To byłoby odważne posunięcie ze strony twórców, ale ucieszyłoby to fanów Knights of the Old Republic.
O Star Wars: Fate of the Old Republic znów stało się głośno. Niedawno informowaliśmy, że gra znajduje się w dobrych rękach i w Arcanaut Studios, które odpowiada za projekt, pracuje więcej byłych deweloperów z BioWare. Chociaż gra znajduje się na wczesnym etapie produkcji i nie znamy żadnych szczegółów nowej gry z uniwersum Gwiezdnych wojen, to coraz częściej pojawiają się spekulacje dotyczące systemu walki w Star Wars: Fate of the Old Republic. Część graczy spodziewa się odejścia od turowego systemu walki na rzecz dynamicznych starć w czasie rzeczywistym, podobnie jak miało to miejsce w przypadku remake’ów Final Fantasy 7. Tymczasem coraz częściej wraca temat mechaniki, która w Star Wars: Knights of the Old Republic 2 była czymś wyjątkowym i mogłaby idealnie pasować do nowej produkcji osadzonej w czasach Starej Republiki.
Star Wars: Fate of the Old Republic
Star Wars: Fate of the Old Republic – walki z bossami powinny być inspirowane starciami z KOTOR-a 2?
Jednym z największych powodów ekscytacji związanej z Fate of the Old Republic pozostaje możliwość powiązania gry z wydarzeniami, postaciami i motywami znanymi z Knights of the Old Republic oraz jego kontynuacji. Pojawiają się spekulacje, że nowa produkcja może czerpać zarówno z całej serii KOTOR, a nawet MMORPG Star Wars: The Old Republic.
Szczególnie druga część serii KOTOR wyróżniała się bardzo nietypowym podejściem do klasycznych systemów RPG. Produkcja studia Obsidian Entertainment powstawała w ogromnym pośpiechu i trafiła na rynek w 2004 roku w niedokończonym stanie. Ograniczony czas i problemy produkcyjne sprawiły jednak, że twórcy byli zmuszeni szukać kreatywnych rozwiązań, które ostatecznie stały się jednymi z najbardziej pamiętnych elementów gry.
Dotyczyło to między innymi walk z bossami. W przeciwieństwie do pierwszego Knights of the Old Republic, kontynuacja znacznie rzadziej stawiał na klasyczne pojedynki wymagające wyłącznie pokonania przeciwnika w walce. W wielu kluczowych momentach starcia zamieniały się w intensywne dyskusje filozoficzne i emocjonalne konfrontacje, gdzie zwycięstwo można było osiągnąć dzięki odpowiednim wyborom dialogowym.
Dobrym przykładem była relacja z Atris. Podczas rozmów gracze mogli stopniowo odkrywać jej motywacje i wewnętrzne konflikty, jeśli rozwijali odpowiednie statystyki postaci. Podobnie wyglądały spotkania z Darthem Sionem, Darthem Trayą czy nawet finałowe starcie, gdzie rozmowa często miała większe znaczenie niż sam pojedynek.
GramTV przedstawia:
Najbardziej pamiętnym przykładem pozostaje starcie z Darthem Sionem. Sith był praktycznie nieśmiertelny dzięki mocy Mocy podtrzymującej jego zniszczone ciało. Pokonanie go w zwykłej walce było niemożliwe. Gracz musiał przekonać go do porzucenia cierpienia i zaakceptowania śmierci, przechodząc kolejne testy dialogowe zależne od rozwoju bohatera oraz wyborów po Jasnej lub Ciemnej Stronie Mocy.
To rozwiązanie powstało częściowo z konieczności, ale dla wielu fanów stało się jednym z najbardziej wyjątkowych momentów w historii gier RPG. Obsidian udowodnił wtedy, że dobrze napisane dialogi mogą być równie emocjonujące jak widowiskowe pojedynki na miecze świetlne.
Właśnie dlatego coraz więcej fanów uważa, że Star Wars: Fate of the Old Republic powinno wrócić do tego nietypowego modelu projektowania walk z bossami. Niezależnie od tego, czy nowa produkcja postawi na historię Sithów, Jedi czy konflikt obu stron, bardziej rozbudowane starcia w samych dialogach mogłyby stać się jedną z największych zalet gry.
Fani podkreślają, że to właśnie rozmowy i możliwość wpływania na postacie sprawiały, że Knights of the Old Republic 2 wyróżniało się na tle innych RPG. W wielu momentach większą satysfakcję dawała sama konfrontacja ideologiczna niż walka. Podobne założenia przyjęło chociażby Larian Studios projektując Baldur’s Gate 3, gdzie w grze ze świata Dungeons & Dragons również wiele walk z bossami można było uniknąć wyłącznie w rozmowach.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!