Ten niezrealizowany Star Trek mógł wywrócić do góry nogami całą serię. I historię science fiction też

Jakub Piwoński
2026/04/13 16:30
0
0

W debacie o obecnym kryzysie w serii Star Trek warto przypomnieć historię pewnego porzuconego filmu. Czy byłby lepszy niż dzisiejsze oblicze marki?

W ostatnich latach Star Trek coraz częściej pojawia się w dyskusjach jako seria, która szuka nowej tożsamości. Jedni chwalą jej rozwój, inni zarzucają jej odejście od korzeni. W tym kontekście warto cofnąć się o kilkadziesiąt lat i przypomnieć projekt, który – gdyby powstał – mógł całkowicie zmienić historię tej marki.

Star Trek
Star Trek

Ten niezrealizowany Star Trek mógł wywrócić do góry nogami całą serię

Mowa o filmie Star Trek: Planet of the Titans, który w połowie lat 70. rozwijało studio Paramount Pictures. SlashFilm przypomina, że za kamerą miał stanąć wówczas Philip Kaufman, późniejszy twórca takich filmów jak Inwazja porywaczy ciał, Pierwszy krok w kosmos czy Nieznośna lekkość bytu. Jego kariera z pewnością byłaby inna, gdyby zrealizował ten konkretny projekt.

Już sam pomysł na fabułę był rewolucyjny. Historia zakładała, że załoga USS Enterprise trafia przez czarną dziurę do prehistorycznej Ziemi. Tam dochodzi do wydarzeń, które całkowicie zmieniają bieg historii – włącznie ze śmiercią kapitana Jamesa T. Kirka. To właśnie ten element wzbudził ogromne kontrowersje i spotkał się ze sprzeciwem William Shatner.

GramTV przedstawia:

Scenariusz autorstwa Chrisa Bryanta i Allana Scotta szedł jeszcze dalej. Załoga Enterprise miała stać się czymś na kształt mitycznego Prometeusza, przekazując ludziom ogień i wiedzę. Kaufman planował jednak przepisać historię, koncentrując się na Spocku i jego wewnętrznym konflikcie – między człowieczeństwem a naturą Wolkanina.

Projekt był ambitny do granic możliwości. Film miał eksplorować nie tylko kosmos, ale też naturę człowieczeństwa, dualizm i rozwój cywilizacji. Dla studia okazało się to jednak zbyt ryzykowne. Ówczesny szef Paramountu uznał koncepcję za zbyt „pretensjonalną”, a dodatkowo sukces Star Wars sprawił, że wytwórnia postawiła na bezpieczniejsze rozwiązania.

Ostatecznie zamiast tego powstał Star Trek: The Motion Picture, który zapoczątkował kinową serię, ale nie zaryzykował aż tak odważnych pomysłów. Dziś Planet of the Titans funkcjonuje jako jedna z największych niewykorzystanych szans w historii science fiction. W czasach, gdy Star Trek ponownie próbuje znaleźć swój kierunek, coraz częściej pojawia się pytanie – czy właśnie taki radykalny eksperyment nie byłby tym, czego seria potrzebowała najbardziej.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!