Wielkie rozczarowanie science fiction z 2025 roku już za kilka dni trafi na Disney+

Jakub Piwoński
2026/01/02 21:30
0
0

To była jedna z dotkliwszych porażek finansowych studia w minionym roku.

Na początku października Tron: Ares miał podbić kina i dać wytwórni Disneya wielkie miliony. Stało się jednak inaczej. Wszystko wskazuje jednak na to, że studio szybko pogodziło się z porażką. Widowisko science fiction z Jaredem Leto w roli głównej, po fatalnym wyniku w box office, trafia do streamingu. Disney oficjalnie potwierdził, że film zadebiutuje na platformie Disney+ już 7 stycznia.

Tron: Ares
Tron: Ares

Tron: Ares już 7 stycznia na Disney+

Decyzja nie dziwi, biorąc pod uwagę finansową klapę produkcji. Tron: Ares zarobił globalnie zaledwie około 140 mln dolarów, podczas gdy jego budżet wyniósł aż 220 mln dolarów. To wynik, który trudno uznać za cokolwiek innego niż porażkę – zwłaszcza w przypadku marki, którą Disney próbował reaktywować jako duże, efektowne widowisko.

GramTV przedstawia:

Za reżyserię odpowiadał Joachim Rønning, a na ekranie – obok Leto – pojawili się m.in. Greta Lee, Evan Peters, Jodie Turner-Smith, Hasan Minhaj, Gillian Anderson oraz Jeff Bridges, powracający do kultowej roli Kevina Flynna. Fabuła koncentruje się na zaawansowanym programie Ares, wysłanym z cyfrowej Sieci do świata rzeczywistego, co prowadzi do pierwszego bezpośredniego kontaktu ludzkości ze sztuczną inteligencją.

Film trafi na Disney+ w wersji IMAX Enhanced, z rozszerzonymi proporcjami obrazu. Warto przypomnieć, że wcześniejsze części – Tron z 1982 roku oraz Tron: Dziedzictwo z 2010 – są takżę dostępne na platformie. Jako ciekawostkę warto wskazać, że żaden film z tej serii nie okazał się specjalnie dochodowy. To wyjątkowo pechowa seria science ficiton. Szybki transfer Tron: Ares do streamingu to potwierdza.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!