Dokładnie dziś, 93 lata temu, swoją premierę miał jeden z najważniejszych filmów science fiction w historii kina – King Kong. Obraz wyreżyserowany przez Merian C. Cooper i Ernest B. Schoedsack zadebiutował 2 marca 1933 roku w nowojorskim Radio City Music Hall. Tak otworzył się ważny rozdział w historii kina. Zaczęta wówczas opowieść trwa do dzisiaj.
King Kong
93 lata od premiery legendarnego King Konga
Film zachwycił widzów rozmachem i pionierskimi efektami specjalnymi. Za animację potężnej małpy odpowiadał Willis O’Brien, który wykorzystał technikę animacji poklatkowej (stop-motion). Model Konga, poruszany klatka po klatce, w połączeniu z miniaturami i projekcjami tła stworzył iluzję, która w 1933 roku wydawała się niemal magiczna. Sceny wspinaczki na Empire State Building czy starcia z prehistorycznymi stworzeniami do dziś uznawane są za kamienie milowe w rozwoju efektów specjalnych.
Twórcą koncepcji był Cooper – postać nietuzinkowa, warta do zapamiętania także za sprawą związku z Polską. Amerykański filmowiec, reżyser i scenarzysta, a zarazem generał brygadier Armii Stanów Zjednoczonych oraz podpułkownik i pilot Wojska Polskiego, łączył doświadczenia wojenne i fascynację egzotyką z wizją kina przygodowego. To właśnie ta mieszanka odwagi, romantyzmu i epickiego rozmachu nadała filmowi unikalny charakter.
GramTV przedstawia:
King Kong był czymś więcej niż widowiskiem o gigantycznym potworze. Łączył grozę z przygodą i romansem, stanowiąc jedyną w swoim rodzaju wariację na temat Pięknej i Bestii. Relacja między Kongiem a Ann Darrow, graną przez Fay Wray, nadała historii emocjonalnej głębi, dzięki której widzowie nie tylko bali się bestii, ale i jej współczuli.
Film zapoczątkował długą i niezwykle barwną historię obecności Konga w kinie. Doczekał się kontynuacji, remake’ów i widowiskowych crossoverów. W latach 60. trafił do japońskiej wytwórni Toho, gdzie zmierzył się z legendarną Godzilla. Współcześnie powrócił w amerykańskim MonsterVerse, m.in. w filmach z serii Godzilla vs. Kong oraz serialu Monarch: Dziedzictwo potworów, którego drugi sezon niedawno debiutował. Dziewięć dekad później historia o olbrzymiej małpie wciąż inspiruje kolejne pokolenia twórców i widzów. To dowód na to, że prawdziwe legendy kina nie starzeją się nigdy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!