Star Trek od niemal 60 lat pozostaje jedną z najważniejszych marek science fiction w historii telewizji. Doczekał się kilkunastu seriali, licznych filmów i milionów fanów na całym świecie. Niewiele jednak brakowało, by to uniwersum nigdy nie zaistniało. Powodem był pierwszy odcinek pilotażowy zatytułowany The Cage, który nie przekonał stacji NBC.
Pierwszy odcinek oryginalnego Star Treka okazał się słaby
The Cage powstał jeszcze przed właściwym debiutem oryginalnej serii Star Trek i znacząco różnił się od produkcji, którą ostatecznie poznali widzowie. Twórcy postawili na znacznie mroczniejszą oprawę wizualną i bardziej skomplikowaną historię, która zamiast wciągać, potrafiła dezorientować. Krytykowano również głównego bohatera – kapitana Christophera Pike'a granego przez Jeffreya Huntera. W przeciwieństwie do późniejszego kapitana Kirka postać nie wzbudzała większej sympatii, a jej zachowanie uznawano za zbyt oschłe i momentami wręcz seksistowskie.