Gra pokazuje inne podejście do eksploracji, ale nie wiadomo, czy branża pójdzie jej śladem
W ostatnich latach gry z otwartym światem stały się jednym z najpopularniejszych gatunków w branży. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że formuła zaczyna się wyczerpywać. Nadmiar znaczników, prowadzenie gracza „za rękę” i powtarzalna struktura zadań to problemy, które wskazują zarówno gracze, jak i krytycy.
Hell Is Us
Hell Is Us rozwiązuje problem otwartych światów?
Jak zauważa serwis ComicBook.com, ciekawym punktem odniesienia w tej dyskusji może być Hell Is Us. Dziennikarz portalu zwraca uwagę, że gra proponuje inne podejście do eksploracji, które może stanowić odpowiedź na bolączki gatunku. Jednocześnie podkreśla, że nie jest to jedyna produkcja idąca w tym kierunku, ale jedna z nielicznych, które robią to w tak konsekwentny sposób.
Kluczową zmianą jest odejście od klasycznych znaczników i minimapy. Zamiast tego gra stawia na wskazówki środowiskowe, charakterystyczne punkty na mapie oraz dialogi z postaciami niezależnymi, które pomagają odnaleźć drogę. W efekcie eksploracja wymaga większego zaangażowania i uwagi, a gracz musi samodzielnie orientować się w świecie.
GramTV przedstawia:
Takie rozwiązanie przywołuje skojarzenia z klasycznymi RPG-ami, gdzie brak nawigacji wymuszał lepsze projektowanie lokacji i bardziej naturalne prowadzenie gracza. Dzięki temu świat gry staje się bardziej zapamiętywalny, a sama podróż – istotną częścią doświadczenia, a nie tylko środkiem do celu.
Jednocześnie pojawia się pytanie, czy branża jest gotowa na takie podejście. Współczesne produkcje przyzwyczaiły graczy do wygody i jasnych wskazówek, a całkowite odejście od tego modelu mogłoby spotkać się z mieszanym odbiorem. Nawet tytuły eksperymentujące z eksploracją rzadko rezygnują całkowicie z elementów prowadzących gracza.
W efekcie Hell Is Us może pozostać ciekawym wyjątkiem, a nie początkiem większego trendu. Realna zmiana w projektowaniu otwartych światów mogłaby nastąpić dopiero wtedy, gdy deweloperzy zaczną stopniowo wprowadzać podobne rozwiązania, zamiast całkowicie zrywać z dotychczasowymi przyzwyczajeniami. Tymczasem dajcie znać w komentarzu, jak podoba się wam eksploracja w Hell Is Us i czy faktycznie jest w niej coś wartego zaadaptowania.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!