Była konkretna wizja i był konkretny pomysł na film. Lucasfilm nie dał jednak zielonego światła.
Jak wiadomo, z niejasnych przyczyn Lucasfilm wycofało się z produkcji filmu opowiadającego o losach Kylo Rena, czyli Bena Solo. Projekt zatytułowany The Hunt for Ben Solo miał przywrócić na ekran Adam Driver i być kolejnym kinowym rozdziałem uniwersum Star Wars. Teraz głos zabrał reżyser i nie kryje rozgoryczenia. Za kamerą miał stanąć Steven Soderbergh, który w obszernym wywiadzie przyznał, że poświęcił projektowi „dwa i pół roku życia” – i to bez wynagrodzenia. Twórca nie owija w bawełnę: uważa dziś ten czas za bezpowrotnie stracony.
Kylo Ren
Steven Soderbergh uważa, że stracił bez powrotnie dwa i pół roku życia
Jak podkreślił, był przekonany, że rozmowy z decydentami będą dotyczyć budżetu i kwestii produkcyjnych. Do tego etapu jednak nigdy nie doszło. “Wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani” – stwierdził wprost, dodając, że film zdążył już „nakręcić w swojej głowie” i żałuje, że widzowie nigdy go nie zobaczą.
Wszyscy byliśmy sfrustrowani. Wiecie, to były dwa i pół roku darmowej pracy dla mnie […] I nic z tym nie można zrobić, wiecie, tylko iść dalej. I jak już pisałem, w pewnym sensie nakręciłem ten film w swojej głowie i po prostu czułem się źle, że nikt inny go nie zobaczy. Myślałem, że rozmowa będzie czysto praktyczna – dokąd pójdą, ile to będzie kosztować? I miałem na to naprawdę dobrą odpowiedź. Ale nigdy nawet do tego nie doszło. To szaleństwo. Wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani.
GramTV przedstawia:
Według wcześniejszych doniesień scenariusz był gotowy, a projekt wchodził w fazę wczesnych przygotowań. Nad tekstem pracował Scott Z. Burns, a w rozwój filmu miała być mocno zaangażowana również Kathleen Kennedy. Ostateczna decyzja o skasowaniu produkcji zapadła jednak na wyższym szczeblu Disneya, za kadencji Bob Iger.
Powodem miały być wątpliwości dotyczące spójności fabularnej po wydarzeniach z Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie. Gdy jednak po raz pierwszy ujawniono fakt, że film miał powstać, fani zaczęli w sieci domagać się wyjaśnień, stając po stronie wizji, która nie została zrealizowana. Dziś Soderbergh nie ma już złudzeń – nie wierzy, że film kiedykolwiek powstanie. A to dla fanów Bena Solo chyba najbardziej gorzka wiadomość. Na pocieszenie – ukazał się komiks, który opowiada o losach tego bohatera.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.