Valve pod ścianą? Brytyjski sąd daje zielone światło dla pozwu o 656 mln funtów przeciwko Steamowi

Mikołaj Berlik
2026/01/27 20:00
1
0

Gabe Newell i spółka z poważnymi problemami.

Mogłoby się wydawać, że pozycja Steama jako króla PC jest niezagrożona, ale brytyjski wymiar sprawiedliwości ma zamiar dokładnie przyjrzeć się temu, jak Valve zarządza swoim imperium. Pozew, który pierwotnie złożono w 2024 roku, właśnie zyskał status "certify to proceed”.

Steam
Steam

Steam – pozew nabiera tempa

Vicki Shotbolt, działaczka na rzecz praw cyfrowych stojąca na czele oskarżenia, twierdzi, że Valve bezlitośnie wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku. Główne zarzuty brzmią znajomo, ale w sądzie nabierają nowej wagi:

  • Blokowanie konkurencji: Valve ma rzekomo zmuszać wydawców do podpisywania klauzul, które uniemożliwiają sprzedaż gier taniej (lub wcześniej) na innych platformach, takich jak Epic Games Store czy GOG.
  • System "Lock-in": Jeśli kupiłeś bazową wersję gry na Steamie, platforma wymusza, by wszelkie dodatki i DLC również były nabywane w sklepie Valve. Zdaniem oskarżycieli to "więzienie" graczy w jednym ekosystemie.
  • Prowizja 30%: Pozew argumentuje, że tak wysoka marża jest "nadmierna" i w efekcie to konsumenci w Wielkiej Brytanii przepłacają za gry i zawartość dodatkową.

Jeśli Valve przegra sprawę, konsekwencje będą kosztowne. Pozew obejmuje do 14 milionów użytkowników w Wielkiej Brytanii, którzy kupowali gry na Steamie od 2018 roku. Kwota 656 milionów funtów robi wrażenie, nawet biorąc pod uwagę, że sam rok 2025 był dla Steama rekordowy – na platformie zadebiutowało ponad 19 tysięcy gier, generując przychód na poziomie 11,7 miliarda dolarów.

GramTV przedstawia:

Warto zauważyć, że ten atak prawny przychodzi w momencie, gdy Valve agresywnie rozpycha się na rynku sprzętu. Po ogromnym sukcesie Steam Decka, firma niedawno zapowiedziała Steam Machine – nową konsolę, która ma być bezpośrednim rywalem dla PlayStation, Xboksa i Nintendo, przenosząc pecetową bibliotekę pod telewizory.

Valve na razie wstrzymuje się od oficjalnych komentarzy, ale podobna sprawa toczy się już równolegle w USA.

Komentarze
1
GThoro
Gramowicz
28/01/2026 09:04

Czyli można się spodziewać, że będzie ostatecznie gorzej dla graczy.

Blokowanie konkurencji - znikną klucze do gier, które można kupić gdzieś indziej, bo Valve nie będzie sponsorować darmozjadów w takim układzie. Twórca gry może wygenerować klucze i sprzedawać je gdzieś taniej niż samą grę na Steam, w efekcie korzystając z jego infrastruktury za darmo. W przypadku gdyby musiał sprzedawać je w cenie zbliżonej jak na Steam to gracz ma wybór gdzie kupić. Więc stracimy tutaj "dwie wolności".

System lock-in - czy jest jakiś sklep który tak nie ma? A jak zamawiam burgera z maka i chcę do tego ekstra frytki żeby były z kfc to czemu mak mnie więzi? Kompletnie nie rozumiem tego. Jeżeli to przejdzie to będzie miało gigantyczny wpływ na cały rynek, a nie tylko na Steam, podejrzewam, że DLCki będą wtedy droższe skoro będą "transferowalne".

Marża - o tym już miliardy słów napisano, a efekt jest zawsze ten sam - dla gracza nic nie jest tańsze, jakąkolwiek nadwyżkę zgarnia wydawca.