Protest graczy wobec decyzji Sony ma zaskakujące konsekwencje dla wydawców.
Protest przeciwko rezygnacji z fizycznych wydań gier zaczyna sprawiać Sony coraz większe problemy. Krytyczne komentarze pojawiają się pod materiałami promującymi największe premiery, co podobno wywołało niezadowolenie zewnętrznych wydawców.
PlayStation
PlayStation – wydawcy zapłacili za reklamę, którą gracze wciąż bojkotują
Zapowiedź całkowitego przejścia na dystrybucję cyfrową spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem społeczności. Gracze publikują krytyczne komentarze pod wpisami zamieszczanymi na oficjalnych profilach PlayStation, nawet gdy konkretne materiały nie mają żadnego związku z przyszłością fizycznych wydań.
Według informacji przekazanych przez Moore’s Law Is Dead sytuacja zaczęła przeszkadzać nie tylko Sony, lecz także współpracującym z firmą studiom oraz wydawcom. Zewnętrzne przedsiębiorstwa mają płacić japońskiemu producentowi tysiące dolarów za publikację materiałów promocyjnych na oficjalnych kontach PlayStation w ściśle określonych terminach.
Problem polega na tym, że wpisy dotyczące zwiastunów, premier oraz zapowiedzi nowych produkcji szybko zapełniają się komentarzami krytykującymi politykę Sony. Zamiast rozmów o reklamowanych grach pod postami dominują dyskusje dotyczące likwidacji wydań płytowych.
GramTV przedstawia:
Anonimowi przedstawiciele niektórych studiów mają być wściekli z powodu obecnej sytuacji. Wydawcy przeznaczają duże kwoty na kampanie prowadzone z wykorzystaniem zasięgów PlayStation, jednak ich materiały zostają przyćmione przez protest społeczności. Może to obniżać skuteczność promocji i podważać zaufanie partnerów biznesowych do marketingowej oferty Sony. Informacje te pochodzą z nieoficjalnego źródła i nie zostały potwierdzone przez zainteresowane firmy.
Wczytywanie ramki mediów.
Jeżeli Sony nie zdoła uspokoić sytuacji, problem może dotknąć kampanii przygotowywanych dla największych partnerów PlayStation. Jako przykład wskazano GTA 6, którego materiały promocyjne mogłyby zostać zdominowane przez krytykę wymierzoną w producenta konsol, zamiast skupiać uwagę odbiorców na samej grze.
Byłoby to szczególnie kłopotliwe w przypadku kampanii kosztujących miliony dolarów. Rockstar Games z pewnością oczekuje, że materiały dotyczące GTA 6 będą generowały zainteresowanie produkcją, a nie staną się kolejnym miejscem protestu przeciwko decyzjom kierownictwa Sony.
Nie wiadomo, czy niezadowolenie wydawców doprowadzi do zmiany zasad współpracy z PlayStation. Skala protestu pokazuje jednak, że rezygnacja z fizycznych wydań może mieć dla Sony konsekwencje wykraczające daleko poza niezadowolenie kolekcjonerów. Kryzys wizerunkowy zaczyna bowiem wpływać na sposób promowania nowych gier, a tym samym również na interesy zewnętrznych partnerów firmy.