Ten odcinek Star Trek mógł pogrzebać całe uniwersum. Wszystko zmieniła jedna odważna decyzja

Jakub Piwoński
2026/07/02 10:00
1
0

Dziś trudno wyobrazić sobie świat bez Star Trek, ale niewiele brakowało, by kultowa seria zakończyła się, zanim na dobre się rozpoczęła. Wszystko przez nieudany odcinek pilotażowy.

Star Trek od niemal 60 lat pozostaje jedną z najważniejszych marek science fiction w historii telewizji. Doczekał się kilkunastu seriali, licznych filmów i milionów fanów na całym świecie. Niewiele jednak brakowało, by to uniwersum nigdy nie zaistniało. Powodem był pierwszy odcinek pilotażowy zatytułowany The Cage, który nie przekonał stacji NBC.

Star Trek
Star Trek

Pierwszy odcinek oryginalnego Star Treka okazał się słaby

The Cage powstał jeszcze przed właściwym debiutem oryginalnej serii Star Trek i znacząco różnił się od produkcji, którą ostatecznie poznali widzowie. Twórcy postawili na znacznie mroczniejszą oprawę wizualną i bardziej skomplikowaną historię, która zamiast wciągać, potrafiła dezorientować. Krytykowano również głównego bohatera – kapitana Christophera Pike'a granego przez Jeffreya Huntera. W przeciwieństwie do późniejszego kapitana Kirka postać nie wzbudzała większej sympatii, a jej zachowanie uznawano za zbyt oschłe i momentami wręcz seksistowskie.

GramTV przedstawia:

W efekcie NBC odrzuciło pilota. Była to decyzja wyjątkowa, ponieważ stacja zamiast całkowicie zrezygnować z projektu, zgodziła się zamówić drugi odcinek pilotażowy. To właśnie on dał światu kapitana Jamesa T. Kirka i ostateczny kształt serialu, który przeszedł do historii. Co ciekawe, twórca serii Gene Roddenberry nie wyrzucił pierwszego pilota do kosza. Część materiału z The Cage wykorzystano później w dwuczęściowym odcinku The Menagerie, dzięki czemu kosztowna produkcja nie poszła całkowicie na marne. W kontekście tej porażki ciekawy wydaje się jednak fakt, że po latach twórcy wrócili do postaci Christophera Pike'a – to on jest centralną postacią serii Nieznane nowe światy, która w tym roku zadebiutuje z czwartym sezonem.

Historia Star Trek pokazuje zresztą, że nawet największe telewizyjne hity nie zawsze mają udany start. Podobny los spotkał choćby Grę o tron, której pierwszy odcinek pilotażowy został niemal w całości nakręcony od nowa po tym, jak HBO uznało, że nie spełnia oczekiwań. W przypadku Star Trek decyzja o stworzeniu drugiego pilota okazała się jedną z najważniejszych w historii telewizji. Gdyby NBC wtedy postawiło na definitywne skasowanie projektu, świat science fiction wyglądałby dziś zupełnie inaczej.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:15

To czego nie udało się zrobić 60 lat temu dało się zrobić Abramsowi na spółkę z Kurtzmanem...