Szefowie studiów Xboxa mają dość Game Passa? Jason Schreier twierdzi, że wielu z nich „nienawidzi” usługi

Mikołaj Berlik
2026/07/19 16:30
2
0

Ciekawe wieści z nowego podcastu.

Xbox Game Pass od lat pozostaje jednym z filarów strategii Microsoftu, lecz za kulisami firmy ma narastać niezadowolenie z powodu jego istnienia. Tak przynajmniej twierdzi ceniony dziennikarz branżowy Jason Schreier, który ujawnił, że część liderów studiów należących do Xbox Game Studios krytycznie ocenia model subskrypcyjny.

Xbox
Xbox

„Game Pass zniszczył wartość gier”

W najnowszym odcinku podcastu Triple Click Jason Schreier stwierdził, że rozmawiał z wieloma osobami kierującymi studiami należącymi do Xboxa. Według jego informacji część z nich uważa, że Game Pass negatywnie wpływa zarówno na sprzedaż ich produkcji, jak i na postrzeganą wartość gier jako produktu.

Wczytywanie ramki mediów.

Jak relacjonuje dziennikarz, deweloperzy mają uważać, że obecność tytułów w abonamencie sprawia, iż gracze coraz rzadziej decydują się na ich zakup. Schreier powiedział, że w kierownictwie Xbox Game Studios znajduje się wiele osób, które „absolutnie nie znoszą Game Passa” i są przekonane, że usługa „zniszczyła wartość ich gier” oraz przyczyniła się do obniżenia wartości całej branży.

Jednym z głównych argumentów ma być zmiana zachowań konsumentów. Według Schreiera wielu graczy zamiast kupować nowe produkcje za kilkadziesiąt dolarów, wybiera miesięczną subskrypcję, w ramach której otrzymuje dostęp do wielu premier.

GramTV przedstawia:

Zdaniem części szefów studiów taki model ogranicza sprzedaż pojedynczych tytułów i sprawia, że coraz trudniej przekonać odbiorców do zakupu gry poza usługą abonamentową.

Warto podkreślić, że są to informacje przekazane przez Jasona Schreiera, a nie oficjalne stanowisko Microsoftu ani Xbox Game Studios. Firma od lat konsekwentnie przedstawia Game Pass jako kluczowy element swojej strategii i wielokrotnie podkreślała korzyści płynące z modelu subskrypcyjnego zarówno dla graczy, jak i twórców.

Słowa Schreiera pokazują jednak, że wewnątrz organizacji może nie być już tak kolorowo pod względem Game Passa.

Komentarze
2
GThoro
Gramowicz
Wczoraj 17:05

Brzmi to sensownie, pytanie tylko czy jest to zmierzalne, czy może to takie dywagacje jak z piraceniem gier. "Gdyby każdy pirat kupił grę byśmy byli bogatsi" pomyślał prawie każdy z zarządu, a wiemy, że tak właśnie myśleli o piractwie, więc czy każdy kto ma game passa kupił by te gry na premierę? Według nich pewnie tak, dlatego są niezadowoleni. 

dariuszp
Gramowicz
Wczoraj 16:50

Wydaje mi się że sprzedaż będzie inna niż w wypadku gry która nie jest w game pass ale znowu da się ją porównać między tytułami które są w game pass. 

Bo Expedition 33 czy Stalker 2 sprzedały się dobrze i są popularne na Steam mimo game pass. Co sugeruje że dobra gra broni się sama. Fakt że owa sprzedaż mogła być większą ale znowu klienci utrzymują abonament co powinni być wartością samą w sobie. 

Osobiście nie korzystam z abonamentów. Dobre gry kupuje. I kupuje je najpierw na GOG a potem na Steam. Czemu? Bo tak jak wracam do niemal 30-letniego Fallouta 2 tak pewnie będę chciał za 20 lat pograć w Kingdom Come 2.