Może Lucasfilm wykorzysta go do innej produkcji ze świata Star Wars.
Andor uchodzi dziś za jedną z najważniejszych produkcji w historii Gwiezdnych wojen, ale okazuje się, że serial mógł początkowo pójść w zupełnie innym kierunku. Nowe informacje zza kulis pokazują, że zanim Tony Gilroy nadał całości formę dojrzałego politycznego thrillera, Lucasfilm rozważał znacznie bardziej klasyczną opowieść szpiegowską z Cassianem Andorem w centrum wydarzeń.
Andor
Andor - ujawniono odrzucony pomysł na historię
Serial z Diego Luną w roli głównej szybko zdobył uznanie krytyków i widzów, gdyż odszedł od najbardziej rozpoznawalnych elementów marki. Zamiast Jedi, Mocy oraz rodzinnej sagi Skywalkerów, twórcy skupili się na codzienności życia pod rządami Imperium, narastającej opresji, biurokratycznej przemocy oraz cenie, jaką trzeba zapłacić za narodziny Rebelii. Dzięki temu Andor stał się jedną z najbardziej dojrzałych i najodważniejszych historii w uniwersum Gwiezdnych wojen.
Jak ujawnia książka The Art of Star Wars: Andor, pierwszy pomysł na serial wyglądał jednak inaczej. Wczesną koncepcję przedstawił Jared Bush, reżyser znany między innymi ze Zwierzogrodu. Zakładała ona historię, w której młoda Rebelia ponosi poważne straty po tym, jak ukryty w jej szeregach imperialny szpieg doprowadza do zniszczenia kilku baz. Cassian Andor, będący wtedy młodym agentem wywiadu, należy do nielicznych ocalałych, ale sam zostaje niesłusznie oskarżony o zdradę.
W tej wersji bohater musiałby działać bez wsparcia dawnych sojuszników, oczyścić swoje imię i odnaleźć prawdziwego kreta. Kluczem do rozwiązania zagadki miała być infiltracja imperialnej planety, na której znajdowały się informacje pozwalające ustalić tożsamość zdrajcy. Brzmi to jak pełnoprawny thriller szpiegowski, oparty na paranoi, samotnej misji i ciągłym poczuciu zagrożenia.
Ostatecznie Tony Gilroy poprowadził projekt w znacznie inną stronę. Zamiast budować fabułę wokół jednego śledztwa, twórca pokazał różne poziomy funkcjonowania Imperium oraz Rebelii. W serialu znalazło się miejsce zarówno dla politycznych intryg, bezwzględnych ambicji, jak i moralnie dwuznacznych decyzji ludzi, którzy dopiero próbują stworzyć realny opór wobec tyranii. Postacie takie jak Luthen Rael, grany przez Stellana Skarsgårda, czy Dedra Meero, w którą wcieliła się Denise Gough, pozwoliły spojrzeć na konflikt z wielu stron.
GramTV przedstawia:
Trudno nie odnieść wrażenia, że finalna wersja Andora wyszła serialowi na dobre. Historia nie została zamknięta w schemacie uciekiniera próbującego udowodnić swoją niewinność, lecz przerodziła się w rozbudowaną opowieść o mechanizmach władzy, strachu i radykalizacji. Dzięki temu Cassian nie jest wyłącznie sprawnym agentem, ale człowiekiem stopniowo dojrzewającym do roli jednego z filarów rebelianckiego wywiadu.
Nie oznacza to jednak, że odrzucony pomysł nie ma potencjału. Wręcz przeciwnie, koncepcja samotnej infiltracji imperialnej twierdzy mogłaby sprawdzić się jako osobna, zamknięta historia w ramach kanonu Star Wars. Taki scenariusz pasowałby do Cassiana, gdyż doskonale wykorzystywałby jego doświadczenie, nieufność oraz gotowość do podejmowania ryzyka w sytuacjach, w których nie może liczyć na nikogo poza sobą.
Co ciekawe, struktura samego serialu pozostawia na to przestrzeń. Andor opiera się na przeskokach czasowych między kolejnymi etapami życia bohatera, a drugi sezon dodatkowo wykorzystuje większe luki między wydarzeniami. Oznacza to, że w historii Cassiana wciąż istnieją miejsca, w które Lucasfilm mógłby wpisać dodatkową opowieść, nie naruszając przy tym rytmu i wymowy głównego serialu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!