Disney rezygnuje z nowych Power Rangers. Serial został skasowany

Radosław Krajewski
2026/08/14 09:45
2
0

Nie będzie nowego sezonu Power Rangers od Disneya.

Fani Power Rangers będą musieli jeszcze poczekać na powrót legendarnych wojowników. Disney+ zrezygnował z rozwijania nowego aktorskiego serialu, za którym stali twórcy związani z serialem Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Projekt nie wykroczy poza etap przygotowań.

Power Rangers
Power Rangers

Disney rezygnuje z produkcji nowych Power Rangers

Nowe Power Rangers znajdowało się w przygotowaniu od 2025 roku. Za serial mieli odpowiadać Jonathan E. Steinberg oraz Dan Shotz, którzy pracowali wcześniej przy Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Produkcją zajmowały się Hasbro Entertainment oraz 20th Television. Informacje o zaangażowaniu Steinberga i Shotza pojawiły się w marcu 2025 roku, a kilka miesięcy później sami twórcy potwierdzili, że pracują nad projektem.

Według informacji Deadline decyzja Disney+ nie była następstwem problemów kreatywnych. Kluczową rolę miały odegrać koszty oraz ekonomiczna opłacalność stworzenia dużego serialu superbohaterskiego opartego na marce, która nie należy do Disneya. Prawa do Power Rangers pozostają bowiem własnością Hasbro. W takiej sytuacji wysoka inwestycja w produkcję przeznaczoną dla platformy streamingowej miała być znacznie trudniejsza do uzasadnienia.

Projekt zdążył jednak doczekać się pierwszych informacji dotyczących fabuły. Serial miał przedstawić zupełnie nową grupę bohaterów, która zostałaby Power Rangers wiele lat po działalności wcześniejszego zespołu. Los oryginalnych wojowników pozostawałby nieznany, a nowi herosi mieli być pierwszą drużyną Rangersów od dekad.

GramTV przedstawia:

Twórcy zamierzali jednocześnie nawiązać do klasycznego Mighty Morphin Power Rangers. Nowa ekipa korzystałaby z charakterystycznych kolorów znanych z pierwszej drużyny. Jedną z większych tajemnic miało być natomiast to, dlaczego mieszkańcy nie pamiętają wcześniejszych Power Rangers. W mieście zaczęłyby również występować nietypowe anomalie, które mogły mieć związek z pojawieniem się nowej kobiecej antagonistki.

Ostatecznie żadnego z tych pomysłów nie zobaczymy przynajmniej w wersji przygotowywanej dla Disney+. Nie oznacza to jednak, że Hasbro całkowicie rezygnuje z dalszego rozwijania marki. Power Rangers w ostatnich miesiącach ponownie zaznaczyło swoją obecność między innymi dzięki linii zabawek Re Ignition oraz trzem nowym seriom komiksowym wydawnictwa BOOM! Studios.

Wcześniej podejmowano również próbę przygotowania nowego wcielenia marki we współpracy z Netflixem, ale również tam projekt nie doszedł do skutku. Hasbro rozpoczęło następnie poszukiwania kolejnego partnera, czego efektem były właśnie plany serialu dla Disney+.

Niewykluczone także, że przyszłość Power Rangers będzie związana z kinem. Według wcześniejszych doniesień w Paramount Pictures rozwijany był osobny film aktorski mający ponownie uruchomić serię na dużym ekranie. Od dłuższego czasu nie pojawiły się jednak konkretne informacje dotyczące jego dalszych losów.

Komentarze
2
fenr1r
Gramowicz
Dzisiaj 10:48
dariuszp napisał:

Już tłumaczę. Pracownicy Disneya dostali gorączki, dreszczy, pospadali z krzeseł i trzeba było ich wynosić z pokoju na noszach bo ich nerwy nie wytrzymywały tego jak wyglądali klasyczni Power Rangers.

Dokładnie jak z najśmieszniejszym dowcipem u Monthy Pythona, ci ludzie nie mogą tego zobaczyć i przeżyć. Dlatego Disney po prostu odpuścił bo alternatywa to zatrudnienie normalnych ludzi a do teg odopuścić nie mogą.

Dla przypomnienia:

  • Yellow Power Ranger grała Azjatka. 
  • Black Power Ranger był dosłownie czarny.
  • Red Power Ranger był wg fanów grany przez rdzennego Amerykanina. 
  • White Power Ranger nie dość że ma White Power w nazwie to jeszcze grał go biały.
  • Pink Power Ranger to była kobieta. 
  • Blue Power Ranger był najmniej kontrowersyjny. Biały nerd.

LOL, zupełnie zapomniałem o tym. Tragiczne jest jednak to, że wtedy nikomu to nie przeszkadzało i nikt nie kręcił o to gównoburzy. 

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 10:04

Już tłumaczę. Pracownicy Disneya dostali gorączki, dreszczy, pospadali z krzeseł i trzeba było ich wynosić z pokoju na noszach bo ich nerwy nie wytrzymywały tego jak wyglądali klasyczni Power Rangers.

Dokładnie jak z najśmieszniejszym dowcipem u Monthy Pythona, ci ludzie nie mogą tego zobaczyć i przeżyć. Dlatego Disney po prostu odpuścił bo alternatywa to zatrudnienie normalnych ludzi a do teg odopuścić nie mogą.

Dla przypomnienia:

  • Yellow Power Ranger grała Azjatka. 
  • Black Power Ranger był dosłownie czarny.
  • Red Power Ranger był wg fanów grany przez rdzennego Amerykanina. 
  • White Power Ranger nie dość że ma White Power w nazwie to jeszcze grał go biały.
  • Pink Power Ranger to była kobieta. 
  • Blue Power Ranger był najmniej kontrowersyjny. Biały nerd.

To kryptonit na dzisiejsze adaptacje Disneya, zaraz obok pomysłu nakręcenia nowego Tarzana. Jedyna produkcja w historii, przy której dział castingu Disneya musiałby zatrudnić białego aktora zamiast czarnego. Tego już by nie przeżyli.