To będzie największe wyzwanie w karierze syna Arnolda Schwarzeneggera

Jakub Piwoński
2026/05/05 10:10
1
0

Patrick Schwarzenegger zagra podwójną rolę w nowym filmie twórcy Bone Tomahawk.

Patrick Schwarzenegger, syn Arnolda Schwarzeneggera, dołączył do obsady nowego filmu S. Craiga Zahlera zatytułowanego The Bookie & The Bruiser. Produkcja zapowiada się jako jedno z najciekawszych przedsięwzięć reżysera od czasu jego ostatniego filmu z 2019 roku. I bardzo możliwe, że będzie też największym wyzwaniem w karierze młodego Schwarzeneggera.

Patrick Schwarzenegger
Patrick Schwarzenegger

Patrick Schwarzenegger zagra w filmie twórcy Bone Tomahawk

Jak wynika z informacji branżowych, aktor wcieli się w dwie postacie jednocześnie – braci bliźniaków Augiego i Bernarda. Pierwszy z nich to zadłużony hazardzista, którego decyzje wciągają bohaterów w świat przestępczy Nowego Jorku. Drugi to spokojny człowiek rodzinny, którego życie zostaje brutalnie zburzone przez działania brata. Podwójna rola może okazać się jednym z największych aktorskich wyzwań w dotychczasowej karierze Schwarzeneggera. Aktora widzieliśmy niedawno w trzecim sezonie serialu Biały Lotos.

GramTV przedstawia:

Akcja filmu rozgrywa się w 1959 roku i skupia się na losach dwóch weteranów II wojny światowej, którzy po powrocie do cywila nie potrafią odnaleźć się w normalnym życiu. Bohaterowie, grani przez Theo Jamesa i Vince’a Vaughna, budują nielegalny biznes bukmacherski, który szybko przyciąga uwagę mafii oraz irlandzkich gangów. W obsadzie znalazł się także Fred Melamed, a za zdjęcia odpowiada Benji Bakshi, stały współpracownik reżysera. S. Craig Zahler odpowiada nie tylko za reżyserię, ale również scenariusz, co jest charakterystyczne dla jego dotychczasowych projektów.

Na ten moment film nie ma jeszcze dystrybutora. Wszystko wskazuje na to, że produkcja może zadebiutować na festiwalach w 2027 roku. Dla Patricka Schwarzeneggera może to być przełomowy projekt, który pozwoli mu wyraźniej zaznaczyć swoją pozycję w branży.

Komentarze
1
Polonista
Gramowicz
Dzisiaj 12:36

Szanowny Panie Jakubie,

Z niemałym zaciekawieniem, ale i rosnącym niepokojem, pochyliłem się nad Pana ostatnią frazą. Pozwoli Pan, że zacznę od pytania natury niemalże ontologicznej: czy mam przyjemność z istotą białkową, czy też z niefortunnie zaprogramowanym tworem algorytmicznym? Pana odporność na fundamentalne reguły polszczyzny jest bowiem tak niezłomna, że aż – rzekłbym – nieludzka.

Niemniej to, co następuje dalej, zmusza mnie do kwestionowania nie tyle Pana znajomości gramatyki, co samej operacji myślowej towarzyszącej pisaniu. Cytuję Pana doniesienie:

"Patrick Schwarzenegger, syn Arnold Schwarzenegger, dołączył do obsady..."

Mój Drogi Panie! Stajemy tu przed prawdziwą zagadką. Skoro zdecydował się Pan całkowicie porzucić dobrodziejstwo deklinacji, stworzył Pan zdanie będące logicznym labiryntem.

  1. Matematyka a gramatyka: W Pana tekście występuje dwóch mężczyzn wymienionych obok siebie bez żadnej hierarchii gramatycznej. Dlaczego zatem czasownik występuje w liczbie pojedynczej? Kto mianowicie „dołączył”? Czy Patrick, czy może jednak Arnold, skoro traktuje go Pan jako równorzędny podmiot? Gdyby napisał Pan o „synu Arnolda”, wiedzielibyśmy, że mowa o jednej osobie. Pan jednak postawił ich w jednym rzędzie. Jeśli dołączyło ich dwóch – winno być „dołączyli”. Jeśli jeden – to który?

  2. Kwestia płci: A może – i tu moja wyobraźnia podsuwa mi iście karkołomną hipotezę – uznał Pan, że Arnold Schwarzenegger jest kobietą? Wszak w polszczyźnie jedynie nazwiska żeńskie zakończone na spółgłoskę (jak np. pani Orzeszkowa czy pani Smith) pozostają niewzruszone wobec przypadków.

  3. Recydywa: Widzę, że owa „gramatyczna zmiana płci” stała się Pana znakiem rozpoznawczym. Czytałem wszak Pana wzmiankę o „Mel Gibson”. 

Polszczyzna to system naczyń połączonych. Skoro potrafił Pan odmienić nazwisko Craiga Zahlera, dlaczego tę samą życzliwość odebrał Pan obu panom Schwarzeneggerom oraz panu Gibsonowi? To rażąca niekonsekwencja, która czyni z Pana tekstu rebus, a nie rzetelną informację.

Z wyrazami nadziei na rychły powrót do świata logiki i fleksji,

Twój oddany obserwator języka