Cena Steam Machine wyciekła. Będzie drogo

Radosław Krajewski
2026/01/10 09:00
9
0

Przygotujcie się na wysokie ceny nowego sprzętu od Valve.

Do sieci trafił nieoficjalny przeciek dotyczący ceny Steam Machine, a reakcje graczy są dalekie od entuzjazmu. Choć Valve ma na koncie bardzo udane eksperymenty w zakresie sprzętu, na czele ze Steam Deckiem, najnowsze informacje sugerują, że powrót marki Steam Machine może okazać się znacznie droższy, niż wielu się spodziewało.

Steam Machine
Steam Machine

Steam Machine – wyciekły ceny sprzętu, które już wywołują kontrowersje wśród graczy

Valve oficjalnie zapowiedziało Steam Machine w ubiegłym roku, przedstawiając urządzenie jako wydajny komputer do salonu, który można podłączyć bezpośrednio do telewizora i uruchomić na nim SteamOS. Sprzęt ma być nawet sześciokrotnie mocniejszy niż Steam Deck, co stawia go bliżej pełnoprawnego peceta niż konsoli.

Z ujawnionych wcześniej informacji wynika, że Steam Machine ma oferować procesor AMD Zen 4 z sześcioma rdzeniami i dwunastoma wątkami, taktowany do 4,8 GHz przy TDP 30 W. Za grafikę odpowiada układ AMD RDNA3 z 28 jednostkami CU, 8 GB pamięci GDDR6 i taktowaniem do 2,45 GHz przy TDP 110 W. Całość uzupełnia 16 GB pamięci DDR5, szybki dysk NVMe o pojemności 512 GB lub 2 TB, slot na karty microSD, zestaw portów USB oraz system SteamOS 3.

Nowe doniesienia pojawiły się na Reddicie, gdzie opublikowano ofertę od czeskiego sprzedawcy. Według tej listy wariant z dyskiem 512 GB wyceniono na 19 826 koron czeskich, natomiast model z 2 TB pamięci na 22 305 koron. Po przeliczeniu daje to około 950 i 1070 dolarów amerykańskich bez wliczonego podatku. W złotówkach daje to około 3 500 zł za wersję 512 GB oraz niecałe 4 000 zł za wersję z 2TB. Tym samym wliczając w to podatek, a także przelicznik z euro możemy spodziewać się wyceny na poziomie od 4 000 zł do nawet 5 000 zł za wersję z większym dyskiem.

Wczytywanie ramki mediów.

Wcześniejsze spekulacje, między innymi ze strony Linus Tech Tips, sugerowały znacznie niższy próg cenowy. Szacowano, że koszt produkcji urządzenia mógłby wynosić około 600 dolarów, a cena detaliczna oscylować w granicach 700 dolarów. Z drugiej strony branża wciąż zmaga się z problemami dostępności pamięci RAM, które wpływają również na plany kolejnych generacji konsol PlayStation i Xbox, co realnie może podnieść końcową cenę sprzętu.

GramTV przedstawia:

Reakcje społeczności w komentarzach są w dużej mierze sceptyczne. Wielu graczy, którzy wcześniej interesowali się Steam Machine, teraz otwarcie mówi o rezygnacji z zakupu.

Przy takiej cenie chyba jednak sobie odpuszczę.

No cóż, wygląda na to, że jednak nie kupię Steam Machine.

Nie potrafię uzasadnić takiego wydatku. Gdyby było wyraźnie taniej, to byłby idealny sprzęt do grania na kanapie w a-RPGi i roguelite’y.

Na ten moment trudno ocenić, ile w przecieku jest prawdy. Jeśli jednak problemy z dostępnością podzespołów szybko nie znikną, gracze powinni przygotować się na to, że Steam Machine nie będzie tanim sprzętem. Nawet jeśli ostateczna cena nie przekroczy bariery 1000 dolarów, dla wielu osób może okazać się zaporowa.

Komentarze
9
Rzepiór
Gramowicz
31/01/2026 00:08

Po co kupować jak mozna samemu z obrazu ISO zainstalowac SteamOS i miec to samo bez placenia za sprzet ? W Polsce jest tak duza skala uzywania kradzionego oprogramowania,ze wiekszosc producentow gier omija nasz rynek i maja racje.Przeciez do 1995 roku nie bylo w Polsce ustawy o prawie autorskim.Brak edukacji informatycznej w szkolach z prawdziwego zdarzenia owocuje tym,ze ludzie placa horreendalne pieniadze za komputery,ktorych moc obliczeniowa wykorzystuja w 30 procentach.

Headbangerr
Gramowicz
11/01/2026 12:52
koNraDM4 napisał:

W USA (...)

W USA większość ludzi ledwo rozumie którą stroną widelec do buzi.

koNraDM4
Gramowicz
11/01/2026 12:02
Headbangerr napisał:

Mnie tylko zastanawia dla kogo to jest. 

Ludzie którzy nie chcą się zagłębiać w techniczne detale ("mam to włączyć i ma grać") kupią konsolę. 

A pecetowcy którzy chcą postawić swoją maszynę w salonie obok TV, zbudują sobie taką sami, w ładniejszej obudowie HTPC, z komponentami dobranymi po swojemu. Mogą nawet ustawić Steam Big Picture Mode żeby uruchamiał się na starcie, jeszcze zanim wyświetli się Windowsowy pulpit.

Mi się zdaje, że to nasze uwarunkowania kulturowe powodują, że nie rozumiemy dla kogo to jest sprzęt bo u nas w przeciwieństwie do zachodu było inaczej - grało się na PC, konsole to najczęściej był słynny Pegazus z kardridżami 1000 + 1 gra (oczywiście realnie było ich z 20, a wszystkie takie same :D) i dopiero po latach to konsole zaczęły sobie wygryzać trochę rynku gier zdominowanego przez PC jako podstawowy sprzęt do grania - sam pierwszą konsolę kupiłem by ograć tytuły ekskluzywne, a większość gier i tak kupowałem na PC, moi znajomi to samo. Teraz jako, że Sony wypuszcza swoje gry na PC to dalej mam PS4 i nie pali mi się na wymianę.

Jednak w takim USA jak ktoś mówił, że gra w gry to najczęściej miał właśnie konsolę do gier na myśli i w ostatniej dekadzie dopiero rynek PC zaczął się mocniej rozwijać pod względem gamingu w krajach takich jak USA. Oczywiście było sporo graczy komputerowych w stanach ale ogólna liczba ludności jest większa niż u nas, gdzieś kiedyś widziałem dane że w roku 2024 rynek konsol w USA to było około 60-70% tyle, że nie mogę teraz się dokopać do tych danych.

Więc to bardziej sprzęt dla ludzi, którzy nie mieli wcześniej komputera do gry i dla ludzi, którzy nic nie wiedzą o budowie komputera do gier. W Polsce pewnie jest wciąż sporo takich, którzy potrafią korzystać z PC ale by zaktualizować części to wybierają gotowe konfiguracje. 




Trwa Wczytywanie