Deweloperzy musieli wycofać część pomysłów, bo przestały pasować do świata Bonda.
Twórcy 007 First Light ujawnili, że podczas prac nad grą niektóre gadżety dla Jamesa Bonda okazały się… zbyt futurystyczne. Według deweloperów część prototypowych pomysłów sprawiała wręcz wrażenie, jakby agent 007 posiadał „magiczne moce”, co ostatecznie nie pasowało do klimatu serii.
007 First Light
007 First Light – Bond mógł mieć “magiczne moce”?
O kulisach produkcji opowiedział Tom Marcham, starszy projektant systemów walki w IO Interactive. Jak przyznał, gadżety były jednym z elementów, które przechodziły największą liczbę zmian i iteracji. Studio chciało zachować charakterystyczny styl Bonda – nowoczesny i efektowny, ale jednocześnie wiarygodny.
W finalnej wersji gry urządzenia mają pomagać w skradaniu się i eksploracji otwartych lokacji. Gracze będą mogli m.in. otwierać zamknięte drzwi za pomocą laserowego narzędzia czy odwracać uwagę przeciwników specjalnymi zatrutymi pociskami. Twórcy podkreślają jednak, że pierwotne pomysły szły znacznie dalej.
Mieliśmy kilka gadżetów, przez które Bond wyglądał, jakby miał magiczne moce. Bardzo szybko uznaliśmy, że Bond nie ma magicznych mocy. Technologia poszła za daleko i przestała być wiarygodna.
GramTV przedstawia:
Deweloper nie zdradził, jakie dokładnie funkcje miały usunięte urządzenia, ale zaznaczył, że studio od początku chciało unikać klimatu science fiction czy cyberpunka. Według twórców świat Jamesa Bonda zawsze był osadzony w rzeczywistości, nawet jeśli momentami lekko ją podkręcał. To właśnie dlatego część bardziej ekstremalnych pomysłów trafiła do kosza.
007 First Light ma pokazać młodszą wersję słynnego agenta i postawić większy nacisk na szpiegowskie podejście do rozgrywki. Gadżety pozostaną ważnym elementem zabawy, ale wszystko wskazuje na to, że twórcy chcą utrzymać serię bliżej klasycznego stylu znanego z filmów. Tymczasem dowiedzieliśmy się także, ile potrwa kampania w grze.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!