Od wielu miesięcy słowa “RAM” i “drożyzna” są nierozłączne. Kiedy RAMageddon dobiegnie końca?
Raczej nieprędko. Szczególnie że to już nie tylko plotki, a opinia jednego z producentów.
Samsung LPDDR5X
Rok 2027 będzie jeszcze trudniejszy pod kątem pamięci RAM
Mowa tutaj o firmie Samsung. Koreański gigant technologiczny ustami swojego przedstawiciela ogłosił na jednej z telekonferencji dotyczącej wyników finansowych, że... nie jest dobrze. Rozwój sztucznej inteligencji w dalszym ciągu prowadzi do gwałtownego wzrostu zużycia surowców i niespotykanego wcześniej popytu na pamięć RAM. Ta bowiem wykorzystywana jest zarówno w serwerach związanych bezpośrednio z AI, jak i stworzonych z myślą o przeznaczeniu ogólnym.
Przy tym wszystkim Samsung twierdzi, iż niektórzy czołowi gracze branży AI podzielili się z firmą swoimi średnio- i długoterminowymi prognozami popytu. Te wskazują, że pomimo większych inwestycji m.in. w nowe fabryki, sytuacja prędko się nie poprawi. Szczególnie, iż cały proces od momentu rozpoczęcia budowy aż do rozpoczęcia faktycznej produkcji wafli krzemowych trwa aż 3 i pół roku. Z tego też powodu trudno oczekiwać, iż przed 2028 moce produkcyjne faktycznie ulegną znaczącemu zwiększeniu.
GramTV przedstawia:
Zamiast tego, według Samsunga, czekać nas będzie kolejny trudny rok – a nawet jeszcze trudniejszy:
Spodziewamy się, że niedobór pamięci w 2027 roku będzie jeszcze poważniejszy niż w tym roku, a trudne warunki podażowe prawdopodobnie utrzymają się do 2028 roku.
To zbiega się z niedawnymi doniesieniami jednego z południowokoreański mediów. Te dotyczyły właśnie Samsunga i rzekomych podwyżek cen RAM-u, które ma szykować ten producent. Dodajmy, że kolejnych podwyżek, bo chociaż mamy dopiero sierpień, to wyceny zdążyły w tym roku wzrosnąć już dwukrotnie.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!