95% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, znakomite oceny krytyków i zaledwie milion dolarów budżetu. Obsesja Curry’ego Barkera okazuje się jednym z największych horrorowych objawień ostatnich miesięcy.
Czasem horror przychodzi do kin po cichu. Bez wielkiej kampanii marketingowej, bez gigantycznych billboardów i bez poczucia, że właśnie oglądamy premierę, o której będzie mówił cały świat. Tak właśnie wyglądała droga filmu Obsesja, który trafił na rynek w bardzo ograniczonej dystrybucji. A jednak wszystko wskazuje na to, że Curry Barker właśnie z hukiem dołącza do najciekawszych nowych twórców współczesnego horroru.
Obsesja
Obsesja – świetne recenzje i dobre wyniki w kinach nowego horroru
Film zebrał aż 95% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes, a średnia ocen na Metacritic zatrzymała się na poziomie 77 punktów. Jak na pełnometrażowy debiut, są to wyniki naprawdę imponujące.
Nie jest to zresztą przypadek. Barker już wcześniej zwracał na siebie uwagę krótkometrażowymi projektami, szczególnie świetnie przyjętym Milk & Serial, romansującym ze stylistyką found footage. Jeszcze przed premierą Obsesji młody reżyser został też wytypowany do stworzenia nowej wersji Teksańskiej masakry piłą mechaniczną, co samo w sobie było wyraźnym sygnałem, że Hollywood zaczyna pokładać w nim ogromne nadzieje.
GramTV przedstawia:
Obsesja opowiada historię wycofanego społecznie Beara, który od dawna skrycie zakochany jest w swojej koleżance z pracy — Nikki. Kiedy w jego ręce trafia tajemniczy przedmiot spełniający życzenia, bohater postanawia wykorzystać go do odmiany własnego życia. Problem w tym, że spełnione marzenia bardzo szybko zaczynają przypominać koszmar.
Ogromne wrażenie robi również finansowy sukces produkcji. Film powstał za około milion dolarów, a po pierwszym weekendzie wyświetlania zarobił ponad dwadzieścia pięć razy więcej. Dla studia Universal okazał się więc prawdziwą żyłą złota. Wszystko wskazuje na to, że nazwisko Curry’ego Barkera będziemy słyszeć coraz częściej. Już wkrótce na gram.pl przeczytacie naszą recenzję filmu.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.