Ten występ w serialu Fallout zaskoczył wszystkich. Okazuje się, że to element szerszej układanki

Jakub Piwoński
2026/02/11 17:20
1
0

Uwaga na spoilery. Jeśli nie widziałeś finału serialu Amazon, po prostu nie czytaj tego newsa.

Finał 2. sezonu Fallouta zostawił widzów z więcej pytaniami niż odpowiedziami. Ale to już raczej stała procedura twórców serii, by podtrzymywać napięcie wśród widzów. Największym zaskoczeniem był jednak krótki występ Rona Perlmana – weterana growej serii – który pojawił się jako tajemniczy supermutant. Choć jego rola była epizodyczna, twórcy serialu sugerują, że to dopiero początek.

Ten występ w serialu Fallout zaskoczył wszystkich. Okazuje się, że to element szerszej układanki

Ron Perlman wróci do świata Fallout

Warto podkreślić to, co może nie wiedzą ci nieco mniej zorientowani: Ron Perlman od lat jest związany z marką Fallout. To właśnie on użycza głosu narratorowi w wielu odsłonach gier. To on stoi też za słynną kwestią: „War. War never changes.” Umieszczenie tego aktora w serialu jest więc jednym z wielu easter eggów. Okazuje się jednak, że to nie jest jednorazowa akcja.

GramTV przedstawia:

W rozmowie z The Direct współshowrunnerka i scenarzystka Geneva Robertson-Dworet przyznała, że postać grana przez Perlmana ma w ich planach znacznie większe znaczenie. Jak podkreśliła, w ich wyobrażeniu to „duża rola” i element szerszej układanki, związanej z konfliktami toczącymi się w innych częściach Pustkowi. Problem w tym, że wojny, o których mowa, mogą nie rozgrywać się w regionach, gdzie aktualnie przebywają główni bohaterowie.

W 3. sezonie Lucy i Maximus będą musieli zmierzyć się z Legionem po zmianie jego przywództwa. Tymczasem Ghoul kieruje się do Kolorado, choć ten wątek może rozwinąć się dopiero z czasem. Wiadomo też, że twórcy chcą szerzej pokazać kolejne odłamy Bractwa Stali. Uniwersum Fallouta pozostaje ogromne, a serial stopniowo odkrywa jego kolejne warstwy. Jeśli oglądalność się utrzyma, Amazon i Bethesda mają jeszcze wiele historii do opowiedzenia.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 18:22

Przesadzacie. Akurat widziałem parę wywiadów z nim w których mówił o swojej karierze i był pytany o Fallout. Nie zna tych gier, nie jest fanem. Nigdy się nie angażował. 

Z jego punktu widzenia to była zwykła robota. Ktoś mu zaoferował kasę by przyszedł i nagrał parę kwestii. Przyszedł i nagrał parę kwestii. Potem się tylko dowiedział że gra jest popularna i kwestie które mówił stały się głosem serii. Ale nawet po sukcesie klasycznych Falloutów kiedy np. Bethesda go zaprosiła do współpracy to przyszedł i nagrał intro. I na tym się zawsze jego rola kończyła.

Facet ma kultowy głos. Tyle. Ciężko go nazwać "weteranem" czy szukać jakiegoś związku z serią. Taka prawda.