Szef OpenAI ma problem z AI na twoim komputerze. Jego zdaniem marnujesz RAM

Maciej Petryszyn
2026/11/02 13:50
6
0

Pamięć RAM to obecnie towar skrajnie deficytowy. Dlaczego? Wszystko dzięki sztucznej inteligencji.

A raczej z uwagi na generowane przez AI zapotrzebowanie w tym właśnie sektorze. Zapotrzebowanie, które stale rośnie.

Sam Altman narzeka na marnowanie DRAM
Sam Altman narzeka na marnowanie DRAM
Grafika wygenerowana przez AI

Szef OpenAI wolałby RAM w chmurze niż w naszych komputerach

Teraz w temacie niedoborów pamięci DRAM wypowiedział się Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI. 41-latek skrytykował pomysł uruchamiania modeli AI na prywatnych komputerach. Według biznesmena, to wręcz swoiste marnotrawstwo i tak trudno przecież dostępnych zasobów – szczególnie że pamięć ta, według Altmana, jest i tak wykorzystywana przez użytkowników w minimalnym tylko stopniu. Szef OpenAI wyraził przy tym przekonanie, że najefektywniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o wykorzystywanie AI do celów prywatnych, byłaby chmura, co pozwalałoby na przeznaczenie większych zasobów DRAM na poczet dalszego rozwoju centrów danych.

W rozmowie z kanałem Cheeky Pint Altman stwierdził:

Wiele osób chce uruchamiać modele AI lokalnie. Z jakiegoś powodu zakładają, że problem został już rozwiązany, ponieważ będziemy mieli modele open source, które uruchomimy na własnych komputerach, a więc nie będziemy potrzebowali całej tej infrastruktury w centrach danych. Jednak z perspektywy globalnego podziału zasobów to naprawdę fatalne rozwiązanie, gdy każdy posiada w swoim komputerze część ograniczonych światowych zasobów pamięci DRAM, która jest wykorzystywana zaledwie przez pięć procent czasu. Jeśli próbujemy radzić sobie w warunkach tak poważnych ograniczeń podaży, powinniśmy dążyć do maksymalnego wykorzystania zasobów w chmurze. Z jakiegoś powodu intuicja wielu ludzi podpowiada im coś zupełnie przeciwnego.

GramTV przedstawia:

Altman przy okazji niedawnego wystąpienia w ONZ poparł słowa Dario Amodei z Anthropic, który przyznał, iż źle zarządzana sztuczna inteligencja zagrożeniem dla ludzkości. Amodei apelował też spowolnienie tempa rozwoju AI, by, według niego, zmniejszyć ryzyko, że coś pójdzie poważnie nie tak. Poparcie dla tej wypowiedzi wyraził także Elon Musk z xAI. Zbiegło się to w czasie ze słowami byłego pracownika Anthropic i OpenAI, Jacoba Coxona. Ten wprost przyznał, że sami badacze tematu sztucznej inteligencji szczerze wierzą, że może ona nas wszystkich zabić do końca tej dekady. Mimo to amerykańska administracja pozostaje sceptyczna co do potrzeby wdrożenia dodatkowych regulacji w tym temacie.

Pytanie tylko, czy nadal możemy mówić o SZTUCZNEJ inteligencji? Wszak Donald Trump niedawno jednoosobowo zadecydował, iż jedyną prawidłową nazwą dla tej technologii powinna być superinteligencja. Jednocześnie prezydent Stanów Zjednoczonych wprost deklarował, iż pomimo apeli technologicznych gigantów nie ma zamiaru prawnie spowalniać rozwoju AI. Chodzi oczywiście o trwający wyścig technologiczny z jednym z największych rywali USA, czyli Chinami.

Komentarze
6
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 15:08
dariuszp napisał:

Facet myli interesy użytkowników z jego własnym. Niech spada na drzewo. Dodam że to nie pierwsza jego głupia wypowiedź. Typowy oderwany od rzeczywistości koleś który najwyraźniej nie rozwinął zbytnio umiejętności społecznych. 

Gdyby miał ich trochę to by dawno sobie najął jakiegoś typa który byłby twarzą firmy żeby ludzie nie słuchali tych bzdur. 

Socjopata, jak każdy inny milioner.

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 15:00

Facet myli interesy użytkowników z jego własnym. Niech spada na drzewo. Dodam że to nie pierwsza jego głupia wypowiedź. Typowy oderwany od rzeczywistości koleś który najwyraźniej nie rozwinął zbytnio umiejętności społecznych. 

Gdyby miał ich trochę to by dawno sobie najął jakiegoś typa który byłby twarzą firmy żeby ludzie nie słuchali tych bzdur. 

Grze
Gramowicz
Dzisiaj 14:39
jakubcjusz napisał:

Chciałbym z tego miejsca wyrazić co myślę o szefie OpenAI, ale nie mogę, bo dostałbym bana.

Mam dokładnie to samo zdanie. Jednak ban to mały pikuś. Zgodnie z projektem Ustawy o "środkach ograniczających", druk 3003, szykowana jest m.in. kara za dezinformację do 20 milionów, nakładana przez Dyrektora Urzędu Skarbowego - a więc w trybie administracyjnym, bez prawa do ponownego rozpatrzenia w trybie natychmiastowym (jak mandaty Sanepidu za plandemii wrażego wirusa).

A przecież opinia może być niezgodna ze stanem faktycznym, więc może być dezinformacją. A w przypadku pana Altmana, każda opinia jest niezgodna ze stanem faktycznym - do decyzji właściwego Dyrektora Urzędu Skarbowego.

Przypomnę, że zarówno Karol Marks, jak i pan Altman wywodzą się z tego samego pnia, więc zamiłowanie do komunizmu wyssali z mlekiem matki. To ich naturalny, plemienny odruch.

"Nie będziesz miał niczego (pamięci RAM) i będziesz szczęśliwy (w chmurze)" - to podobno powiedział jeden łysy pan o iście niemieckim nazwisku. I tu wraca nam znowu Karol Marks, obywatel Deutscher Bund...




Trwa Wczytywanie