Niepokojące informacje o wyczekiwanym science fiction od Netflix. Reżyser przegrał batalię o film

Jakub Piwoński
2026/07/01 14:50
0
0

Ray Gunn, czyli nowy film twórcy Iniemamocnych otrzymał kategorię PG. To może potwierdzać wcześniejsze doniesienia o sporze z platformą dotyczącym ostatecznego kształtu produkcji.

Ray Gunn doczekał się oficjalnej kategorii wiekowej. Amerykańska organizacja MPA przyznała nowemu filmowi Brada Birda oznaczenie PG, co może okazać się znaczącym sygnałem w kontekście wcześniejszych informacji o kulisach produkcji. Według ubiegłorocznych doniesień reżyser miał walczyć z Netflixem nie tylko o kinową premierę filmu, ale również o jego ostateczny charakter.

Ray Gunn
Ray Gunn

Kategoria PG może wiele mówić o kulisach produkcji

MPA uzasadniła swoją decyzję obecnością przemocy, scen akcji, wulgaryzmów, sugestywnych treści oraz dojrzałej tematyki. Mimo to Ray Gunn otrzymał kategorię PG, a nie PG-13, o którą zabiegał sam Brad Bird. Netflix miał jednak inne plany. Platformie zależało na łagodniejszej klasyfikacji, ponieważ filmy z kategorią PG mogą trafić również do profili dziecięcych, zwiększając potencjalną widownię. Z biznesowego punktu widzenia była to znacznie korzystniejsza decyzja. Zmiana kategorii wiekowej oznacza jednak zwrot z kina science fiction w stronę kina familijnego.

Coraz więcej wskazuje więc na to, że Brad Bird mógł przegrać najważniejszą walkę o swój wymarzony projekt. Najpierw pojawiły się doniesienia o staraniach reżysera dotyczących kinowej premiery, później mówiło się o różnicach zdań w sprawie kategorii wiekowej. Teraz oficjalna decyzja MPA zdaje się potwierdzać, że to Netflix miał decydujący głos przy ostatecznym kształcie filmu. Jeśli tak było, reżyser najwyraźniej nie zachował prawa do tzw. final cut, czyli ostatniego słowa w kwestii montażu i finalnej wersji produkcji.

GramTV przedstawia:

To o tyle niepokojące, że Ray Gunn od lat zapowiadany był jako ambitne połączenie kina science fiction z detektywistyczną historią utrzymaną w stylistyce klasycznego noir. Bird wielokrotnie podkreślał, że był to jego wymarzony projekt, rozwijany jeszcze od końca lat 90. XX wieku. Jeżeli rzeczywiście musiał ustąpić w kluczowych kwestiach kreatywnych, pojawia się pytanie, na ile film zachował pierwotną wizję reżysera, a na ile został dostosowany do oczekiwań platformy.

Oficjalnie film ma zadebiutować 18 grudnia wyłącznie na Netflixie. Ograniczona dystrybucja kinowa przed premierą w serwisie nadal pozostaje możliwa, zwłaszcza jeśli platforma będzie chciała zgłosić produkcję do przyszłorocznego wyścigu po Oscary.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!