To cameo w nowym Spider-Manie zaskoczyło wszystkich. Potwierdza, że najciekawsze postacie MCU są dziś gdzie indziej

Jakub Piwoński
2026/08/06 07:45
1
0

Spider-Man: Całkiem nowy dzień skrywa kilka niespodzianek. Jedna z nich może mieć znacznie większe znaczenie dla przyszłości całego Marvel Cinematic Universe.

Niedawno informowaliśmy o spektakularnym sukcesie Spider-Mana: Całkiem nowy dzień, który w zaledwie kilka dni przekroczył miliard dolarów wpływów i ustanowił rekord otwarcia wszech czasów. Widzowie chwalą widowiskowe sceny akcji, humor oraz liczne nawiązania do wcześniejszych produkcji Marvela. Jednym z najciekawszych momentów filmu okazał się jednak gościnny występ Yeleny Belovej, czyli nowej Czarnej Wdowy.

To cameo w nowym Spider-Manie zaskoczyło wszystkich. Potwierdza, że najciekawsze postacie MCU są dziś gdzie indziej

Yelena pojawia się tam, gdzie najmniej się jej spodziewano

Uwaga! Dalsza część tekstu zawiera drobne spoilery dotyczące Spider-Mana: Całkiem nowy dzień.

Yelena, grana przez Florence Pugh, pojawia się w filmie w zaskakujących okolicznościach. Peter Parker odwiedza ją, szukając pomocy i informacji, a ich spotkanie odbywa się... w łaźni, pełniącej funkcję nietypowego "biura" bohaterki. Choć scena trwa zaledwie kilka minut, wielu komentatorów zwraca uwagę, że nie jest to przypadkowy fanserwis. Wręcz przeciwnie – jak zwraca uwagę serwis ComicBook.com, cameo ma pokazywać, jak ważną rolę Yelena zaczyna odgrywać w całym Marvel Cinematic Universe.

GramTV przedstawia:

To ona może stać się nowym spoiwem MCU. Kimś na wzór Nicka Fury’ego. Od debiutu w Czarnej Wdowie bohaterka pojawiła się już między innymi w Hawkeye, Thunderbolts*, What If...? oraz Marvel Zombies. Każdy kolejny występ stopniowo rozbudowywał jej znaczenie, a po wydarzeniach z Thunderbolts* wielu fanów zaczęło postrzegać ją jako jedną z liderek nowej generacji Avengers. Charakter sceny w nowym Spider-Manie zdaje się to potwierdzać.

Właśnie dlatego cameo w Spider-Manie: Całkiem nowy dzień ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Pokazuje, że Yelena staje się postacią łączącą kolejne historie MCU, podobnie jak przed laty robił to wspomniany Nick Fury. Na razie trudno przewidzieć, jak dużą rolę odegra w nadchodzących filmach, ale jedno wydaje się pewne – Marvel coraz wyraźniej buduje wokół niej przyszłość swojego filmowego uniwersum.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 08:48

No tak, oczywiście że ten żałosny portal (comicbook) będzie się jarał cameo, które wszyscy inni wyśmiewają. Przecież ewidentnie wrzucili te laskę, bo w MCU próbują ją wciskać gdzie się da: "hej pamiętacie, ze jest taka postać? New Avangers anyone?". Ja nie spotkałem się z opinią która nie krytykowałaby tego cameo - zresztą sam przewracałem oczami w tych scenach. Jak zaczęła mówić o tych "ziemniaczkach" to omal nie spadłem z fotela - "ty babo która nikogo nie obchodzisz będziesz umniejszać rolę uwielbianego bohatera który przyciąga do kin tłumy". Krindż level Marvel...