Valve zaskakuje – premiera Steam Machine już dziś! Jest drogo...

Maciej Petryszyn
2026/06/22 20:20
7
0

Nagle bez żadnej zapowiedzi czy sygnału. Valve wpuściło Steam Machine na rynek.

To dziś sygnowany przez twórców Steama komputer ma swoją premierę. Ale cóż… Tano na pewno nie jest.

Steam Machine
Steam Machine

Bez zapowiedzi Steam Machine trafiło na rynek

Steam Machine dostępny będzie w 4 wariantach – 2 z samym komputerem oraz 2 kolejnych z padem w zestawie. Najtańsza wersja wyceniona została na 4389 zł i wyposażona jest w dysk o pojemności 512 GB. Jeżeli chcemy 4 razy więcej przestrzeni dyskowej, 2TB, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 5739 zł. Do tego zestawy ze Steam Controllerem kosztują odpowiednio 4698 zł za 512 GB oraz 6048 zł za 2 TB. Warto też wspomnieć, że droższa edycja posiada dwa dodatkowe przednie panele: z czerwoną tkaniną oraz litym drewnem orzecha. Jeżeli zaś chodzi o pozostałe dane techniczne, to niezależnie od wersji prezentują się one następująco:

  • Semi-customowy AMD Zen 4 6C / 12T
  • Semi-customowy AMD RDNA3 28CUs
  • 16 GB pamięci operacyjnej DDR5 + 8 GB pamięci graficznej GDDR6
  • Dysk SSD NVMe 512 GB, gniazdo na kartę microSD
  • Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3, złącze Gigabit Ethernet
  • Zintegrowany adapter bezprzewodowy dla Steam Controllera
  • Kompaktowa postać (sześcian o boku ok. 16 cm)
  • SteamOS 3

Podsumowując – jeżeli chcemy nabyć swój egzemplarz Steam Machine, potrzebujemy od niespełna 4,5 tysiąca zł do nawet 6 tysięcy zł. Jest drogo, a nawet drożej, niż w styczniowych przeciekach. Z drugiej strony trudno być zaskoczonym takim obrotem spraw z uwagi na obecną sytuację na rynku. Problemy na liniach dostaw, dotyczących szczególnie pamięci RAM, nie pozostają bez wpływu na branżę. Dopiero co przecież podniesiono ceny Steam Decka oraz Nintendo Switch 2. Valve jednak ewidentnie zdaje sobie sprawę z problemu, bo we wpisie na oficjalnym blogu Steama odniosło się do tej kwestii:

Steam Machine, tak jak nasze pozostałe produkty fizyczne, składa się z wielu podzespołów, które pozyskujemy od producentów z całego świata. Cena, po jakiej sprzedajemy nasz sprzęt, jest bezpośrednim rezultatem kosztów tych podzespołów. Gdy w 2023 roku zaczęliśmy pozyskiwać te komponenty dla Steam Machine, mieliśmy wrażenie, że mamy dobre wyobrażenie na temat tego, jak te koszty mogą się zmieniać w czasie. Wyobrażenie to zrodziło się ze zbieranych latami danych, którymi wszyscy dysponujemy na temat ewolucji cen sprzętu komputerowego – przede wszystkim z tego, że z czasem, w miarę pojawiania się nowych technologii, sprzęt ten tanieje.

W ciągu ostatniego roku (mniej więcej) uległo to szybkiej i znaczącej zmianie, co najbardziej widać w kwestii RAM-u oraz nośników danych. Istnieje ku temu wiele powodów, a każdy z nich wpływa na wyroby elektroniczne na całym świecie. Ogólny efekt jest taki, że nasz pierwotny cel dotyczący ceny Steam Machine nie jest już wykonalny. W związku z tym ceny, którymi się dziś dzielimy, odzwierciedlają stan produkcji na skalę globalną lub, mówiąc dokładniej, odzwierciedlają one ceny podzespołów, które udało nam się pozyskać przez ostatnie 6 miesięcy.

To wszystko miało wpływ nie tylko na cenę, bo odbiło się także na dostępności. Bywały okresy, gdy w ogóle nie mogliśmy pozyskać niektórych podzespołów, za żadną cenę. Właśnie ta sytuacja, bardziej niż cokolwiek innego, miała wpływ na liczbę egzemplarzy, które udało nam się wyprodukować na premierę.

GramTV przedstawia:

Jeżeli jednak mimo wszystko nie zostaliście odstraszeni, musicie mieć na uwadze, że zgarnięcie swojego egzemplarza nie będzie łatwe. Przede wszystkim, podobnie jak miało to miejsce w drugim rzucie Steam Controllera, producent postawił na system rezerwacji. Już teraz możesz zarezerwować wybrany przez siebie model, ale tylko jeden. Jeżeli jednak chcecie załapać się na pierwszą serię, musicie dokonać tego do 25 czerwca do godziny 19:00 czasu polskiego. Wtedy zapisy zostaną zamknięte, a Valve określi kolejność zarówno na liście rezerwacji, jak i na liście oczekujących. Z kolei od 29 czerwca zaczną być rozsyłane maile do tych, którzy załapią się na pierwszą partię.

Przy niedawnej premierze nowego Steam Controllera nie doszacowaliśmy zainteresowania klientów i chcieliśmy stworzyć system, który będzie mniej frustrujący i sprawiedliwszy dla wszystkich. Premiera z wcześniej ogłoszonym terminem i godziną na ogół nagradza boty, ludzi z szybkim internetem, uzdolnione palce graczy z krótkim czasem reakcji do odświeżania/szybkiego wciskania F5 oraz tych, którzy są w stanie zaplanować sprawy codzienne wokół tego momentu. Poprzez przyjmowanie zapisów do rezerwacji przez kilka dni bez żadnych zachęt za bycie pierwszym, mamy nadzieję zmniejszyć tę presję. Dłuższy okres pozwala nam również na przeprowadzenie dodatkowej weryfikacji zapisów, aby upewnić się, że są to prawdziwe konta, a na gospodarstwo domowe przypada tylko jedno – tłumaczy Valve.

Warto zaznaczyć, że każdy region będzie posiadać odrębną listę rezerwacyjną. Do tego, by w ogóle móc postarać się o swój egzemplarz Steam Machine, trzeba mieć konto Steam w dobrym stanie oraz przynajmniej jeden zakup dokonany przed 27 kwietnia 2026. A co, jeżeli nie uda wam się załapać na listę przed 25 czerwca? Traficie wtedy na koniec listy oczekujących.

Komentarze
7
MisioKGB
Gramowicz
Dzisiaj 22:34

Stosunek cena jakość na poziomie premiery Titan Z albo Radeona VII, dziękuję postoję. Widziałem testy to sprzęt jest na poziomie RTX 5050. Zdecydowanie lepiej samemu mini ATX sobie złożyć niż kupować ten badziew 

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 22:33

Szczerze? Wygląda na to że jak chcesz tylko grać to PS5 to lepszy deal. 

Jeżeli potrzebujesz PC do pracy znowu to Steam OS nie jest odpowiedni. 

Nie wiem dla kogo jest ta maszyna. Czarno to widzę. 

MisticGohan_MODED
Gramowicz
Dzisiaj 21:45

Dla entuzjastów i kolekcjonerów, którzy nie mają co z kasą zrobić.




Trwa Wczytywanie