The Blood of Dawnwalker na nowych materiałach. Są fragmenty rozgrywki

Wiktor Keller
2026/01/09 13:40
0
0

Polskie studio Rebel Wolves nadal przygotowuje się do swojego debiutu. Tym ma być nadchodzące The Blood of Dawnwalker, któremu mogliśmy ponownie przyjrzeć się bliżej.

Nadchodzące RPG akcji było obecne podczas czwartkowego New Game+ Showcase. Tam otrzymaliśmy zarówno nowe fragmenty rozgrywki, jak i wywiad z jednym z twórców.

The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker

Chodzący o świcie

Bohaterem gry, za którą odpowiedzialni są m.in. twórcy Wiedźmina 3, jest Coen. Ten stanowi swoiste połączenie pomiędzy światem ludzi i wampirów, gdyż jest Dawnwalkerem, czyli istotą dość rzadką w omawianym uniwersum. A na pewno rzadszą od samych krwiopijców. I to właśnie poczynaniami tytułowego chodzącego o świcie sterować będziemy podczas zabawy.

Dawnwalkerem to wyjątkowa osoba w naszym IP. To ktoś, kto nie jest ani w pełni wampirem, ani człowiekiem. To coś pomiędzy. W praktyce oznacza to, że jako Dawnwalker przeszedłeś przemianę. Wcześniej byłeś człowiekiem, a teraz nocą zyskujesz wszystkie moce, ale też problemy związane z byciem wampirem. Pojawia się pragnienie krwi i tak dalej. Jednak za dnia te moce są uśpione, a ty nadal musisz jeść. Masz wszystkie ludzkie słabości, ale i perki. Np. korzystanie z magii w naszym IP jest unikalne dla ludzi – przyznał Mateusz Tomaszkiewicz, dyrektor kreatywny w Rebel Wolves.

Na wspomnianym fragmencie rozgrywki mogliśmy m.in. zaobserwować poruszanie się po mieście za pomocą swoistej teleportacji na krótkim dystansie, która jak żywo przypomina np. Dishonored. Sporo było też walk i to zarówno z ludźmi, jak i maszkarami. Znalazło się nawet miejsce dla fragmentu starcia ze swoistym minibossem, maszkarą z przytułku, czy też Mihaiem, świętym patronem katedry, który z uwagi na fragmentację paska zdrowia wygląda na bossa pełną gębą.

Jak zapewniają twórcy, główny antagonista The Blood of Dawnwalker – kreujący wokół siebie swoisty kult Brencis – ma reagować na nasze poczynania. Im bardziej Coen będzie więc podkopywać autorytet starożytnego wampira, tym więcej utrudnień na swojej drodze napotka. We wsiach czy na drogach możemy zatem napotkać wzmożone patrole, a w skrajnych przypadkach może nawet dojść do blokady miasta. Rebel Wolves miało przygotować kilka takich “edytków”, by wpływać na kształt rozgrywki w otwartym świecie.

GramTV przedstawia:

Inna ciekawostka to fakt, że możemy zabić postacie fabularne. Prawdopodobnie nie będzie tu mowy o swobodzie eksterminacji porównywalnej do np. The Outer Worlds. Nadal jednak może dojść sytuacji, gdy w wyniku naszych działań jakiś wątek fabularny po prostu się urwie lub też zostanie nam przedstawiona jego alternatywna wersja. Niczym w The Legend of Zelda możemy zresztą całkowicie zignorować wątki poboczne i od razu skupić się na obaleniu Brencisa.

Skoro jednak mowa o grze, w której palce maczają twórcy Wiedźmina, to ważne jest pytanie o romanse. Te owszem, będą, ale to w tej chwili wszystko, co o nich wiemy. Nadal nieznana jest też dokładna data premiery, która ma odbyć się w tym roku.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!