The Last of Us Remake na porównaniu. Naughty Dog prezentuje nowy wygląd Tess

Mikołaj Ciesielski
2022/06/15 10:45

Zobaczcie, jak w odświeżonej wersji hitu z 2013 roku będzie prezentować się jedna z ważniejszych postaci.

W zeszłym tygodniu doczekaliśmy się zapowiedzi The Last of Us Part 1. Ujawnienie odświeżonej wersji przygód Joela i Ellie miało nastąpić w trakcie pokazu Summer Game Fest, ale Sony przez przypadek nieco wcześniej udostępniło informacje na temat gry na swojej stronie. Już pierwszy zwiastun i porównania zapowiadają, że nadchodzący remake zaoferuje spory skok jakościowy pod względem oprawy wizualnej. Tymczasem Naughty Dog postanowiło opublikować na Twitterze krótki materiał, w którym zaprezentowano nowy wygląd jednej z ważniejszych postaci.

Deweloperzy udostępnili wpis, pozwalający bliżej przyjrzeć się Tess, którą poznajemy niemal na samym początku rozgrywki w The Last of Us. Twórcy zestawili ze sobą modele bohaterki z oryginału z 2013 roku oraz nadchodzącego remake’u. Już na pierwszy rzut oka widać wyraźne różnice m.in. w mimice. Znacząco zmienił się również wygląd samej twarzy. Rzućcie okiem na materiał na dole wiadomości i oceńcie sami.

Na koniec przypomnijmy, że The Last of Us Part 1 zadebiutuje na konsolach PlayStation 5 dokładnie 2 września bieżącego roku. Zainteresowani mogą już składać zamówienia przedpremierowe w sklepie PlayStation Store, gdzie tytuł dostępny jest w dwóch wersjach – podstawowej i deluxe. Więcej szczegółów pod tym adresem. Warto również pamiętać, że w późniejszym terminie odświeżone przygody Joela i Ellie trafią także na komputery osobiste.

Wczytywanie ramki mediów.

GramTV przedstawia:

Komentarze
2
Niakadan
Gramowicz
15/06/2022 14:33
Ray napisał:

Wygląda imponująco, ale nie ma szans, żebym dla czegoś takiego zapłacił ponad 300 zł, żeby znowu zagrać te same 10 godzin rozgrywki i nigdy więcej do tego nie wrócił.

Nie potrzebny Remake gra dalej wygląda bardzo dobrze mogli by zrobić Remake serii klasyka "Jak and Daxter"

Ray
Gramowicz
15/06/2022 12:09

Wygląda imponująco, ale nie ma szans, żebym dla czegoś takiego zapłacił ponad 300 zł, żeby znowu zagrać te same 10 godzin rozgrywki i nigdy więcej do tego nie wrócił.