Powrót marki Baldur’s Gate po ponad 2 dekadach przerwy okazał się potężnym triumfem. Nic więc dziwnego, że Hasbro zamarzyła się kolejna gra.
W przypadku twórców Baldur’s Gate 3 z Larian Studios nie było na to szans. Ci postanowili za sprawą Divinity wrócić do swojego autorskiego uniwersum.
Baldur’s Gate 3
Baldur’s Gate 4 zbyt dużym wyzwaniem?
Okazuje się jednak, że mimo to Hasbro chciało mimo wszystko stworzyć Baldur’s Gate 4. W tym celu firma miała zwrócić się do Jamesa Ohlena, jednego z głównych projektantów Baldur’s Gate 2. Jak ujawnił sam deweloper w rozmowie z PC Gamerem, stało się to zaraz po tym, jak Larian postanowił porzucić serię. Mimo to Ohlen nie był zainteresowany projektem. Powód? Przede wszystkim ogromny sukces BG3. Kanadyjczyk czuł, że stworzenie czegoś, co dorównywałoby Trójce, byłoby potężnym wyzwaniem. A nawet więcej, bo deweloper wprost nazwał to szaleństwem.
Ze słów Ohlena wydobywa się ogromne uznanie do tego, co udało się dokonać Larianowi:
W dniu, w którym [Chris Cox, dyrektor generalny Hasbro – przyp. red.] dowiedział się, że oni [Larian – przyp. red.] tego nie zrobią, zadzwonił do mnie. “Hej James, co myślisz o zrobieniu Baldur's Gate 4?” A ja na to: “Nie ma mowy, poniósłbym porażkę i już mówię, dlaczego”.
Nie chciałbym z tym konkurować. Tworzenie Exodus jest wystarczająco trudne, ale musieć konkurować z Baldur's Gate 3? To byłoby szaleństwo.
Inna kwestia, że Baldur’s Gate 3 powstawało na autorskim silniku Belgów. Nie było zatem mowy o kontynuacji prac – trzeba byłoby zaczynać od nowa. Zresztą, nawet gdyby udało się nakłonić Larian to licencjonowania engine’u, pozostawała ogólna skala wyzwania i mierzenia się z wizją szefa twórców BG3, Swena Vincke.
Mówimy tu o co najmniej pół dekady koszmaru, budując to wszystko od podstaw.
Swen zawsze będzie mistrzem w budowaniu tego typu rzeczy. Naprawdę ciężko zrzucić go z tego tronu, a to ze względu na wszystko – narzędzia, wiedzę instytucjonalną, zespół – podsumował Ohlen.
GramTV przedstawia:
Nie oznacza jednak, że słynny twórca z BioWare nie widzi w ogóle przestrzeni dla potencjalnego Baldur’s Gate 4. Wręcz przeciwnie – niemniej zespół, który miałby podjąć się tego zadania, musiałby, zdaniem Ohlena, zdobyć się na jeden szalenie istotny krok. Mianowicie, musiałby wyzwolić się z ograniczeń i zwyczajnie robić rzeczy po swojemu.
Taki byłem ja przy Baldur's Gate. Myślałem wtedy: “Wszyscy inni są beznadziejni, a my ich zmiażdżymy”. To byliśmy my przeciwko wszystkim innym studiom deweloperskim, zamierzaliśmy ich prześcignąć. A ponieważ nikt z nas wcześniej nie robił gier, wszyscy podchodziliśmy do tego tak: “Zrobimy wszystko inaczej”. I czasami właśnie tego potrzeba – wspomina Kanadyjczyk.
Tak więc Larian tworzy obecnie Divinity. Z kolei Ohlen jeszcze do niedawna działał ze swoim Archetype Entertainment nad zapowiedzianym na 2027 rok Exodus, aczkolwiek pod koniec ubiegłego roku ustąpił on z funkcji szefa studia. Co zaś się tyczy marki Baldur’s Gate – mówi się o nadchodzących remake’ach pierwszej oraz drugiej części.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!