Leakerzy to osoby, które polaryzują społeczność. Jednych cieszy, że mogą dowiadywać się o rzeczach z wyprzedzeniem. Innych irytuje psucie niespodzianek.
Najwyraźniej Epic Games należy do tej drugiej grupy. Co ma swoje konsekwencje.
Fortnite
Epic pozywa byłego współpracownika za przecieki
Firma Tima Sweeneya postanowiła podjąć kroki prawne względem swojego byłego współpracownika. Hayden Cohen, bo o nim tu mowa, otrzymał od Epic pozew i to nie z byle jakiego powodu. Okazuje się bowiem, że Cohen miał być leakerem o nicku AdiraFN, który rzekomo ujawniał tajemnice firmy za pośrednictwem serwisu X oraz Discorda. To od niego miały pochodzić przecieki na temat rzekomej współpracy pomiędzy Fortnite’em a Grą o Tron. Wcześniej AdiraFN ujawniał też inne crossovery związane z hitowym battle royalem – jego doniesienia obejmowały takie marki, jak Kingdom Hearts, Marvel Rivals, K-Pop Demon Hunters czy też He-Man.
W pewnym momencie konta AdiraFNInfo zostały zamknięte lub też wyczyszczone z treści, chociaż i tak nie brak dowodów na leakerską działalność tego użytkownika. I tutaj zaczyna się problem, bo oskarżony o rozpowszechnianie informacji Cohen wcześniej miał podpisać NDA, czyli umowę o zachowaniu poufności. Jest to standardowa procedura, zobowiązująca daną stronę do zachowania w tajemnicy objętych klauzulą rzeczy. Za złamanie NDA grożą zwykle surowe kary, które są zresztą dokładnie w takiej umowie opisane. I wygląda na to, że były współpracownik Epic będzie miał okazję, by przekonać się na własnej skórze, jak bardzo te kary są bolesne.
Podjęliśmy dziś kroki prawne przeciwko byłemu kontrahentowi, który wielokrotnie ujawniał poufne własności intelektualne naszych partnerów oraz tajemnice handlowe, otrzymane podczas współpracy z Epic. Absolutnie nie wyrażamy na to zgody i będziemy nadal podejmować działania w przypadkach, gdy członkowie zespołu Epic udostępniają poufne informacje. Takie zachowanie szkodzi naszym partnerom i utrudnia wprowadzanie niesamowitych marek do naszych gier – zakomunikował sam Epic.
GramTV przedstawia:
Jednocześnie firma udostępniła pełną treść pozwu sądowego przeciwko Cohenowi. Jasno wynika z niego, że firma domaga się m.in. odszkodowania oraz pokrycia kosztów procesowych, co z pewnością wiązać się będzie z ogromną jak dla przeciętnego zjadacza chleba kwotą. Dodatkowo Epic chce, by były współpracownik zaprzestał dalszej publikacji przecieków oraz zniszczył wszelkie nośniki z informacjami o charakterze poufnym, które posiada.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!