House Tour Sabriny Carpenter to szalona impreza z mrocznym finałem. I filmowym potencjałem.
Sabrina Carpenter, jedna z najpopularniejszych obecnie gwiazd popu młodego pokolenia, nie zwalnia tempa i znów przyciąga uwagę fanów. Artystka zaprezentowała teledysk do utworu House Tour, który szybko stał się jednym z najgłośniejszych premier ostatnich dni. W klipie Carpenter towarzyszą Margaret Qualley oraz Madelyn Cline, a całość błyskawicznie zaczęła żyć własnym życiem w sieci. Teledysk, wyreżyserowany wspólnie przez piosenkarkę i Qualley, pokazuje trio, które przyjeżdża do luksusowej willi. I oddaje się beztroskiej zabawie.
House Tour
Sabrina Carpenter i teledysk do utworu House Tour
Początkowo wszystko wygląda jak niewinna, choć szalona noc – bohaterki korzystają z basenu, przymierzają ubrania i robią, co chcą w cudzym domu. Z czasem jednak klimat zaczyna się zmieniać.Kulminacja przynosi wyraźnie mroczniejszy ton – pojawia się policja, bohaterki uciekają, a w jednej z ostatnich scen dochodzi do potrącenia przechodnia. Całość kończy się niepokojącym, wręcz filmowym akcentem, który mocno wyróżnia klip na tle typowych produkcji popowych.
Pojawiają się sugestie, że klimat przypomina początek filmu grozy, a postacie mogłyby zostać rozwinięte w bardziej niepokojącym kierunku. Niektórzy porównują nawet House Tour do wstępu do większego projektu filmowego, który mógłby połączyć styl popowy z elementami horroru. W komentarzach na YouTube wielu użytkowników zwraca uwagę, że teledysk aż prosi się o rozwinięcie. Fani wprost piszą, że widzieliby z slasher, z udziałem aktorek występujących w klipie.
GramTV przedstawia:
Klip promuje album Man’s Best Friend. Premiera teledysku nie jest przypadkowa – pojawił się tuż przed jej występem na Coachella, jednym z największych festiwali muzycznych na świecie. Carpenter jest jedną z głównych gwiazd tegorocznej edycji. Nowy klip ma dodatkowo podgrzać zainteresowanie jej koncertem i samą płytą. Biorąc pod uwagę reakcję widzów, można śmiało powiedzieć, że Carpenter nie tylko przyciągnęła uwagę muzyką, ale też stworzyła coś, co wykracza poza standardowy teledysk.
Na koniec warto zwrócić uwagę na jedną z najbardziej komentowanych scen, czyli kradzież statuetki Grammy. To nie tylko element fabuły, ale też możliwe symboliczne nawiązanie do sytuacji samej Sabrina Carpenter. Artystka była nominowana do nagród, ale nie zdobyła statuetki, dlatego wielu widzów odczytuje tę scenę jako ironiczne „wzięcie spraw w swoje ręce” i lekką kpinę z zasad rządzących branżą muzyczną.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.