Dziś mija 47 lat od momentu, w którym – przynajmniej w oczach jednego człowieka – Star Trek przestał istnieć. Tym człowiekiem był sam kapitan James T. Kirk, czyli William Shatner. Aktor wspominał po latach, że w 1979 roku był przekonany, iż franczyza właśnie dobiegła końca. Wszystko za sprawą filmu, który wszedł wówczas do kin, a w którym Shatner grał główną rolę.
Star Trek z 1979 nie był końcem historii tego uniwersum, a początkiem filmowej drogi
Chodzi o premierę filmu Star Trek: The Motion Picture w reżyserii Robert Wise. Produkcja miała być wielkim powrotem marki po dekadzie od zakończenia emisji Star Trek. Fani przez lata organizowali kampanie, konwenty i akcje ratunkowe, a anulowany projekt serialowy Phase II, który miał być kontynuacją serialu, tylko podsycał nadzieje. Wreszcie załoga USS Enterprise wróciła – tym razem na wielkim ekranie. Była to dla fanów wielka nowość – dotychczas seria była znana tylko z małego ekranu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!