Ta zmiana może uratować serię Dragon Ball. Twórcy anime od dawna z niej korzystają

Radosław Krajewski
2026/02/01 12:00
0
0

Bez tej decyzji seria mogłaby nie przetrwać

Po niemal ośmiu latach ciszy związanej z kontynuacją Dragon Ball Super, fani wreszcie mogli odetchnąć z ulgą. Tydzień temu podczas jubileuszowego wydarzenia z okazji 40. rocznicy marki w Tokio oficjalnie potwierdzono powrót kultowego anime. Nowa odsłona zatytułowana The Galactic Patrol znajduje się już w produkcji, a razem z nią nadchodzi zmiana, która może okazać się kluczowa dla przyszłości całej serii.

Dragon Ball Super: The Galactic Patrol
Dragon Ball Super: The Galactic Patrol

Dragon Ball Super przejdzie na nowy model dystrybucji

Zanim widzowie zobaczą zupełnie nową sagę, w 2026 roku na antenę trafi Dragon Ball Super: Beerus. Będzie to odświeżona wersja początkowego etapu serii, przygotowana w duchu wcześniejszych projektów typu Kai. Dopiero po niej historia ma rozwijać się dalej, prowadząc do wydarzeń znanych z wątku Galactic Patrol.

Najważniejsza nowość dotyczy jednak nie fabuły, a sposobu emisji. Dragon Ball ma odejść od cotygodniowego modelu nadawania na rzecz sezonowej struktury, w której kolejne sagi pojawiają się w zamkniętych blokach. Każdy rozdział ma być realizowany osobno, z wyraźnymi przerwami produkcyjnymi pomiędzy sezonami.

GramTV przedstawia:

Dla serii to prawdziwa rewolucja. Poprzednie anime, od oryginalnego Dragon Balla po Dragon Ball Z, były emitowane niemal bez przerw. Taki model sprawdzał się dekady temu, lecz w przypadku Dragon Ball Super z 2015 roku okazał się problematyczny. Napięte harmonogramy, braki kadrowe i presja czasu skutkowały nierówną animacją oraz przeciągniętym tempem opowieści, co długo ciążyło reputacji serialu.

Nowy system ma te błędy naprawić. Produkcja sezonowa daje twórcom więcej czasu na dopracowanie animacji, choreografii walk i spójności fabularnej. Zamiast czekać dziesiątki odcinków na poprawę jakości, widzowie mają otrzymać wysoki poziom od pierwszych epizodów danego sezonu.

Szczególnie dużo obiecuje adaptacja wątku Galactic Patrol znanego z mangi. To właśnie tam pojawia się Moro, jeden z najgroźniejszych przeciwników w historii serii, a Goku staje przed próbą opanowania Ultra Instinct na najwyższym poziomie. Przy lepszych warunkach produkcyjnych ta historia ma szansę zabłysnąć tak, jak nigdy wcześniej.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!