Do reżyserowania wraca z niebytu Lars Von Trier. Trwają prace nad filmem After.
Lars Von Trier, jeden z najbardziej wpływowych europejskich filmowców, wraca z nowym filmem. Duński Instytut Filmowy właśnie przyznał projektowi pn. After dofinansowanie. Film, którego scenariusz również napisał Von Trier, stanowi jego pierwsze przedsięwzięcie reżyserskie od czasu Domu, który zbudował Jack z 2018 roku.
Nimfomanka
Lars Von Trier szykuje nowy film
Pomimo diagnozy choroby Parkinsona w 2022 roku, Von Trier (lat 66) nadal pozostaje aktywny w branży filmowej.Stellan Skarsgård, który współpracował z Von Trierem przy pięciu filmach, niedawno potwierdził, że reżyser czuje się na tyle dobrze, by ponownie stanąć za kamerą, podkreślając, że leczenie Parkinsona przyniosło znaczną poprawę.
W filmografii duńskiego reżysera znajdują się takie filmy jak Antychryst, Melancholia, Przełamując fale, Dogville, Tańcząc w ciemnościach, Idioci, czy Nimfomanka. Wszystkie te tytuły ugruntował pozycję reżysera jako jednego z najbardziej innowacyjnych, odważnych i zarazem kontrowersyjnych reżyserów w historii kina.
GramTV przedstawia:
Von Trier szokował swoimi filmami, ale także licznymi skandalami obyczajowymi ze swoim udziałem. W Cannes lata temu zasłynął przychylnym komentarzem wymierzonym w stronę Adolfa Hitlera. Ostatnio, w czasie, gdy nie tworzył filmów, był aktywny w mediach społecznościowych. Na początku zeszłego roku wywołał kontrowersje, zamieszczając komentarz związany z wojną na Ukrainie, sugerując, że życie Rosji też ma znacznie.
Powrót Von Triera na scenę filmową budzi nadzieje wśród fanów na kolejne prowokacyjne i artystycznie wymagające dzieło. Czy taki będzie właśnie After? Czekamy na więcej informacji.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Się zastanawiam... z jednej, sam jestem zdania, że pewnych rzeczy nie powinno się omawiać publicznie. Z drugiej - mam świadomość, że nasze "święte oburzenie" jest często wynikiem "ścisłej" manipulacji mediów, polityków, sąsiadów.
No bo np. tematy takiego Adolfa czy Władimira - obrośnięte propagandą, nie pozwalają na rzeczową analizę, a to prowadzi do klęski. Bo gdzie jedni uważają kogoś za zbrodniarza (np. Bandera), inni robią z niego podstawę swojej państwowości.
I teraz - to, że ktoś był geniuszem zła i zbrodni, nie odbiera mu geniuszu. Dyskusyjny pozostaje jedynie kontekst, który można podpinać pod różne modele moralności.
Kto zna wroga i zna siebie, nie będzie zagrożony choćby i w stu starciach. -- Sun Tzu
dariuszp
Gramowicz
14/09/2024 23:04
Do teraz śmieszy mnie fakt że jak zobaczyli na planie Antychrysta penis Wiliema Dafoe (film jest sławny między innego z tego że na ogół w filmach nie pokazuje się męskich genitaliów) to zdecydowali się użyć dublera ciała bo był taki duży że wprawił w osłupienie wszystkich na planie i reżyser obawiał się że odciągnie uwagę publiczności od sceny. Więc w scenach z nagością widzimy w rzeczywistości innego aktora w tym momencie i to nie dlatego że Dafoe się wstydził czy coś.