Japońska produkcja łączy science fiction z kryminałem i thrillerem.
Już jutro, 2 lipca, w ofercie Netflixa zadebiutuje Człowiek para – ośmioodcinkowy serial science fiction z Japonii. Produkcja stanowi nową interpretację filmu o tym samym tytule z 1960 roku i zapowiada się na jedną z bardziej nietypowych premier platformy tego lata.
Człowiek Para
Tajemniczy morderca i seria niewytłumaczalnych zbrodni. Oto Człowiek para
Twórcy opisują fabułę w niezwykle intrygujący sposób. Wszystko rozpoczyna się od szokującego wydarzenia – telewizyjny komentator nagle pęcznieje i eksploduje na żywo, stając się ofiarą niewyobrażalnej zbrodni. Za makabrycznym morderstwem stoi tajemnicza postać nazywana Człowiekiem parą, która potrafi dosłownie rozpływać się w powietrzu.
Ponieważ nikt nie jest w stanie ustalić jego tożsamości ani schwytać sprawcy, tajemniczy zabójca rozpoczyna serię precyzyjnie zaplanowanych egzekucji. Jak łatwo się domyślić, każdy kolejny atak pogłębia chaos i sieje strach w całym kraju, a śledczy pozostają bezradni wobec przeciwnika, którego istnienie wydaje się przeczyć wszelkim prawom logiki. Fabuła może budzić skojarzenia z Człowiekiem widmo, ale to nieco inny kierunek opowiadania historii.
W głównych rolach występują Shun Oguri, Yû Aoi oraz Suzu Hirose. Natomiast za reżyserię odpowiada Shinzô Katayama, japoński twórca znany z nieszablonowego podejścia do kina gatunkowego.
GramTV przedstawia:
Choć Człowiek para czerpie z klasycznego filmu sprzed ponad sześciu dekad, nowa wersja ma zaoferować współczesne spojrzenie na historię, łącząc elementy science fiction, thrillera i kryminału. Dla widzów szukających czegoś mniej oczywistego niż hollywoodzkie widowiska może to być jedna z ciekawszych premier Netflixa w najbliższych tygodniach.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!