Disney kasuje nowy serial Marvela. Nie pomogły świetne recenzje

Jakub Piwoński
2026/07/31 07:30
1
1

Disney niespodziewanie zakończył produkcję jednego z najlepiej ocenianych seriali MCU. Decyzja zapadła mimo świetnych recenzji i wcześniejszego zamówienia drugiego sezonu.

To dość zaskakująca wiadomość, zwłaszcza że już dziś do kin trafia Spider-Man: Całkiem nowy dzień, a Marvel świętuje premierę jednego ze swoich najważniejszych filmów ostatnich lat. Tymczasem inny projekt studia najwyraźniej nie spełnił oczekiwań. Jak donoszą amerykańskie media, Disney+ skasował serial Wonder Man po zaledwie jednym sezonie.

Wonder Man
Wonder Man

Świetne recenzje nie wystarczyły. Wonder Man trafił do kosza

Decyzja może dziwić z kilku powodów. Wonder Man zebrał bardzo dobre recenzje i może pochwalić się wynikiem 91% w serwisie Rotten Tomatoes. Dodatkowo odtwórca głównej roli, Yahya Abdul-Mateen II, otrzymał nominację do nagrody Emmy za swój występ. Jeszcze bardziej zaskakuje fakt, że według doniesień serial miał wcześniej otrzymać zielone światło na realizację drugiego sezonu. Mimo to Disney zdecydował się zakończyć projekt.

GramTV przedstawia:

Oficjalny powód nie został podany, jednak wiele wskazuje na to, że problemem okazała się oglądalność. Disney nie ujawnił wyników serialu, ale Wonder Man tylko na krótko pojawił się w zestawieniach Nielsena dotyczących najchętniej oglądanych produkcji streamingowych, po czym szybko z nich zniknął. Serial opowiadał historię Simona Williamsa, aktora obdarzonego nadludzkimi mocami, który próbuje zrobić karierę w Hollywood. W jednej z głównych ról powrócił również Ben Kingsley jako Trevor Slattery, czyli Mandaryn.

Skasowanie Wonder Mana może być kolejnym sygnałem, że Marvel Studios zamierza ograniczyć liczbę aktorskich seriali tworzonych z myślą o Disney+. W ostatnich miesiącach pojawiało się coraz więcej doniesień, że studio chce stawiać na mniejszą liczbę produkcji, koncentrując się przede wszystkim na projektach o największym potencjale.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 08:24

Jeszcze nie przeczytałem artykułu a już wiedziałem o który chodzi :)