Od pewnego czasu pojawiają się doniesienia o problemach DON’T NOD. Nowe informacje nie napawają optymizmem.
Czy francuskie studio przetrwa? Pewności co do tego zdecydowanie nie ma.
Life is Strange
Twórcy Life is Strange w tarapatach
Już w połowie roku bito na alarm z powodu problemów finansowych. Raport finansowy DON’T NOD wyraźnie wskazywał, iż studio dysponuje środkami, które zapewnią mu płynność finansową jedynie do listopada. Teraz mówi się o końcu stycznia 2027 roku, nadal jednak trudno tutaj mówić o specjalnie krzepiących wnioskach. Szczególnie, że jednocześnie przychody operacyjne w pierwszej połowie 2026 roku miały spaść do poziomu 6,1 miliona euro, podczas gdy przychody ze sprzedaży zmniejszyły się o 14%. W międzyczasie mówiło się, że Francuzi nie mają co liczyć na pomoc swojego mniejszościowego udziałowca, Tencentu.
Teraz samo DON’T NOD poinformowało, że zmuszone jest ograniczyć swoją działalność, co może skutkować usunięciem nawet 90 etatów:
W tej perspektywie DON'T NOD skupia swoją działalność we Francji wokół pojedynczego pionu produkcyjnego, który obejmuje kompetencje niezbędne do uruchamiania nowych projektów jeszcze przed zakończeniem bieżącej produkcji. Ten plan organizacyjny powinien pozwolić na utrzymanie ciągłości prac nad projektami oraz wsparcie długoterminowego rozwoju działalności.
Mają one na celu wzmocnienie efektywności operacyjnej Grupy poprzez bardziej wydajną alokację zasobów, jasny podział odpowiedzialności oraz większą koncentrację wiedzy eksperckiej na projektach priorytetowych.
GramTV przedstawia:
Powstałe w 2008 roku DON’T NOD kojarzone jest najbardziej z serią Life Is Strange. Na swoim koncie ma jednak też takie produkcje, jak Remember Me, Vampyr czy też Banishers: Ghosts of New Eden. W kwietniu tego roku ukazał się też ostatni jak dotychczas projekt studia, Aphelion, ale spotkał się z mieszanymi opiniami.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Pierwsza część bardzo mi się podobała. W kolejne jakoś jednak nie wyszło mi zagrać.
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 14:20
Z tego co pamiętam Life is Strange 2 nie było dobrze przyjęte. Może po prostu czasy się zmieniły i popularność takich gier minęła? Może problemem jest kwestia narracji? Dokonali wyborów. Dziś wiele projektów upada bo nie trafiają do szerzego odbiorcy, bo też wielu developerów głośno mówi krytykom "this game was not meant for you". No to gracz zawija swój portfel i idzie gdzie indziej...
Czemu mamy płakać nad studiami które "nie dowożą"? Co innego studia które zostały uwalone przez decyzje garniturów, ale tutaj chyba po prostu ktoś nie "dowozi" od jakiegoś czasu...