Finał kultowej serii wciąż zmierza do kin, ale prace nad produkcją napotkały poważne przeszkody.
Choć Vin Diesel sugerował niedawno w mediach społecznościowych, że zdjęcia do Szybkich i wściekłych 11 już trwają, komunikat ten został mylnie zinterpretowany. Wygląda na to, że rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. Nowych informacji o kulisach produkcji dostarczył Alan Ritchson, który ma powrócić w finałowej odsłonie serii.
Vin Diesel
Budżet stał się największym wyzwaniem
W rozmowie w podcaście Happy Sad Confused aktor przyznał, że prace nad filmem utknęły przez kwestie finansowe.
Rozmawiamy o tym cały czas i jestem częścią tych rozmów. Przed nami jest wiele przeszkód. Ten film jest bardzo drogi – wręcz zbyt drogi. W obecnej formie nie ma to większego sensu. Trzeba znaleźć bardziej efektywny sposób realizacji, jednocześnie zachowując skalę, do której przyzwyczaiła widzów ta seria. Stoimy przed naprawdę trudnym wyzwaniem i wszyscy próbują je rozwiązać.
Mimo problemów Ritchson nie ma wątpliwości, że film ostatecznie powstanie.
Powstanie jeszcze jedna część i myślę, że będzie świetna. Teraz chodzi po prostu o rozwiązanie kilku naprawdę dużych problemów.
GramTV przedstawia:
Według wcześniejszych doniesień studio Universal miało zażądać znaczącego obniżenia kosztów produkcji. Mówi się, że twórcy muszą znaleźć oszczędności sięgające nawet 140 milionów dolarów, a scenariusz przez długi czas pozostawał niedokończony.
Szybcy i wściekli 11 mają domknąć historię rozpoczętą w Szybkich i wściekłych 10, której finał zakończył się efektownym cliffhangerem z Dominikiem Toretto i jego synem uwięzionymi na zapadającej się tamie. Wieloletnie opóźnienie produkcji może jednak sprawić twórcom dodatkowy problem – w filmowym świecie od tamtych wydarzeń minie zaledwie chwila, podczas gdy odtwórca roli młodego Briana zdąży wyraźnie dorosnąć. Na ten moment Universal wciąż planuje premierę Szybkich i wściekłych 11 na 17 marca 2028 roku, choć studio nie ogłosiło jeszcze oficjalnej obsady ani rozpoczęcia zdjęć.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!