyment zakończył się jednak niepowodzeniem. YouTube wycofał się z tworzenia oryginalnych seriali i filmów, a Cobra Kai po dwóch sezonach trafiło do Netflixa, gdzie stało się globalnym hitem. Teraz jednak pojawiają się głosy sugerujące, że platforma Google może ponownie zainteresować się własnymi produkcjami. Takiego zdania jest Susanne Daniels, była szefowa działu treści oryginalnych YouTube, która odpowiadała między innymi za pozyskanie Cobra Kai.

Według niej obecny dyrektor generalny YouTube, Neal Mohan, może z czasem zmienić swoje podejście do autorskich produkcji.

Myślę, że do tego wróci. Przejęcie praw do transmisji Oscarów pokazuje, że YouTube jest zainteresowany dużymi treściami.

Przypomnijmy, że platforma wywalczyła prawa do transmisji gali Oscarów od 2029 roku, pokonując między innymi tradyjne stacje telewizyjne. Daniels przyznała również, że podczas pracy nad Cobra Kai była sfrustrowana sposobem, w jaki YouTube promował serial. Jej zdaniem firma nie potrafiła w pełni wykorzystać potencjału produkcji, mimo że wewnętrzne badania wskazywały na możliwość odniesienia dużego sukcesu.

GramTV przedstawia:

Wiedziałam, że to wyjątkowy serial i że ma potencjał, by przebić się do mainstreamu. Nie mogłam jednak przekonać YouTube i Google do wykorzystania go w sposób, który pomógłby mu odnieść sukces.

Była menedżerka zwróciła także uwagę na jeden z powodów, dla których YouTube wycofał się z własnych produkcji. W niektórych krajach tworzenie autorskich treści mogło oznaczać konieczność podlegania bardziej rygorystycznym regulacjom dotyczącym mediów. Na razie nic nie wskazuje na to, by YouTube oficjalnie przygotowywał nową ofensywę w świecie seriali i filmów. Wypowiedzi Daniels są jednak interesujące, zwłaszcza że platforma coraz śmielej walczy o uwagę widzów nie tylko z TikTokiem, ale także z największymi graczami rynku streamingowego.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!