Kontrowersyjna rosyjska gra wraca. Atomic Heart 2 ma dać graczom to, czego zabrakło w jedynce

Maciej Petryszyn
2026/05/02 14:30
0
0

Cykl rozwojowy Atomic Heart. Teraz twórcy mogą skupić się na kolejnych produkcjach umieszczonych w tym samym uniwersum.

Produkcjach, bo przecież powstają aż dwie. Z jednej strony mamy The Cube, a z drugiej Atomic Heart 2.

Atomic Heart 2
Atomic Heart 2

Najpierw The Cube, potem Atomic Heart 2

Samo Atomic Heart ukazało się na początku 2023 roku. Z jednej strony produkcję szybko okrzyknięto rosyjskim BioShockiem, a jej nietypowy z perspektywy zachodniego gracza retrofuturystyczny klimat dawnego ZSRR zdecydowanie przyciągał uwagę. Z drugiej zaś cieniem na sam tytuł i jego twórców rzucały się nie do końca jasne powiązania z kremlowskim reżimem. W efekcie cześć graczy zwyczajnie zbojkotowała tytuł Mundfish. Niemniej mimo tych problemów AH okazało się ostatecznie sporym sukcesem, rozchodząc się w ponad 10 milionach kopii. I w efekcie stanowiąc początek całej franczyzy, która w nadchodzących latach zostanie rozbudowana.

Co o tym sukcesie sądzi założyciel Mundfish, Robert Bagratuni?

Patrząc wstecz, wciąż wydaje się to nieco surrealistyczne. Wprowadzenie na rynek zupełnie nowej, dziwnej i niezwykle ambitnej marki jest zawsze ogromnym ryzykiem, ale ono zdecydowanie się opłaciło. Gra przerosła nasze oczekiwania zarówno komercyjnie, jak i pod względem tego, jak przyjęła ją społeczność. Dawno przekroczyliśmy próg 10 milionów graczy na całym świecie i udało nam się sprawić, że uniwersum Atomic Heart stało się rozpoznawalną nazwą w branży. Widok cosplayu, teorii fanowskich i czystej miłości do naszego świata trzy lata później jest dla zespołu największą nagrodą za ciężką pracę. Ale, jak wiesz, nie planujemy przestać. Po premierze naszego czwartego i ostatniego DLC, Blood on Crystal, 16 kwietnia, świętowaliśmy zamknięcie tego rozdziału, a zespół odpowiedzialny za dodatki dołączył do reszty studia przy pracach nad The Cube i Atomic Heart 2.

GramTV przedstawia:

Samo Atomic Heart ukazało się na komputerach osobistych, a także obecnej i poprzedniej generacji konsol PlayStation i Xbox. Gra ominęła jednak Nintendo Switch 2 i zapytany o tę kwestię Bagratuni zwrócił uwagę na fakt, iż sprzęt od wielkiego N to ekscytująca platforma. Jednocześnie jednak zaznaczył, że nie ma żadnych informacji, którymi mógłby w tej kwestii się podzielić. Nieco więcej CEO rosyjskiego studia opowiedział o nadchodzącej kontynuacji. W tej mają pojawić się pomysły, których z pewnych względów nie udało się wykorzystać w pierwowzorze z 2023 roku. Niemniej na pozycję tą przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.

Produkcja Atomic Heart 2 wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku pierwszej części. Znacząco zmieniliśmy nasze podejście i prowadzimy proces produkcji w nowy sposób. Chcemy poeksperymentować z wieloma nowymi pomysłami i naprawdę ulepszyć aspekty, których nie mogliśmy w pełni zrealizować w pierwszej grze, takie jak żywotność i reaktywność otwartego świata oraz głębia mechanik RPG, o których rozmawialiśmy poprzednim razem. Jeśli chodzi o obecny status – nasze studio przez cały ten czas pracowało równolegle nad DLC nr 4, The Cube i Atomic Heart 2, a od lata nie nadszedł jeszcze kolejny moment, by dzielić się nowymi szczegółami. Stworzenie czegoś, co jest bogatsze, jeszcze bardziej szalone i dostarcza wrażeń na prawdziwie nowym poziomie, zajmie jeszcze kilka lat, więc bądźcie czujni i czekajcie na kolejne aktualizacje.

To wszystko wskazywałoby, że zanim ukaże się Atomic Heart 2, otrzymamy nastawione na sieciową rozgrywkę The Cube. I faktycznie Bagratuni potwierdził, że tak będzie. Co więcej, zapewnił, iż już niedługo otrzymamy większą liczbę informacji, bo Mundfish ma szykować coś naprawdę oszałamiającego.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!