Rozwój sztucznej inteligencji sprawił, że część rzeczy wykonuje dziś za nas komputer. Tyczy się to jednak nie tylko zwykłych zjadaczy chleba, ale również i twórców gier.
Jedni robią to bardziej subtelnie, wykorzystując AI jedynie do prostego kodowania. Inni zaś idą na całość, fundując nam niesławne AI Slopy.
The Blood of Dawnwalker
Jak The Blood of Dawnwalker wykorzystuje AI?
Jaką drogą podąży w tej kwestii nadchodzące The Blood of Dawnwalker? Na ten temat wypowiedział się Konrad Tomaszkiewicz – założyciel Rebel Wolves i jednocześnie reżyser TBoD. Polak, który przed laty był współtwórcą ogromnego sukcesu Wiedźmina 3: Dziki Gon, przyznał, że jego studio faktycznie korzysta ze wsparcia sztucznej inteligencji. AI używano np. by na wczesnych etapach produkcji generować głosy i testować scenariusz przed zatwierdzeniem. Wszystkie te elementy zostały jednak ostatecznie usunięte, gdyż założeniem deweloperów nie było bynajmniej tworzenie i umieszczanie w grze stworzonych przez sztuczną inteligencję elementów.
Jak stwierdził Tomaszkiewicz, główne znaczenie ma tutaj zmniejszenie kosztów oraz oszczędzenie stresów pracownikom:
W naszym gatunku, gdy pracujesz nad grą RPG – która jest nagrywana w sześciu językach, prawda? – dubbing jest czymś naprawdę trudnym i kosztownym. Musisz mieć pewność, że to, co nagrywasz, jest dokładnie tym, co chcesz nagrać. Po pierwsze, zmiany są bardzo drogie. Po drugie, moment, w którym zaczynasz słyszeć grę, słyszeć NPC i tak dalej, to chwila, w której orientujesz się, czy coś w historii działa, czy nie. Jeśli nagrasz to wszystko i wtedy uznasz, że chcesz zmienić fabułę, musisz nagrywać cały fragment od nowa, co jest niezwykle kosztowne”.
To bardzo nieprzyjemny proces, ponieważ gdy zaczynasz zmieniać rzeczy w środku produkcji, wywiera to presję na zespół. Powoduje problemy, nadgodziny i inne komplikacje, a my chcieliśmy tego uniknąć.
Dlatego używamy tego rodzaju narzędzi na początku, aby przeprowadzić iterację opowieści. Kiedy mamy pewność, że jesteśmy w miejscu, w którym chcemy być, usuwamy wszystkie te głosy AI i nagrywamy wszystko z aktorami.
GramTV przedstawia:
To dowód na to, że Rebel Wolves nie mają bynajmniej zamiaru odżegnywać się od nowych zdobyczy technologii. Co więcej, Tomaszkiewicz przyznał, że ma nawet pewien pomysł na to, w jaki sposób AI mogłoby pomóc współpracującym z nim deweloperom. Nie jest to oczywiście żadna nowatorska koncepcja. Polega ona bowiem na oddelegowaniu do sztucznej inteligencji najprostszych, najbardziej mechanicznych zadań, by człowiek mógł robić rzeczy, w których AI sobie nie poradzi. Reżyser The Blood of Dawnwalker zwrócił wszak uwagę, że chodzi o to, by pracowników wesprzeć, a nie ich zastąpić.
Mamy własny zespół testerów. Czasami mają za zadanie przejść przez teren i sprawdzić, czy nie ma w nim dziur albo czy kolizje są poprawne. W tym samym czasie mogliby ogrywać zadania i mówić mi, czy podobają im się postacie, czy pętle rozgrywki są wystarczająco zabawne, albo czy tempo walki mogłoby być lepsze. Moje podejście jest takie: czuję, że powinniśmy używać AI, aby pomagać naszym ludziom w pracy i zabierać im te zadania, które są irytujące i frustrujące, pozwalając im wykonywać tę przyjemniejszą pracę, która jest faktycznie potrzebna.
Uważam, że firmy powinny korzystać z AI, ale w sposób, który pomaga ludziom pracować, a nie ich zastępuje – stwierdził założyciel Rebel Wolves.
The Blood of Dawnwalker ukaże się 3 września 2026 roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Niemniej już teraz możecie sprawdzić, czy gra Rebel Wolves w ogóle odpali na waszym komputerze.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!