Mogłoby się wydawać, że pozycja Steama jako króla PC jest niezagrożona, ale brytyjski wymiar sprawiedliwości ma zamiar dokładnie przyjrzeć się temu, jak Valve zarządza swoim imperium. Pozew, który pierwotnie złożono w 2024 roku, właśnie zyskał status "certify to proceed”.
Steam – pozew nabiera tempa
Vicki Shotbolt, działaczka na rzecz praw cyfrowych stojąca na czele oskarżenia, twierdzi, że Valve bezlitośnie wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku. Główne zarzuty brzmią znajomo, ale w sądzie nabierają nowej wagi:
- Blokowanie konkurencji: Valve ma rzekomo zmuszać wydawców do podpisywania klauzul, które uniemożliwiają sprzedaż gier taniej (lub wcześniej) na innych platformach, takich jak Epic Games Store czy GOG.
- System "Lock-in": Jeśli kupiłeś bazową wersję gry na Steamie, platforma wymusza, by wszelkie dodatki i DLC również były nabywane w sklepie Valve. Zdaniem oskarżycieli to "więzienie" graczy w jednym ekosystemie.
- Prowizja 30%: Pozew argumentuje, że tak wysoka marża jest "nadmierna" i w efekcie to konsumenci w Wielkiej Brytanii przepłacają za gry i zawartość dodatkową.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!