Cykl rozwojowy Atomic Heart. Teraz twórcy mogą skupić się na kolejnych produkcjach umieszczonych w tym samym uniwersum.
Produkcjach, bo przecież powstają aż dwie. Z jednej strony mamy The Cube, a z drugiej Atomic Heart 2.
Atomic Heart 2
Najpierw The Cube, potem Atomic Heart 2
Samo Atomic Heart ukazało się na początku 2023 roku. Z jednej strony produkcję szybko okrzyknięto rosyjskim BioShockiem, a jej nietypowy z perspektywy zachodniego gracza retrofuturystyczny klimat dawnego ZSRR zdecydowanie przyciągał uwagę. Z drugiej zaś cieniem na sam tytuł i jego twórców rzucały się nie do końca jasne powiązania z kremlowskim reżimem. W efekcie cześć graczy zwyczajnie zbojkotowała tytuł Mundfish. Niemniej mimo tych problemów AH okazało się ostatecznie sporym sukcesem, rozchodząc się w ponad 10 milionach kopii. I w efekcie stanowiąc początek całej franczyzy, która w nadchodzących latach zostanie rozbudowana.
Co o tym sukcesie sądzi założyciel Mundfish, Robert Bagratuni?
Patrząc wstecz, wciąż wydaje się to nieco surrealistyczne. Wprowadzenie na rynek zupełnie nowej, dziwnej i niezwykle ambitnej marki jest zawsze ogromnym ryzykiem, ale ono zdecydowanie się opłaciło. Gra przerosła nasze oczekiwania zarówno komercyjnie, jak i pod względem tego, jak przyjęła ją społeczność. Dawno przekroczyliśmy próg 10 milionów graczy na całym świecie i udało nam się sprawić, że uniwersum Atomic Heart stało się rozpoznawalną nazwą w branży. Widok cosplayu, teorii fanowskich i czystej miłości do naszego świata trzy lata później jest dla zespołu największą nagrodą za ciężką pracę. Ale, jak wiesz, nie planujemy przestać. Po premierze naszego czwartego i ostatniego DLC, Blood on Crystal, 16 kwietnia, świętowaliśmy zamknięcie tego rozdziału, a zespół odpowiedzialny za dodatki dołączył do reszty studia przy pracach nad The Cube i Atomic Heart 2.
GramTV przedstawia:
Samo Atomic Heart ukazało się na komputerach osobistych, a także obecnej i poprzedniej generacji konsol PlayStation i Xbox. Gra ominęła jednak Nintendo Switch 2 i zapytany o tę kwestię Bagratuni zwrócił uwagę na fakt, iż sprzęt od wielkiego N to ekscytująca platforma. Jednocześnie jednak zaznaczył, że nie ma żadnych informacji, którymi mógłby w tej kwestii się podzielić. Nieco więcej CEO rosyjskiego studia opowiedział o nadchodzącej kontynuacji. W tej mają pojawić się pomysły, których z pewnych względów nie udało się wykorzystać w pierwowzorze z 2023 roku. Niemniej na pozycję tą przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.
Produkcja Atomic Heart 2 wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku pierwszej części. Znacząco zmieniliśmy nasze podejście i prowadzimy proces produkcji w nowy sposób. Chcemy poeksperymentować z wieloma nowymi pomysłami i naprawdę ulepszyć aspekty, których nie mogliśmy w pełni zrealizować w pierwszej grze, takie jak żywotność i reaktywność otwartego świata oraz głębia mechanik RPG, o których rozmawialiśmy poprzednim razem. Jeśli chodzi o obecny status – nasze studio przez cały ten czas pracowało równolegle nad DLC nr 4, The Cube i Atomic Heart 2, a od lata nie nadszedł jeszcze kolejny moment, by dzielić się nowymi szczegółami. Stworzenie czegoś, co jest bogatsze, jeszcze bardziej szalone i dostarcza wrażeń na prawdziwie nowym poziomie, zajmie jeszcze kilka lat, więc bądźcie czujni i czekajcie na kolejne aktualizacje.
To wszystko wskazywałoby, że zanim ukaże się Atomic Heart 2, otrzymamy nastawione na sieciową rozgrywkę The Cube. I faktycznie Bagratuni potwierdził, że tak będzie. Co więcej, zapewnił, iż już niedługo otrzymamy większą liczbę informacji, bo Mundfish ma szykować coś naprawdę oszałamiającego.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!