To nie różnorodność zniszczyła Ubisoft, a wręcz przeciwnie. „DEI tylko poprawiło sytuację”

Radosław Krajewski
2026/01/27 10:20

Przynajmniej tak twierdzi jeden z byłych pracowników studia.

Były pracownik Ubisoftu zabrał głos w sprawie ogromnego spadku wartości akcji firmy, po tym, jak francuski deweloper ogłosił nowy plan restrukturyzacji i skasowania aż sześciu gier, w tym remake’u Prince of Persia: Piaski Czasu. W sieci od dłuższego czasu krąży narracja, że sporą część winy za porażki Ubisoftu należy obwiniać inicjatywy związane z różnorodnością, równością i inkluzywnością. Zdaniem byłego pracownika takie tezy nie tylko mijają się z prawdą, ale też odwracają uwagę od realnych wyzwań, z jakimi mierzy się dziś deweloper.

Assassin’s Creed Shadows
Assassin’s Creed Shadows

DEI negatywnie wpłynęło na Ubisoft? Nie według byłego dewelopera francuskiego studia

W ubiegłym tygodniu akcje Ubisoftu wyraźnie straciły na wartości po ogłoszeniu przez firmę tak zwanego dużego resetu. W jego ramach anulowano sześć projektów, a premiery siedmiu kolejnych zostały przesunięte. Sytuacja szybko stała się paliwem dla internetowych dyskusji, w których część komentatorów zaczęła obarczać winą politykę DEI.

Do głosów, które obwiniły wprowadzenie polityki DEI do Ubisoftu odniósł się Kensuke Shimoda, były projektant gier pracujący w studiu Ubisoft Osaka. W jednym z wpisów na platformie X Shimoda podkreślił, że z zaskoczeniem obserwuje rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat wewnętrznych realiów firmy.

Nie cytując nikogo z nazwiska, jestem zszokowany, że wciąż są ludzie, którzy powielają dezinformację w stylu: DEI jest powodem spadku ceny akcji Ubisoftu.

Były pracownik zaznaczył przy tym, że z jego perspektywy inicjatywy DEI nie miały realnego wpływu decyzyjnego na funkcjonowanie firmy:

Jako były pracownik chciałbym jasno powiedzieć, że tak zwani wewnętrzni orędownicy DEI nie mieli dużego wpływu na działanie studia.

Shimoda ocenia wręcz, że działania związane z DEI przyniosły Ubisoftowi wymierne korzyści, zarówno wewnętrzne, jak i biznesowe:

DEI tylko poprawiło sytuację, lepsze środowisko pracy, ekspansja na rynki Ameryki Południowej i Bliskiego Wschodu i podobne kwestie.

Jednocześnie były projektant nie twierdzi, że Ubisoft nie ma problemów. Jego zdaniem źródło kłopotów leży gdzie indziej i jest typowe dla dużych korporacji.

Spadek jakości marketingu i kreatywności to efekt syndromu wielkiego biznesu i może dotknąć każdą firmę.

GramTV przedstawia:

Jako jeden z przykładów wskazuje strukturę kadry zarządzającej, w której brakuje osób z doświadczeniem w obszarze gier mobilnych, sieciowych i free to play:

Nie ma dużej rotacji na wyższych stanowiskach, więc oczywiste jest, że wśród kadry kierowniczej brakuje ludzi z doświadczeniem w online, mobile i F2P.

Shimoda zwraca też uwagę na problemy wynikające z globalnego charakteru Ubisoftu i jego francuskich korzeni:

Mówimy o firmie, której pierwszym językiem jest francuski, która stała się globalna i otworzyła studia poza światem frankofońskim, co doprowadziło do problemów zarządczych typowych dla globalnych firm nieanglojęzycznych.

Wczytywanie ramki mediów.

Najostrzejsze słowa padają jednak w kontekście potencjalnego szukania kozłów ofiarnych. Zdaniem Shimody przerzucanie odpowiedzialności na DEI byłoby dla Ubisoftu bardzo złym sygnałem:

Jeśli Ubisoft zignoruje wszystkie problemy, o których wspomniałem, i wykorzysta zwolenników DEI jako kozłów ofiarnych, to tym razem może to oznaczać dla nich koniec.

To nie pierwszy raz, gdy były pracownik publicznie broni firmy przed podobnymi zarzutami. Już w maju ubiegłego roku pisał, że choć część graczy uważa Ubisoft za dewelopera silnie stawiającego na DEI, w rzeczywistości taki obraz nie ma wiele wspólnego z codzienną praktyką w studiach.

Komentarze
10
Renchar
Gramowicz
28/01/2026 22:38

Pewnie ten pracownik był jeszcze z jakichś grup LGBT+. Inni też się wypowiadali i mówili co innego nagonki na deweloperów jak się źle wypowiedzieli siłowe wciskanie do gier lewicowych poglądów bez składu i ładu. Myślę że ci inni byli pracownicy mieli więcej racji. Z resztą otworzyli własne studio i zrobili Expedycjię 33 więc niech ubi zdycha😋.

Frezko
Gramowicz
28/01/2026 15:32

Sailent Hill F zdobył moje zainteresowanie tym że był obsadzony w latach 60 w Japonii i choć o tej grze można dużo powiedzieć to właśnie to było powodem dla którego miałem tą grę w preorderze i ją całą przeszedłem :D Mimo nie grania w poprzednie części . A co do assassin's creed shadows jakiekolwiek zainteresowanie tą grą straciłem po ukazaniu Yasuke :D

Uchiha666
Gramowicz
28/01/2026 12:22

Słabo wprowadzone DEI było jednym głównych powodów spadku jakości gier. Bez słabego DEI to były po prostu słabe gry. Ale dodatkowo słabe DEI, propaganda i infantylne edukowanie dobiło je. 




Trwa Wczytywanie