Po porażce w kinach Władcy Wszechświata błyskawicznie podbili Prime Video. Film, który zawiódł w box office, właśnie zdobył pierwsze miejsce w rankingu platformy.
Jeszcze kilka dni temu informowaliśmy, że Władcy Wszechświata wyjątkowo szybko trafią do Amazon Prime Video po rozczarowującym wyniku w kinach. Wygląda jednak na to, że decyzja o ekspresowym debiucie w streamingu była strzałem w dziesiątkę. Produkcja właśnie wspięła się na 1. miejsce najchętniej oglądanych filmów Prime Video, wyprzedzając nawet głośny Project Hail Mary.
Władcy Wszechświata
Widzowie mówią „tak”, ale nie w kinach
To kolejny dowód na to, że los filmu w kinach nie zawsze przesądza o jego ostatecznym sukcesie. Władcy wszechświata rozpoczęli swoją przygodę na wielkim ekranie od zaledwie 31 mln dolarów w pierwszy weekend, co szybko przekreśliło nadzieje na kasowy hit i postawiło pod znakiem zapytania przyszłość planowanej kontynuacji.
Jednocześnie produkcja od początku dzieliła krytyków i widzów. W serwisie Rotten Tomatoes film uzyskał 67% pozytywnych recenzji od krytyków, ale aż 86% od publiczności. Wielu fanów podkreślało, że twórcom udało się zachować ducha klasycznej animacji, łącząc widowiskową akcję z charakterystycznym humorem i baśniowym klimatem Eternii.
GramTV przedstawia:
Choć nie brakowało głosów krytykujących m.in. obsadzenie Jareda Leto w roli Szkieletora czy zbyt ironiczne podejście do materiału źródłowego, znaczna część widzów uznała, że film oddaje serce marki lepiej, niż sugerowały recenzje. Sukces na Prime Video może okazać się dla Amazon MGM Studios ważnym argumentem przy podejmowaniu decyzji o realizacji sequela.
Historia zna już wiele podobnych przypadków. Filmy, które zawodziły w kinach, potrafiły odnaleźć drugie życie dzięki platformom streamingowym – tak było chociażby z Mortal Kombat, ale kinowa dystrybucja filmu była jednak mocno ograniczona. Wszystko wskazuje na to, że Władcy wszechświata dołączają właśnie do tego grona. Jeśli zainteresowanie utrzyma się przez kolejne tygodnie, szanse na powrót He-Mana do walki o Eternię mogą być znacznie większe, niż wydawało się jeszcze kilka dni temu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!