Niedawno w sieci zawrzało. Zawrzało w momencie, gdy okazało się, że studio odpowiedzialne za hitowe Clair Obscur: Expedition 33 pozwało twórcę komiksu.
Ten już wtedy tłumaczył, iż nie mogło dojść do złamania prawa autorskiego. I miał na to dowody.
Clair Obscur: Expedition 33
Sprawa związana z komiksem Clair Obscur ma szczęśliwe zakończenie
Musiało jednak miną kilka dni, by wreszcie głos w sprawie zabrało samo Sandfall Interactive. Francuskie studio odpowiedzialne za Clair Obscur: Expedition 33 opublikowało obszerne oświadczenie, w którym wytłumaczyło, iż to dział prawny zainicjował postępowanie przeciwko Olivierowi Gayowi. Gdy zaś szefowie Sandfall rozeznali się w sytuacji, kontaktując się ze wszystkimi stronami, podjęli stosowne kroki. Dzięki nim pozew przeciwko twórcy został już wycofany. Dzięki temu Gay nie będzie musiał zmieniać tytułu swojego dzieła, chociaż wcześniej deklarował, że to zrobi z powodu braku możliwości i środków na potencjalną prawną batalię.
W oświadczeniu Sandfall wyczytamy:
Dzień dobry wszystkim. Przepraszamy za opóźnienie komunikacji w tej sprawie. Sytuacja zainicjowana przez przedstawicieli prawnych naszego studia była dla nas nowa i skomplikowana. Chcieliśmy mieć pewność, że przed podzieleniem się z Wami informacjami będziemy mogli przedyskutować to ze wszystkimi stronami, aby w pełni zrozumieć, co się wydarzyło.
Sandfall pracowało nad wycofaniem roszczeń naszych przedstawicieli prawnych, co zostało już sfinalizowane. Ich rolą jest chronienie nas, w szczególności przed produktami podrobionymi, jednak działania podjęte wobec komiksu “L’Académie Clair-Obscur”, wydanego w styczniu 2026 roku, nie są zgodne z naszymi wartościami.
Zawsze chcieliśmy wspierać artystów i zachęcać do kreatywności – to jedna z najważniejszych wartości, których chcemy bronić w Sandfall.
Życzymy Olivierowi i Grelinowi samych sukcesów z ich komiksem!
W obliczu tego wszystkiego na Sandfall spadła duża fala krytyki. Niektórzy zarzucali Francuzom nawet, że już po pierwszym sukcesie do głów uderzyła im woda sodowa. Nie brakowało jednak też głosów, że osoby związane ze studiem mogą nawet o niczym nie wiedzieć, bo to któryś z reprezentujących ekipę prawników okazał się nadgorliwy. Koniec końców cała sprawa ma pozytywne zakończenie. Nie można zresztą wykluczyć, że całe zamieszanie wzmogło zainteresowanie L’Académie Clair-Obscur, które dzięki temu mocniej zaistniało w społecznej świadomości. Z drugiej strony – jakim kosztem?
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
No tak, z tym nikt nie polemizuje, chociaż ich dział prawny zachował się jak zgraja dupków.
Nadal wracamy do tematu, że ich gra została określona mianem "indie", co było wielką ściemą.
Masz mały zespół, budżet raczej z tych mniejszych chociaż nie malutki, studio niezależne. Nie wiem czemu masz problem z tym.
Dodatkowo sama gra wygląda indie. Zauważ że mapy i ile są ładne. Są bardzo wąskie, korytarzowe. Masz niewiele postaci przez co mogli się skupić na aspekcie wizualnym.
A że gra na klasę - robili ją weterani branży. Wiedzieli co robili.
Silverburg
Gramowicz
13/03/2026 10:20
dariuszp napisał:
Musisz mieć dział prawny bo musisz np ogarniać licencje dla przykładu.
Obok licencji jest kwestia taka że musisz bronić swój znak towarowy bo inaczej będziesz miał problem w sądzie w wypadku poważniejszego nadużycia.
A dodatkowo dział prawny czasem bywa zbyt agresywny. Bo tacy są prawnicy.
CDPR też się przygląda jeżeli ktoś np. robi grę z Cyberpunk w tytule. Bo samo Cyberpunk nie można zastrzec. Ale jeżeli ktoś może pomylić grę z tym co robi CDPR to już jest ochrona znaku towarowego i trzeba działać.
Tutaj jest to samo. Clair-Obscur to termin artystyczny. Nie można go zastrzec. Ale co innego jeżeli np. Napisałeś książkę o tytule Clair-Obscur i masz prawa do znaku. W tym kontekście możesz a nawet musisz się bronić.
Możliwe że prawnicy działali i po prostu poszli za daleko. Sprawa została wyjaśniona. Na tym koniec.
No tak, z tym nikt nie polemizuje, chociaż ich dział prawny zachował się jak zgraja dupków.
Nadal wracamy do tematu, że ich gra została określona mianem "indie", co było wielką ściemą.
dariuszp
Gramowicz
12/03/2026 13:13
Musisz mieć dział prawny bo musisz np ogarniać licencje dla przykładu.
Obok licencji jest kwestia taka że musisz bronić swój znak towarowy bo inaczej będziesz miał problem w sądzie w wypadku poważniejszego nadużycia.
A dodatkowo dział prawny czasem bywa zbyt agresywny. Bo tacy są prawnicy.
CDPR też się przygląda jeżeli ktoś np. robi grę z Cyberpunk w tytule. Bo samo Cyberpunk nie można zastrzec. Ale jeżeli ktoś może pomylić grę z tym co robi CDPR to już jest ochrona znaku towarowego i trzeba działać.
Tutaj jest to samo. Clair-Obscur to termin artystyczny. Nie można go zastrzec. Ale co innego jeżeli np. Napisałeś książkę o tytule Clair-Obscur i masz prawa do znaku. W tym kontekście możesz a nawet musisz się bronić.
Możliwe że prawnicy działali i po prostu poszli za daleko. Sprawa została wyjaśniona. Na tym koniec.